Droga niezgody. Jakie są trzy możliwe warianty budowy S16 przez Mazury?

27 listopada 2019, 8:596 KomentarzyCzy niedługo w tle będzie widać most? fot. mazury24.eu

Jedni stanowczo protestują przeciwko budowie tej drogi przez Mazury. Inni wskazują, że to wymóg czasu i infrastruktura drogowa w tej części Polski po prostu musi zacząć się rozwijać. GDDKiA planuje budowę drogi łączącej Ełk i Mrągowo. Przeciwko budowie 4-pasmowej jezdni w sercu Krainy Wielkich Jezior protestują mieszkańcy i samorządowcy. Inwestycja nie podoba się także piłkarzowi, Kamilowi Glikowi. Jakie więc są proponowane trzy warianty budowy tej trasy?

Droga ekspresowa S16 ma połączyć drogę S19 w Białymstoku z S61 w Ełku i dalej z drogą S51 w Olsztynie. W ten sposób trasa ma spiąć dwa międzynarodowe korytarze transportowe - via Baltica i via Carpatia. Trasa ma prowadzić od Ełku do Mrągowa - w sumie ponad 70 kilometrów w samym sercu Mazur.

Trzy warianty i mosty – jeden zły?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opracowała trzy warianty przebiegu planowanej trasy S16.

Droga została podzielona na dwa korytarze: Mrągowo – Mikołajki i Mikołajki – Ełk. Ten ostatni nie budzi wątpliwości projektantów, dlatego nie opracowano dla niego żadnych wariantów. Z kolei dla korytarza Mrągowo – Mikołajki przedstawiono trzy warianty przebiegu. Dwa pierwsze są zbliżone do obecnej trasy „szesnastki”. Pierwszy przez Kosewo i Baranowo od strony północnej, drugi przez Kosewo i Baranowo od strony południowej. Oba zakładają budowę mostu przez południową część jeziora Tałty tuż koło Mikołajek.

Trzeci prowadzi bardziej na północ od obecnej drogi nr 16 przez Użranki, Mrówki i Ławki i wiąże się z budową dwóch mostów nad jeziorami Juksty koło Mrągowa i Tałty, tyle że w jego północnej części, niedaleko Rynu.

To właśnie trzeci wariant, który nosi nazwę „C”, budzi najwięcej kontrowersji wśród lokalnej ludności.

„Ratujmy Mazury” przeciw drodze

Inicjatywa „Ratujmy Mazury” stanowczo protestuje przeciwko budowie tej trasy. Powód? Spodziewane zbyt duże natężenie ruchu kołowego i nieodwracalne zniszczenie walorów krajobrazowych Mazur.

- Też chcemy dobrych, bezpiecznych dróg, za którymi tęsknimy, tak jak tęsknimy za chodnikami i trasami rowerowymi. Jesteśmy jednak świadomi nieodwracalnych zaburzeń w krajobrazie poprzez poprowadzenie drogi o takim natężeniu ruchu (ok. 20 tys. aut na dobę). Poprzez budowę ogromnych mostów, które zamiast łączyć będą dzielić ludzi, będą utrudniać rozwój turystyki wodnej, będą niszczyć wyjątkowe na skalę europejską punkty widokowe" - czytamy na stronie inicjatywy Ratujmy Mazury, zrzeszającej przeciwników budowy.

Przeciwnicy nie tylko protestują ale również kierują petycje w tej sprawie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie.

Jak wskazują ekolodzy, w ramach inwestycji planowana jest budowa – największej w Polsce – estakady przecinającej jezioro Tałty o długości 350 metrów z pylonami wysokości prawie 150 metrów. Ze względu na trudny teren – liczne jeziora, wody stojące i płynące, bagna i tereny podmokłe oraz wzgórza morenowe – niezbędne będzie wykonanie olbrzymich prac ziemnych i przerzucenie milionów metrów sześciennych ziemi. Oznacza to olbrzymie zniszczenie terenu w szerokim pasie wzdłuż planowanej drogi i nieodwracalną dewastację cennych przyrodniczo terenów

- Wszyscy turyści, którzy przez lata odwiedzaliście Mazury znajdując tu oazę spokoju, wytchnienia, łapiąc łyk świeżego powietrza, żeglując, biwakując - chcecie poświęcić to wszystko tylko dlatego, żeby móc szybciej dojechać na Mazury? Dojedziecie szybciej, ale i szybciej będziecie mogli wrócić do domu, gdyż w pewnym momencie okaże się, że szum pędzących TIR'ów i całego tranzytu tnącego Mazury - niosący się po tafli wody zagłuszy szum fal, śpiew ptaków, a czyste powietrze wcale już nie będzie takie czyste- czytamy w jednej z internetowych petycji, skierowanych do GDDKiA.

Protest budzi tylko jeden wariant

Jarosław Kociałkowski z Komitetu Ochrony Ziemi Ryńskiej powiedział PAP, że lokalna społeczność nie sprzeciwia się modernizacji drogi, ale protestuje przeciw jednemu z trzech wariantów, tak zwanemu wariantowi C najbardziej wysuniętemu na północ, przebiegającemu niedaleko Rynu. Wariant zakłada przebieg trasy od Mrągowa na północ, w pobliżu Muntowa przecina jezioro Juksty, a niedaleko Notystu Wielkiego przechodzi przez jezioro Tałty, po tym przechodzi na południe do miejscowości Woźnice.

