Magiczne Mazury. Nietypowe, zagadkowe zabytki warte obejrzenia

BieżąceHistoria26 października 2020, 21:03
Magiczne Mazury. Nietypowe, zagadkowe zabytki warte obejrzenia
Piramida w Rapie fot. Nadleśnictwo Czerwony Dwór

Jesień, zbliżająca się zima to może doskonały okres aby poznać Mazury od nieco innej strony. Już nie aktywny wypoczynek nad jeziorami i wędrówki po lasach. Teraz warto zanurzyć się w ten region głębiej, poznając jego historię, nieco tajemniczą i odległą oraz obejrzeć zagadkowe obiekty.

Tajemnicze, kamienne posągi na Mazurach

Niegdyś na Mazurach można było spotkać ich znaczenie więcej. Teraz są już prawdziwymi unikatami. Mowa o kamiennych posągach zwanymi potocznie „pruskimi babami” choć jak wskazują specjaliści – to raczej wizerunki męskich postaci.

Prusów już dziś nie ma na Mazurach. To byli pierwsi, można rzec, rdzenni mieszkańcy tych terenów. Pod koniec XIII wieku ulegli chrystianizacji, a większość Prusów zasymilowała się z ludnością napływową z Polski, Niemiec, Litwy.

Na Mazurach pozostały po nich jeszcze nieliczne pamiątki – kamienne „pruskie baby”. Te posągi do dzisiejszego dnia stanowią sporą zagadkę dla historyków i archeologów. Do tej pory odkryto ponad dwadzieścia takich figur.

Jeden z takich posągów odnaleziono w Wejsunach w 1872 r., a oglądać można go na rynku w Piszu. Chociaż wiele wskazuje na to, że akurat piski pomnik nie jest pozostałością czasów pruskich a raczej pochodzi z bliższego nam, XIX wieku.

Wyznawcy zapomnianej religii na Mazurach

W Wojnowie, obok miejscowości Ukty znajduje się niespotykana w naszym kraju świątynia. To dawny klasztor żeński Starowierców. Przy nim znajduje się niewielka cerkiew prawosławna. Warto zobaczyć to niezwykłe miejsce na Mazurach, jako świadectwo obrządku religijnego, który obecnie już zanika.

Starowiercy, czyli wyznawcy prawosławia niereformowanego, przybyli na teren Mazur w XIX wieku, uciekając z Rosji przed prześladowaniami. Tu znaleźli spokój i możliwość wyznawania swojej wiary. Jednak w późniejszym okresie większość z nich przeszła na prawosławie zreformowane.

Kto ma Sztynort ten ma Mazury

Na Mazurach warty obejrzenia jest wspaniały zespół pałacowy w Sztynorcie z XVII wieku. Przez 400 lat był siedzibą starego i znamienitego rodu szlachty pruskiej von Lehndorff oraz regionalnym ośrodkiem kultury europejskiej z bogatymi zbiorami bibliotecznymi, numizmatycznymi i znakomitą kolekcją dzieł sztuki. Obiekt nie jest obecnie dostępny dla zwiedzających. Można go podziwiać z pewnej odległości i dzięki naszej galerii zdjęć.

Od roku 1572 do 1945 Sztynort był główną siedzibą rodową Lehndorffów, jednego z potężniejszych rodów szlachty pruskiej. Lehndorffowie pochodzili z rodu Stango, zamieszkującego jeszcze w czasach przedkrzyżackich ziemię chełmińską.

Ostatni właściciel pruskiego majątku – Henryk von Lehndorff należał do antyhitlerowskiego spisku, którego celem miało być przeprowadzenie zamachu na Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu w pobliskiej Gierłoży.

Miejsce mocy na Mazurach

Według radiestetów to miejsce mocy, o pozytywnym promieniowaniu. Wzniesiono tu piramidę, która miała być grobowcem mazurskiego rodu zafascynowanego kulturą i historią Egiptu. Czy jest czymś więcej?

