ReklamaA1 - rezydentura Tło Dla Mew

Chwile grozy na jeziorze Białoławki na Mazurach. Lód załamał się pod wędkarzem

Zdjęcie poglądowe.
Zdjęcie poglądowe. fot. mazury24.eu

Mazurska zima, choć malownicza, po raz kolejny pokazała swoje zdradliwe oblicze. W powiecie piskim, na jeziorze Białoławki, doszło do dramatycznego wypadku, który niemal zakończył się tragedią. Pod wędkarzem pękła tafla lodu. Tylko błyskawiczna reakcja służb uratowała go przed najgorszym.

Wypadek miał miejsce na wysokości miejscowości Kwik. To właśnie tam, około stu metrów od linii brzegowej, jeden z wędkarzy postanowił skorzystać z mroźnej aury. Ciszę zimowego popołudnia przerwał jednak trzask pękającego lodu. Mężczyzna w ułamku sekundy znalazł się w lodowatej wodzie, tracąc grunt pod nogami.

Jako pierwszy na miejsce dotarł patrol policji. Funkcjonariusze, wykazując się ogromną odwagą i opanowaniem, zdołali dotrzeć do tonącego i wyciągnąć go na powierzchnię jeszcze przed przybyciem wyspecjalizowanych jednostek ratownictwa wodnego. Poszkodowany, skrajnie wyziębiony, został natychmiast przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala. Obecnie lekarze walczą o jego powrót do zdrowia, a stan mężczyzny nie został jeszcze publicznie sprecyzowany.

Zdarzenie to rzuca cień na pozornie bezpieczne statystyki publikowane w cotygodniowych raportach lodowych. Choć w regionie pokrywa lodowa osiąga imponujące grubości, przypadek z jeziora Białoławki udowadnia, że lód nigdy nie jest w stu procentach bezpieczny.

Ratownicy i służby mundurowe biją na alarm. Mimo że w wielu miejscach pomiary wskazują nawet 40 cm lodu, nie jest to regułą dla całego akwenu. Co gorsza, na jeziorach zaobserwowano "śmiałków", którzy wjeżdżają na taflę samochodami.

- Jezioro to nie miejsce do jazdy samochodem. Przestrzegamy przed tym kategorycznie. Miejsca w sąsiedztwie kanałów, ujść rzek czy mostów (jak np. Most Sztynorcki) mogą mieć drastycznie inną wytrzymałość niż środek jeziora – czytamy w ostrzeżeniach służb.

Struktura lodu jest niejednorodna. Tak zwany śniegolód (powstały z zamarzniętego śniegu i wody) ma znacznie mniejszą wytrzymałość niż lód czarny. Przy obecnych wahaniach temperatury, każda próba wejścia na lód bez odpowiedniego sprzętu (kolce lodowe, kombinezon wypornościowy) jest igraniem z losem.

Wypadek w miejscowości Kwik powinien być przestrogą dla wszystkich pasjonatów zimowego wypoczynku. Mazury zimą są piękne, ale bywają też bezlitosne.

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 1
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Domki Paprotki

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Amax
ReklamaA2 - Yamaha