
W ubiegły piątek Ełcka Kolej Wąskotorowa - jedyny tego typu czynny zabytek w tej części Polski, oficjalnie rozpoczęła sezon przewozów pasażerskich. To wydarzenie przyciągnęło tłumy entuzjastów techniki, rodziny z dziećmi oraz turystów spragnionych niespiesznego obcowania z naturą.
Inauguracja nie była jedynie formalnym przejazdem. Muzeum Historyczne w Ełku, które od dekady sprawuje pieczę nad kolejką, zadbało o to, by pasażerowie pierwszego kursu zapamiętali ten dzień na długo. Na trasie łączącej Ełk z Sypitkami przygotowano szereg atrakcji, które ożywiły historię mazurskiej wsi i techniki kolejowej.
Podróż trzydziestokilometrową trasą to propozycja dla tych, którzy chcą na chwilę zwolnić. Skład, prowadzony przez lokomotywę spalinową, toczył się miarowo przez malownicze tereny rozciągające się między jeziorami Selmęt Wielki i Regielski. Pasażerowie mogli wybierać między urokliwymi, otwartymi wagonami typu „letniak” a klasycznymi wagonami zamkniętymi.
Trasa wiedzie przez uśpione mazurskie osady: Mrozy Wielkie, Regielnicę, Kałęczyny i Laski Małe. Punktem kulminacyjnym wyprawy był postój w Sypitkach. Tam, zgodnie z tradycją, podróżni mieli półtorej godziny na relaks przy ognisku.
Jednak ubiegły piątek przyniósł coś więcej niż tylko pieczenie kiełbasek. Najmłodsi mogli obejrzeć spektakl teatralny, a dorośli ruszyli na spacer z przewodnikiem. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się zabytkowy młyn wodny z XIX wieku, malowniczo położony nad rzeką Legą.
Zanim jednak pociąg ruszył w trasę, goście mogli zgłębić historię samej kolei. Zrewitalizowany budynek stacyjny oraz cztery wagony ekspozycyjne pełnią funkcję muzeum. Można tam podziwiać dawne narzędzia kolejarskie, mundury oraz archiwalne dokumenty świadczące o dawnej potędze ełckiego węzła.
Przed startem obecnego sezonu oferta muzeum została wzbogacona o nowe eksponaty na plenerowej ścieżce edukacyjnej. Obok majestatycznego parowozu OL49 stanęły odrestaurowane unikaty: żuraw wodny z 1910 roku, wieża piaskowa oraz dźwig towarowy. To gratka dla pasjonatów inżynierii, pozwalająca zrozumieć, jak skomplikowaną machiną była dawna kolej.
Zainteresowanie piątkową inauguracją pozwala przypuszczać, że tegoroczny sezon może być rekordowy. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku ełcka wąskotorówka przewiozła blisko 17 tysięcy pasażerów. Przygotowana oferta, łącząca edukację historyczną z rekreacją, zdaje się trafiać w gusta współczesnego turysty, który szuka autentyczności.
Dla tych, którzy nie zdążyli na inauguracyjny przejazd, mamy dobrą wiadomość: sezon dopiero się zaczyna. Pociągi będą kursować regularnie aż do 27 września, oferując unikalną szansę na podróż w czasie w rytm stukotu kół na wąskim torze.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!