
Mieszkańcy okolic Mikołajek mogli przecierać oczy ze zdumienia. Podczas gdy drogowcy walczą z zaspami na trasach, pracownicy Gospodarstwa Rybackiego ruszyli z łopatami i sprzętem... na środek jeziora. Cel tej nietypowej akcji jest jeden: ratowanie podwodnego życia przed cichym zabójcą, jakim zimą jest brak tlenu.
Zima na Mazurach kojarzy się z malowniczymi krajobrazami i skutymi lodem taflami jezior. Jednak to, co dla nas jest pięknym widokiem, dla ryb i roślinności wodnej może stać się śmiertelną pułapką. Wszystko przez grubą warstwę śniegu, która szczelnie przykrywa lód, odcinając światło od głębin.
Dlaczego jezioro potrzebuje „okien”?
We wtorek od godzin porannych ekipa z Gospodarstwa Rybackiego w Mikołajkach prowadziła intensywne prace na jeziorze Płociczno. Choć odśnieżanie tafli jeziora może brzmieć jak syzyfowa praca, ma ono głębokie uzasadnienie biologiczne.
Mechanizm jest prosty, ale kluczowy dla ekosystemu. Śnieg działa jak nieprzepuszczalna zasłona. Bez promieni słonecznych rośliny podwodne nie mogą przeprowadzać fotosyntezy. Zamiast produkować tlen, rośliny zaczynają gnić. Proces rozkładu zużywa resztki tlenu rozpuszczonego w wodzie. W skrajnych przypadkach prowadzi to do tzw. przyduchy, czyli masowego śnięcia ryb.
Odśnieżając fragmenty lodu, rybacy tworzą swoiste „świetliki”, przez które słońce dociera do podwodnej flory, stymulując ją do produkcji życiodajnego gazu.
To nie koniec działań
Akcja na jeziorze Płociczno to dopiero początek. Gospodarstwo Rybackie zapowiada kontynuację prac – już jutro podobne działania zostaną przeprowadzone na jeziorze Karłowo.
- Choć może to wyglądać niecodziennie, takie działania są bardzo ważne dla kondycji jezior zimą. Więcej światła to więcej tlenu w wodzie, a to oznacza lepsze warunki dla ryb i całego podwodnego ekosystemu – podkreślają organizatorzy akcji.
Mazurskie jeziora pod opieką
Dzisiejsza akcja przypomina nam, że mazurska przyroda wymaga troski nie tylko w szczycie sezonu żeglarskiego, ale również wtedy, gdy zapada w zimowy sen. Dzięki determinacji lokalnych rybaków, mieszkańcy głębin mają szansę przetrwać najtrudniejsze miesiące w roku.
Warto więc, spacerując brzegiem zamarzniętego akwenu, spojrzeć łaskawszym okiem na uprzątnięte z puchu pasy lodu – to nie fanaberia, lecz realna pomoc dla natury.







Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!