ReklamaA1- Ruciane Park

Legendarne, tajemnicze, zaskakujące. Te zamki na Mazurach musisz zobaczyć

BieżąceHistoria22 stycznia 2021, 15:03Komentarzy: 1
Legendarne, tajemnicze, zaskakujące. Te zamki na Mazurach musisz zobaczyć
 fot. mazury24.eu

Tajemnicze, chętnie odwiedzane, mające swoje legendy i podania. Średniowieczne zamki na terenie Mazur zachęcają do tego, aby będąc w tym regionie zajrzeć do nich i choć na chwilę przenieść się w czasie, do dawnych epok. Te obronne budowle doskonale się do tego nadają.

Ruszamy w trasę, po szlaku mazurskich zamków średniowiecznych.

Zamek w Rynie

Z Giżycka wyruszamy w kierunku zachodnim, szosą na Olsztyn. Poprzez Wilkasy, Szczybały Giżyckie, Skop i Trosy, dotrzemy do miasteczka Ryn, położonego 24 km na południowy zachód od Giżycka.

Nad Rynem góruje, przebudowana w renesansowym stylu, obszerna bryła starego, krzyżackiego zamczyska.

W 1393 r. ustanowiono tu komturię, której podlegały m.in. zamki w Kętrzynie, Giżycku i Ełku, a pierwszym ryńskim komturem został Fryderyk von Wallenrod, osadzony tu przez swojego brata Konrada - wielkiego mistrza zakonu. To właśnie Konrada Wallenroda uczynił Adam Mickiewicz tytułowym bohaterem swego romantycznego poematu. Jednak autentycznym pierwowzorem Mickiewiczowskiego Wallenroda był niewątpliwie Herkus Monte.

W latach 80. XIV w. ryńskie zamczysko miało dostojnych gości. Schronił się tu wraz z rodziną wielki książę litewski Witold, walczący wówczas ze swym stryjecznym bratem Jagiełłą. Witold podążył dalej, do siedziby wielkiego mistrza w Malborku, z prośbą o krzyżacką pomoc, zaś rodzina pozostała w ryńskiej gościnie. Legenda mówi, że kiedy Witold pogodził się z Jagiełłą i zdradził Krzyżaków, jego żona - księżna Anna wraz z dwójką maleńkich synów została zamurowana żywcem w sztolni młyńskiego kanału, biegnącego od jeziora Ołów pod zamkiem. Jej upiór w księżycowe noce nawiedza podobno korytarze i komnaty zamku. Legenda nie pokrywa się ze źródłami historycznymi.

W połowie XIX stulecia zamek przekształcono w więzienie, gdzie wykonywano wyroki śmierci. Istnieją przypuszczenia, że w latach drugiej wojny światowej dokonywano tutaj również eksterminacji ludności żydowskiej. Z zamku, w którym mieści się obecnie luksusowy hotel, roztacza się wspaniały widok na rozległą rynnę Jeziora Ryńskiego.

 

Zamek w Kętrzynie

Malowniczą szosą przez Nakomiady docieramy do Kętrzyna. Nad rzeką Guber swoją warowną osadę założyło pruskie plemię Bartów. Otoczone drewnianą palisadą grodzisko zwało się Rast (staropr. pal) i stąd wzięła się późniejsza nazwa zamku i miasta – Rastenburg (mazur. Rastenbork).

Krzyżacy zajmowali tereny Barcji w drugiej połowie XIII w., tocząc ciężkie walki z jej rdzennymi mieszkańcami. Podczas wielkiego powstania pruskiego w 1260 r. barckimi wojownikami dowodził Diwan Klekin, zwany Niedźwiadkiem – człowiek o szaleńczej odwadze, który ścigając zakonne oddziały dotarł aż do ziemi chełmińskiej. Kiedy zginął od strzału z kuszy podczas zdobywania zamku w Kowalewie, opór Bartów załamał się. W miejscu staropruskiej warowni nad Gubrem Krzyżacy wystawili w połowie XIV w. murowany zamek, który był siedzibą zakonnego prokuratora.