Wśród mazurskich lasów wznosi się zagadkowa, ciekawa budowla. To piramida w miejscowości Rapa. Grobowiec rodziny Farenheitów. Przez długie lata zaniedbana, niemal zdewastowana i popadająca w ruinę. W ubiegłym roku przeszła w końcu gruntowną renowację.

Niedaleko Bań Mazurskich, w miejscowości Rapa (w pobliżu granicy z Obwodem Kaliningradzkim) znajduje się mauzoleum rodzinne rodu Farenheit. Członkowie tego rodu wiele podróżowali po świecie oraz zdobywali gruntowną edukację.

W XVIII w. kupili tu wieś Angerapp i wybudowali siedzibę rodu w stylu neoklasycystycznym. Zafascynowani kulturą starożytnego Egiptu przedstawiciele tego rodu, w pobliżu swojej posiadłości wznieśli imponujący grobowiec rodzinny o kształcie piramidy.

Reszel czyli średniowieczne Mazury

Reszel - zabytkowa perła architektury i zbytków Warmii i Mazur. Warto odwiedzić to miasteczko aby poczuć atmosferę średniowiecznego grodu i pospacerować wąskimi uliczkami przy kamieniczkach obok krzyżackiego zamku i poznać miejscowe, ciekawe legendy. Reszel powstał już w XIV wieku, a zamek i mury obronne wybudowali Krzyżacy w latach 1350-1401.

Miasto miało szczęście bo oszczędziła go wojenna pożoga roku 1945. Zabytków pozostało więc dużo. Oprócz zamku biskupów warmińskich należą do nich: średniowieczny układ zabudowy mieszkalnej (kamieniczki i wąskie uliczki), z klasycystycznym ratuszem. Kościół farny pw. św. Piotra i Pawła z XIV wieku, obok którego znajduje się stara plebania - rezydencja archiprezbitera z XV w, kościół pw. św. Krzyża. Obecnie to cerkiew greckokatolicka pw. Przemienienia Pańskiego, gotyckie mosty nad rzeką Sajną z XIV wieku, kolegium jezuickie, czy też fragmenty dawnych murów miejskich.

Tu spalono „ostatnią czarownicę” w Europie

Zamek w Reszlu - tu spalono „ostatnią w Europie czarownicę”. Powstały w latach 1350-1401 jest niemym świadkiem długotrwałego konfliktu polsko-krzyżackiego. Zamek był bowiem wielokrotnie oblegany i zdobywany. Jest więc miejscem wielu toczonych bitew w średniowieczu.

Gotycki zamek w Reszlu był tzw. zamkiem biskupim. Obiekt powstał prawdopodobnie na terenie zniszczonej osady pruskiego plemienia Bartów. Początkowo Krzyżacy stworzyli tu umocnioną strażnicę. Jednak wobec stałego zagrożenia atakami Prusów zdecydowano o budowie zamku na planie czworoboku z ośmiokondygnacyjną, cylindryczną wieżą. Mury zamku zamykają rozległy dziedziniec.

Na mazurskich tropach św. Graala

Najpierw był krzyżackim zamkiem obronnym. Kiedy jednak dostawiono mu wieżę zaczął spełniać rolę kościoła. Oto być może jedyna świątynia chrześcijańska w Polsce, które pierwotnie była budowlą obronną. Mowa o XIV wiecznym obiekcie w Bezławkach. Z tym obiektem wiążą się tajemnice i legendy.

Budynek powstał jako zamek krzyżacki na ziemiach podbitych przez Zakon pogańskich Prusów w XIV wieku. Kiedy jednak dostawiono mu wieżę, zaczął pełnić funkcję sakralną. Pewne legendy głoszą, że właśnie w kościele w Bezławkach, który znajduje się niedaleko Świętej Lipki, miał być ukryty legendarny Święty Graal. Czy to prawda? Nie wiadomo bo mitycznego kielicha nigdy nie odnaleziono.

Jednak będąc na Mazurach w okolicach Świętej Lipki warto odwiedzić również kościół w Bezławkach i pomyszkować w jego zakamarkach – może trafimy na jakiś ślad legendy?


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 9

  • 9
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
Reklama