Historia jednej mgły - zobacz zdjęcia Mazur zza chmur

7 października 2019, 14:202 Komentarzy

Wszyscy żeglarze, turyści i goście, którzy co roku odwiedzają Mazury nie mogą nie dostrzec piękna przyrody, która ją tworzy. Każdy dzień, zachód słońca lub poranek w lesie potrafią być magiczne i niepowtarzalne. To też, jest jeden z powodów dla których postanowiliśmy Mazury odkryć na nowo - syzyfowa praca dająca mnóstwo przyjemności i satysfakcji.

Jednym z momentów, gdzie potęga jezior, przyrody i Mazur wbiła nas w przysłowiowy fotel miał miejsce wczoraj... Byliśmy gośćmi Port Mix Mamry, gdzie oprócz regat "o nic" oraz zakończenia sezonu w żeglarskim stylu (jeszcze raz serdecznie DZIĘKUJEMY za zaproszenie) postanowiliśmy zrobić jakieś "fajne" zdjęcia na nasz profil FB. 

Przyjechaliśmy w piątek - padało, w sobotę miało być piękne słońce, było ale na innej szerokości i długości geograficznej. Temperatura  na regatach wynosiła około 10 stopni, wieczór to już mocne 3 stopnie. Gorąco jednak było i tego wieczora nigdy nie zapomnimy. Wszystkim, którzy powiedzą że klimat żeglarstwa i magii Mazur zanika - mówimy stanowcze NIE. W nocy temperatura spadła poniżej zera, a my po przebudzeniu ciągle czekaliśmy na słońce i możliwość zrobienia dla Was ciekawych zdjęć. Poranna mgła była wszędzie! Czekając na słońce, postanowiliśmy w teorii sprawdzić wpływ mgły na drona - niestety w mgle nie powinno się z bardzo wielu powodów latać...

Po godzinie mgła zaczęła się przecierać, założyliśmy, że wyskoczymy dronem do góry i zrobimy zdjęcia jeziora gdzie mgła jeszcze jest. Poderwanie drona, jesteśmy w powietrzu i... okazuje się, że mgła się przetarła na chwilę. Bezpieczne rozwiązanie było tylko jedno - wprowadzić drona na wyższy pułap, gdzie może nie będzie mgły. Na wysokości około 100 metrów faktycznie jej nie było...

Nie było widać jeziora, brzegu, nas na dole... Była tylko mgła pod nami, słońce i niebieskie niebo... Widok niczym z samolotu - jednak te raczej nie latają na wysokości 100m. Utrzymując drona w powietrzu czekaliśmy, aż znów pojawi się widoczność. Moment czekania na możliwość powrotu (bez przelatywania przez mgłę) wykorzystaliśmy aby wykonać dla Was zdjęcia - możecie się z nimi zapoznać w poniższej galerii zdjęć...

Mazury same w sobie zachwycają nas bezwzględnie, jednak te zdjęcia przeszły nasze oczekiwania. Czy można było sobie wymarzyć lepsze zakończenie sezonu? naszym zdaniem nie.

Czekamy na kolejne niepowtarzalne momenty, dalej odkrywamy Mazury...


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 12

  • 11
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - SUNPORT