Cień historii. Śladami I wojny światowej na Mazurach

Historia9 stycznia 2020, 9:27
Cień historii. Śladami I wojny światowej na Mazurach

Kiedy myślimy o historii Mazur, głównie przychodzą nam do głowy czasy Zakonu Krzyżackiego czy okres II wojny światowej – mamy bowiem pozostałości krzyżackich zamków obronnych czy rozległe systemy bunkrów z czasu ostatniego światowego konfliktu. Tymczasem nieco zapomniana jest historia I wojny światowej. Na Mazurach zachowało się po tym okresie sporo miejsc pamiątkowych.

Kiedy przychodzi nam na myśl I wojna światowa, wspominamy najczęściej bitwę pod Tannenbergiem z sierpnia 1914 r. czy bitwę zimową z początku 1915 roku. Tymczasem na Mazurach jest wiele ciekawych miejsc upamiętniających pierwszy, globalny konflikt zbrojny narodów. Podróżując po tym regionie warto je zobaczyć.

Mikołajki – rejon umocniony

Chcąc ruszyć tropem I wojny światowej na Mazurach, warto odwiedzić region położony między Mikołajkami a Miłkami. W zachodniej części Mikołajek trafimy na blokhauzy wybudowane do obrony przepraw mostowych. Po bitwie wrześniowej, gdy strona niemiecka odzyskała panowanie nad całym łańcuchem jezior mazurskich, rozpoczęło się umacnianie przepraw. Do tej pory niestrzeżone były mosty i przesmyki w Kruklankach, Pozezdrzu, Staświnach, Miłkach, Cierzpiętach i w Okartowie. To były miejsca, którymi Rosjanie mogli przekroczyć linię jezior mazurskich i okrążyć giżycką Twierdzę Boyen. Zajęcie przesmyków dawało też dobre pozycje wyjściowe do ofensywy.

Już na jesieni 1914 roku powstał projekt utworzenia Giżyckiej Pozycji Polowej, która mogłaby nawet służyć do obrony okrężnej. Za najlepsze miejsce uznano pierścień jezior Śniardwy, Tyrkło, Buwełno, Kruklin, Gołdopiwo, Święcajty, Mamry, Dejguny, Ryńskie, Tałty, Mikołajskie. Bardzo szybko, w ciągu miesiąca zbudowani pierwsze fortyfikacje. Już na jesieni stały się miejscem zaciętych walk. Do ciężkich starć doszło w okolicach Szymonki, Paprotek i Bagien Nietlickich.

Bunkry, stanowiska artylerii

Czas ruszyć w kierunku Giżycka. Przed wsią Szymonka warto przystanąć przed lasem. Na jego skraju dostrzeżemy linię okopów. Na leśnej łące natomiast zachowały się elementy fortyfikacji. Na niewielkim wzniesieniu dostrzeżemy cztery wkopane w ziemię stanowiska dla artylerii. W miejscowości Szymonka możemy obejrzeć pomnik ku czci mieszkańców wsi poległych w czasie w czasie I wojny światowej.

Na 16 zabitych z Szymonki, 10 ma polskie nazwiska: Baginski, Grzesik, Sadowski, Skorzinski, Skowronek, Smolich, Sobolewski; z Olszewa 14, z Rudówki 16 (w tym Olschewski), z Górkła 6 (np. Dombrowski, Tomalik).

Zaraz za mostem na kanale Szymońskim skręcamy w lewo. Tam możemy obejrzeć wybetonowane stanowisko dla trzech dział, ze schronem dla załogi. Umiejscowiona tu artyleria mogła ostrzeliwać teren na północ od Mikołajek.

Jadąc w kierunku Bogaczewa, skręcamy w prawo nad kanał Kula, łączący jeziora Jagodne i Boczne. Tu mamy do dyspozycji parking za mostem. Musimy cofnąć się na zachodni brzeg, gdzie znajdziemy ślady okopów. Podążając drogą asfaltową, musimy skręcić w pierwszą leśną przecinkę. Po prawej stronie zobaczymy wysoki wał ziemny. Z jego szczytu możemy zobaczyć zniszczony obiekt betonowy. Jedynym ocalałym elementem jest wymurowana studzienka. Prawdopodobnie był to schron piechoty. Umieszczono go w wąskim miejscu cypla, skąd można było kontrolować szosę do Bogaczewa.

Cmentarze wojenne

Na południe od Paprotek znajduje się cmentarz żołnierzy z czasów I wojny światowej. Kiedy miniemy ostatnie zabudowania i skręcić w aleję z wierzb. Dotrzemy do wzniesienia porośniętego sosnami. Pochowano tu żołnierzy niemieckich i rosyjskich.