Zamek kętrzyński w 1945 r. spalili Rosjanie, ale w latach 60. ubiegłego stulecia został pieczołowicie zrekonstruowany w oparciu o jego średniowieczny wygląd.

Dzisiaj mieści się w nim dysponujące bardzo ciekawymi zbiorami (m.in. wiele eksponatów uratowanych ze zrujnowanych pałaców szlacheckich wokół Kętrzyna, m.in. Drogoszy i Galin) Muzeum Ziemi Kętrzyńskiej i biblioteka.

 

Bezławki – zamek, kościół i wiele tajemnic

Z Kętrzyna kierujemy się na południe w stronę Mrągowa, aby na 10 kilometrze we wsi Wilkowo skręcić z szosy mrągowskiej w prawo. Po około 3 km dotrzemy w szczególne miejsce – do wsi Bezławki. Nazwę wsi, wymieniono po raz pierwszy w 1356 r. jako – Bayselauke, co w języku staropruskim oznaczało – pole Baysego.

Pod koniec XIV w. Krzyżacy wybudowali tutaj niewielką, murowaną strażnicę, chronioną bardziej przez bagniska rzeki Dajny, niż mury. Jednak w latach 1402 – 1408 zyskała ona niespodziewanie wyjątkową rangę. Bolesław Świdrygiełło, najmłodszy brat króla polskiego – Władysława II Jagiełły, pragnąc zdobyć dla siebie niezależną władzę na Litwie, sprzymierzył się z Zakonem. Po klęsce, jaką zadał mu wielki książę Witold, musiał zbiec do Prus, a Krzyżacy wyznaczyli mu na siedzibę właśnie Bezławki. Jako krzyżacki protegowany na wielkoksiążęcy tron Litwy, goszczony był tutaj w iście książęcym stylu wraz z całym dworem, ale jednocześnie mały, ustronny zameczek pozwalał mieć gościa na oku, gdyż i Krzyżacy nie dowierzali za bardzo swojemu sojusznikowi. Mieli rację, gdyż niebawem Świdrygiełło pogodził się z braćmi i wrócił do Wilna.

W drugiej połowie XV stulecia zameczek w Bezławkach stracił kompletnie znaczenie militarne i po przebudowie zaczął spełniać funkcję kościoła, którą pełni do dzisiaj.

Z zamkiem-kościołem w Bezławkach i pobytem w nim księcia litewskiego Świdrygiełły wiąże się pewna bardzo tajemnicza historia. Według niej do mazurskich Bezławek wiodą tropy legendarnych poszukiwań Świętego Graala – cudownego kielicha w który zebrana została krew z ranionego boku Jezusa (według innej wersji był to kielich z którego Chrystus pił podczas Ostatniej Wieczerzy). Święty Graal został odnaleziony przez rycerzy króla Artura, zaś dzieci ostatniego anglosaskiego króla – Harolda II, który zginął z ręki normańskich najeźdźców pod Hastings, uwiozły go z wyspy. Droga potomków Harolda wiodła do Bizancjum, ale utknęli na Litwie, i w ten sposób Świdrygiełło miał wejść w posiadanie świętości, którą podczas swojej ucieczki z Wilna zabrał do Bezławek. Zakon za pomoc i gościnę wystawił Świdrygielle słony rachunek, który ten uiścił podobno, darowując kaplicy zamkowej ów cenny kielich.

Od śmierci haroldowych dzieci nikt, nawet Świdrygiełło, nie zdawał sobie sprawy z prawdziwej historii i wartości tego naczynia. Podczas kolejnej wojny zamurowano je wraz z innymi drogocennościami w jednej z kościelnych ścian. I odtąd wszelki słuch o nim zaginął.