- Jest on najdroższy, najbardziej ingeruje w środowisko, nie ma dróg dojazdowych, które trzeba będzie wybudować od podstaw. Jesteśmy przeciwko trwonieniu pieniędzy podatników - ocenił.

Petycja została udostępniona m.in. przez piłkarską gwiazdę, Kamila Glika.

Do protestów dołączają też samorządowcy

Gminna Komisja Architektoniczno-Urbanistyczna w Mrągowie: "Analizując każdy z przeprowadzonych wariantów przebiegu komisja stwierdza, że realizacja któregokolwiek z nich to zniszczenie walorów Mazur takich, jakie znamy. W przedstawionych trzech wariantach proponuje się bezpowrotne rozcięcie cennego przyrodniczo i krajobrazowo obszaru budowlą drogową, przekraczającą skalą wszystko, co do tej pory na Mazurach zbudowano".

Przeciw tej inwestycji protestuje Rada Miejska w Rynie: „Powstanie drogi ekspresowej i - gigantycznego mostu o nieznanych bliżej parametrach na terenie gminy Ryn wprowadzi istotną fizyczną barierę odcinającą północną część gminy, spowoduje głęboką ingerencję w cenne środowiskowo obszary, w tym lasy. Spowoduje nieprzerwany hałas i emisję zanieczyszczeń, a w efekcie nieodwracalne zmiany w ekosystemie. Inwestycja ta stanowi realne zagrożenie dla głównego źródła utrzymania istotnej części mieszkańców, jakim jest turystyka".

Protest popierają również władze mazurskich Mikołajek. Wskazują, że remont DK16 jest potrzebny. Powinna jednak pozostać drogą o charakterze regionalnym.

Jak czytamy w ich piśmie: "Wyrażamy (…) swój sprzeciw wobec tworzenia przez środek Mazur międzynarodowego korytarza transportowego, który spowoduje, że Mazury zostaną poddane presji intensywnego ruchu tranzytowego".

Droga jednak będzie

Od kwietnia tego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi cykl spotkań informacyjnych z mieszkańcami Mazur. Na spotkania mieszkańcy natomiast przychodzą z transparentami przeciwko budowie.

Jak powiedział PAP rzecznik olsztyńskiego oddziału GDDKiA Karol Głębocki, "wszędzie były bardzo emocjonalne i burzliwe".

- Wiemy z doświadczenia, że na takie spotkania przychodzą najczęściej ci, którzy są przeciw. Teraz też tak było i nie dziwimy się temu - powiedział Głębocki i dodał, że GDDKiA sporządzi raporty ze spotkań i będzie "rozważać wszelkie związane z inwestycją wnioski".

- Do końca roku chcemy wybrać któryś z wariantów i przedstawić go do rekomendacji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. To ta instytucja będzie organizować konsultacje społeczne ws. przebiegu trasy S16 i od decyzji środowiskowej będą zależały dalsze losy tej trasy - powiedział PAP Głębocki. - Wszystkie te głosy będziemy brali pod uwagę wskazując do zaopiniowania jeden z wariantów budowy tej drogi. Trzeba jednak pamiętać, że ocenie podlegać będzie nie tylko aspekt społeczny, ale także środowiskowy czy ekonomiczny.

Dodał, że "nie da się zbudować nowej drogi nie niszcząc przyrody w miejscu inwestycji". - Całe Mazury są cenne przyrodniczo i my sobie z tego zdajemy sprawę. Trasę nr 16 wpisano do rządowych dokumentów dotyczących sieci dróg w naszym kraju i to nas obliguje do podjęcia działań, by "szesnastka" przez Mazury była drogą ekspresową - powiedział Głębocki.

Finał – przetarg rozstrzygnięty?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła już oferty w ponownym przetargu na projekt i budowę drogi ekspresowej S16 Borki Wielkie - Mrągowo. O realizację jednego z odcinków "kręgosłupa Mazur" ubiega się siedmiu wykonawców. Wszystkie oferty przekraczają budżet inwestycji.

Drogowcy podali w komunikacie, że najniższą cenę 619,5 miliona złotych zaproponowała firma Polbud-Pomorze, a najwyższą 869,6 miliona złotych firma Polaqua. Tymczasem kosztorys GDDKiA to około 616,6 miliona złotych.

"Kolejnym etapem będzie weryfikacja złożonych ofert" - czytamy w komunikacie Generalnej Dyrekcji.

Do końca roku drogowcy chcą przedstawić któryś z wariantów trasy do rekomendacji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. To ta instytucja będzie organizować konsultacje społeczne ws. przebiegu trasy S16 i od decyzji środowiskowej będą zależały dalsze losy tej trasy.

Droga krajowa nr 16 jest na razie wyremontowana i zmodernizowana na odcinku z Olsztyna do Borek Wielkich. Olsztyńska GDDKiA jest na etapie podejmowania decyzji ws. remontu kolejnego odcinka tej trasy od Borek do Mrągowa - oferty na remont drogi znacznie przewyższają kwoty, które na ten cel mają drogowcy.


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 23

  • 4
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 7
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 6
    WKURZONY
  • 4
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - SUNPORT