Warto wiedzieć, że w listopadzie 1914 roku pod niemieckie linie dotarła 10. armia generała Sieversa. Czoło stawiła im osłabiona 8. armia generała Belowa. Zacięte walki toczyły się na terenie Bagien Nietlickich i Gór Paproteckich.

Cmentarz wojenny w Żywkach

Obie strony kopały systemy okopów, próbowały swymi pozycjami, pod ostrzałem artylerii, zbliżyć się do pozycji przeciwnika. Z niemieckich nagrobków można odczytywać z jakich formacji żołnierze ginęli w czasie tego starcia.

Cmentarz wojenny Kolonia Pozedrze

Bardzo zacięte walki toczyły w Marcinowej Woli nad jeziorem Buwełno. W centrum tej miejscowości znajduje się cmentarz wojenny, gdzie pochowanych jest 169 żołnierzy niemieckich i 301 rosyjskich. Napis na jednej ze zbiorowych mogił głosi: „Tutaj leży w spokoju 72 niemieckich żołnierzy poległych za króla i ojczyznę w listopadzie i grudniu 1914 roku. Marczyna Wolla”.

Walki w tych okolicach trwały do połowy lutego 1915 roku, kiedy ruszyła niemiecka ofensywa.

Cmentarz wojenny Jagerhohe

W Marcinowej Woli znajdziemy dwa rowy przeciwczołgowe. Kierując się bardziej na południe zobaczymy wystające z ziemi studzienki „garnczków Kocha”, czyli jednoosobowych schronów z okresu II wojny światowej. Za nimi znajdziemy kilka wysadzonych schronów piechoty. Można je obejrzeć, choć są poważnie zniszczone. Na pobliskim wzniesieniu znajduje się  w miarę dobrze zachowany duży schron dla kompanii piechoty. Można go zwiedzić, ale warto mieć ze sobą latarkę. W tę samą górkę wkopany jest także jeszcze jeden, mniejszy schron. Wszystkie obiekty połączone są rowami łącznikowymi i otoczone okopami z II wojny światowej. Prawdopodobnie przed ofensywą rosyjską, gdy ludność Prus Wschodnich przygotowywała prowincje do obrony, wykorzystano stare fortyfikacje jako zaplecze.

Zobacz Marcinową Wolę na zdjęciach

Już w lutym 1915 roku rozpoczęto budowę kolejnych 255 schronów ze ścianami i stropami grubymi nawet na 1,5 metra. Budowę kontynuowano do 1917 roku i podczas I wojny światowej fortyfikacje nie odegrały już żadnej roli.

Twierdza Boyen

Nie można podróżować po Mazurach szlakiem pozostałości po I wojnie światowej, nie odwiedzając Giżycka i słynnej Twierdzy Boyen. Chociaż wzniesiona została dużo wcześniej niż wybuchł ten światowy konflikt, odegrała w nim ważną rolę.

Twierdza powstała w latach 1843 – 1855 jako obiekt blokujący strategiczny przesmyk pomiędzy jeziorami Niegocin i Kisajno. Na początku kwietnia 1843 r. król Fryderyk Wilhelm IV wydał rozkaz rozpoczęcia budowy twierdzy. Opracowany został projekt, który zakładał wybudowanie na planie sześcioboku ziemno–murowanego fortu zaporowego w bezpośrednim pobliżu miasta na tzw. Wyspie Giżyckiej.

Zobacz jak wygląda Twierdza Boyen

Z punktu widzenia strategii obronnej linia Wielkich Jezior Mazurskich odgrywała istotną rolę. W przededniu I wojny światowej naturalne elementy terenowe i wybudowane wokół Twierdzy Boyen umocnienia miały zablokować, na czas rozstrzygnięcia na froncie zachodnim, wkraczającą do Prus Wschodnich armię rosyjską. W tym momencie giżycki fort odgrywał również istotną rolę w mobilizacji wojsk na terenie Mazur, a gdy po przeprowadzeniu mobilizacji większość armii została wyprowadzona z Giżycka, w mieście pozostało pod komendą płk. Busse ok. 4000 żołnierzy. Siły te przeprowadziły liczne wypady godzące w poszczególne oddziały nadciągającej armii rosyjskiej, a następnie w sierpniu 1914 roku skutecznie broniły Twierdzy Boyen przed rosyjskim natarciem.

I wojna światowa była pierwszym wielkim konfliktem na tak dużą skalę. Pamiętajmy, że w tej wojnie poległo wielu Mazurów i Polaków, walczących po obu stronach - niemieckiej i rosyjskiej.


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 24

  • 18
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 1
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 4
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 1
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - BOATS SPRING SHOW