Zamek-kościół w Bezławkach jest wielce tajemniczym miejscem. W północno-wschodnim murze znajduje się furta z zanikającym już prawie cytatem z Pierwszego Listu św. Pawła do Tesaloniczan. Podczas remontu w latach 1985 – 89 w krypcie grobowej kościoła odnaleziono osiem metalowych, pustych trumien. Dodatkowego, tajemniczego smaczku dodaje wszystkiemu fakt, iż właśnie w maleńkich Bezławkach odbyło się 15 lipca 1999 r. (900 rocznica wyzwolenia Jerozolimy przez krzyżowców) spotkanie zakonu rycerskiego, kontynuującego europejskie tradycje Braci Krzyżowych Pańskiego Grobu Jerozolimskiego (tzw. Bożogrobców).

 

Reszel – zamek, gdzie więziono ostatnią czarownicę

Reszel jest miastem warmińskim, ale ze względu na pograniczną bliskość mocno związanym z Mazurami. Nazwa miasta, wywodząca się z języka Bartów i w najstarszych zapisach brzmiąca – Resl, nie została przez naukowców rozszyfrowana. Krzyżacy szybko zbudowali tutaj drewnianą warownię, wokół której rozrosła się osada, ale gotyckie zamczysko stanęło w Reszlu dopiero w latach 1350 – 1400, kiedy tereny te dostały się we władanie biskupów warmińskich. Pomimo licznych przebudów reszelski zamek zachował do dzisiaj wiele ze swojego pierwotnego kształtu i stanowi znakomity przykład gotyckiego budownictwa obronnego.

Obecnie mieści się tu ekspozycja muzealna oraz galeria artystyczna (z którą związany był wybitny polski malarz współczesny – Franciszek Starowieyski), a także hotel i restauracja.

W 1811 r. na tzw. Wzgórzu Szubienicznym, po lewej stronie drogi z Reszla do Korsz, wykonano ostatni w Europie wyrok poprzez spalenie na stosie. Skazańcem była Barbara Zdunk, która mszcząc się za męską zdradę dokonała podpalenia w którym spłonęło 6 domostw i zginęło dwoje ludzi. Pomimo apelacji skazanej do królewskiej jurysdykcji w Królewcu, wyrok utrzymano, litościwie zalecając jedynie katowi… uduszenie skazanej przed rozpaleniem stosu.

 

Zamek w Barcianach

Warto jeszcze zajrzeć do dawnej stolicy plemienia Bartów i obejrzeć najlepiej zachowany, krzyżacki zamek obronny na Mazurach. W tym celu należy cofnąć się do Kętrzyna i z ronda w centrum miasta wyruszyć na północ. Około 18 km na północ od Kętrzyna, na Równinie Sępopolskiej, leży miejscowość – Barciany. Od wczesnego średniowiecza zlokalizowany był tutaj gród stołeczny plemienia Bartów, chroniony rozlewiskami rzeki Liwny. Krzyżacy zdobyli go i spalili.

Legendarne, tajemnicze, zaskakujące. Te zamki na Mazurach musisz zobaczyć

fot. hotelmasovia.pl

W 1377 r. wielki mistrz Winrych von Kniprode zdecydował o budowie nad Liwną murowanego zamczyska Bartenburg, które miało być siedzibą komturii, ale jeszcze w trakcie prac budowlanych decyzja została zmieniona i rezydencją komtura został wysunięty bardziej na południowy wschód Ryn. Ukończony w roku 1389 zamek w Barcianach stał się siedzibą krzyżackiego prokuratora i bardziej funkcjonował jako centrum prawno-osadnicze dla okolicznych terenów, niż dla celów obronnych. Niemniej, barciański zamek przybrał imponujący kształt gotyckiej budowli obronnej, której skrzydła i mury kurtynowe z okrągłą bastęją (baszta nie wystająca ponad szczyt skrzydeł i murów) w części północno wschodniej, osłaniające czworokątny dziedziniec, zachowały się w prawie niezmienionym kształcie do dzisiaj.

Wiele zmian wprowadzono w architekturze budowli po 1945 r., kiedy funkcjonował tutaj miejscowy PGR. Od 2000 r. zamek jest w rękach prywatnych.

ReklamaC1 - Warszawski Salon Jachtowy

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 11

  • 10
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 1
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - HeydayBoats

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
Reklama
ReklamaA2 - AZS Wilkasy