
Ponad 60 legendarnych Fiatów 126p, tysiące przejechanych kilometrów i jeden, najważniejszy cel: pomoc najmłodszym ofiarom wypadków drogowych. Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci wkroczyła w kluczową fazę. Po podbiciu Normandii, kolumna małych samochodów przemierza Polskę, a na jej trasie znalazły się właśnie Mazury. Na koncie organizatorów pękł już pierwszy, symboliczny milion złotych.
Mały samochód, ale gigantyczne serce do pomocy. Tak w najkrótszy sposób można podsumować czwartą edycję Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci, która bez wątpienia stała się największym motoryzacyjnym projektem charytatywnym w naszym kraju.
Tegoroczne wyzwanie rzucone logistyce, technice i ludzkiej wytrzymałości po raz kolejny udowadnia, że pasja do klasycznej motoryzacji potrafi zjednoczyć Polaków wokół spraw o fundamentalnym znaczeniu. Za kierownicami kapryśnych i ciasnych Fiatów 126p usiedli mistrzowie kierownicy, celebryci oraz influencerzy, by wspólnie zbierać fundusze na leczenie, rehabilitację oraz edukację prewencyjną dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych.
Z Normandii pod Pałac Kultury
Tegoroczna trasa wyprawy imponuje rozmachem. W pierwszym etapie uczestnicy pokonali morderczy dystans ponad 3000 kilometrów, jadąc z Wrocławia aż na historyczną plażę Omaha Beach we francuskiej Normandii. Po dotarciu do celu, Małe Fiaty wróciły do ojczyzny na lawetach. Jednak wytchnienie nie trwało długo – po zaledwie dwóch dniach przerwy technicznej, mechanicy i załogi znowu zwarli szyki. Maszyny ruszyły w Polskę, by tym razem przemierzać kraj wzdłuż i wszerz.
Oficjalny, niezwykle widowiskowy start tego krajowego etapu nastąpił w czwartek, 9 lipca o godzinie 11:30. Kolumna pojazdów ruszyła spod Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, odprowadzana przez tłumy warszawiaków i turystów. Moment ten miał wymiar symboliczny nie tylko ze względu na historyczną lokalizację – to właśnie tego poranka licznik internetowej zbiórki prowadzonej na portalu Zrzutka.pl oficjalnie przekroczył barierę pierwszego miliona złotych.
Przebyliśmy długą trasę przez pół Europy, żeby uzbierać pierwszy milion. Mam jednak nadzieję, że w przypadku tegorocznej Wyprawy będzie tak, jak w biznesie, czyli najtrudniej właśnie o ten pierwszy milion, a potem sytuacja staje się już zdecydowanie bardziej dynamiczna. Zwłaszcza, że nasza misja jest bardzo ważna. Nie ma na świecie kraju, który potrafi zadbać o swoich obywateli we wszystkich obszarach. Tę lukę wypełniają takie inicjatywy jak nasza. Dzięki temu uczymy się odpowiedzialności społecznej. Uczymy się pomagania i empatii — mówi Rafał Sonik, zwycięzca Rajdu Dakar i współinicjator projektu
Giganci za kierownicą „Malucha”
Projekt przyciągnął wybitne osobistości. W składzie tegorocznej kolumny jadą uznani „Giganci Motorsportu, Internetu oraz Mediów”. Na warszawskim starcie w ciasnych kokpitach Maluchów pojawili się m.in. utytułowany bokser Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, dyskobol i medalista olimpijski Piotr Małachowski, znany podróżnik i działacz społeczny Janek Mela, a także rajdowiec Maciej Serafin.
Na szczególną uwagę zasługuje obecność Aleksandra Pelikańskiego – młodego kierowcy, który reprezentuje nowe pokolenie. To właśnie dla takich jak on, Wielka Wyprawa przemierzy w najbliższych dniach kolejne 2000 kilometrów po polskich drogach, niosąc kaganek oświaty w zakresie bezpieczeństwa ruchu.
Organizatorzy podkreślają jednak, że status „Giganta” nie jest zarezerwowany wyłącznie dla osób z pierwszych stron gazet. Każda osoba, która dorzuca swoją cegiełkę do zbiórki, staje się pełnoprawnym członkiem tej niezwykłej społeczności.
Kierunek: Mazury i Warmia
Po opuszczeniu stolicy formacja skierowała się na północny wschód. Rytm wyprawy jest intensywny, a ryk chłodzonych powietrzem silników niesie się po kolejnych regionach. W piątek kawalkada barwnych Fiatów 126p wzbudziła ogromną sensację w Ostródzie oraz Mrągowie, gdzie mieszkańcy i turyści szczelnie otoczyli pojazdy, chętnie zapełniając puszki wolontariuszy.
Natomiast w sobotę, Maluchy meldują się w Ełku. Dla mieszkańców Mazur to niepowtarzalna okazja, by z bliska zobaczyć te kultowe auta, porozmawiać ze słynnymi kierowcami oraz realnie wesprzeć szczytny cel. Każdy etap podróży udowadnia, że nostalgia za dawną motoryzacją potrafi przełożyć się na nowoczesne i skuteczne pomaganie.
Misję Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci można nieprzerwanie wspierać drogą elektroniczną, wpłacając środki bezpośrednio na dedykowaną stronę: https://zrzutka.pl/wwm. Ponadto cała załoga wyposażona jest w tradycyjne puszki kwestarskie, do których zbierane są datki na wszystkich przystankach i podczas wizyt w miastach na trasie rajdu.
Przed uczestnikami jeszcze setki kilometrów wymagających mazurskich i ogólnopolskich tras, jednak przy tak gorącym przyjęciu, cel zebrania kolejnych milionów wydaje się być na wyciągnięcie ręki.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!