Mazurska Służba Ratownicza, najstarsza organizacja ratownicza na Mazurach, zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Służba ta, odpowiedzialna za bezpieczeństwo na największym polskim jeziorze – Śniardwy, potrzebuje natychmiastowego wsparcia w wysokości 400 tys. zł, podczas gdy obecnie dysponuje jedynie 25% tej kwoty.
Wicekomandor Mazurskiej Służby Ratowniczej (MSR) Marek Kwasowiec powiedział na antenie Radia Olsztyn, że do sprawnego funkcjonowania służba potrzebuje „od zaraz” 400 tys. zł. Teraz ma zaledwie 25 proc. tej kwoty.
Jednym z głównych problemów finansowych jest wzrost czynszu za działkę, na której znajduje się baza ratowników. Samorząd Pisza podniósł opłatę do 16 tys. zł rocznie, co stanowi trzykrotność wcześniejszej kwoty. Spór dotyczący tej nieruchomości trwa od lat, a warunki proponowane przez samorząd są dla służby nie do zaakceptowania.
- Przedłużające się negocjacje pomiędzy gminą Pisz, a jedną z organizacji, której statutowym działaniem jest ratownictwo wodne, nie dają asumptu do budowania narracji o konflikcie Gminy z ratownikami wodnymi. Pragnę przypomnieć, iż Gmina Pisz poczyniła liczne ustępstwa i gesty dobrej woli w stosunku do Mazurskiej Służby Ratowniczej, które w moim odczuciu wskazywały na chęć ściślejszej współpracy w zakresie ratownictwa wodnego, a tym samym budowania bezpieczeństwa osób korzystających z turystyki i wypoczynku na mazurskich jeziorach – informuje burmistrz Pisza, Dariusz Kiński.
Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Marcin Kuchciński, wyraził zaniepokojenie przedłużającym się sporem i podkreślił, że bezpieczeństwo na mazurskich jeziorach jest priorytetem. W celu rozwiązania konfliktu sprawą zajęła się Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego.
Obecnie w Mazurskiej Służbie Ratowniczej zatrudnione są jedynie dwie osoby na etat, natomiast wsparcie operacyjne zapewnia 140 wolontariuszy. W 2024 roku ratownicy interweniowali 57 razy, udzielając pomocy 88 osobom. Mimo kluczowej roli w zapewnianiu bezpieczeństwa, organizacja nie jest finansowana z budżetu państwa, a środki na jej działalność pochodzą z dotacji, grantów i wsparcia sponsorów.
Oprócz Mazurskiej Służby Ratowniczej na Mazurach działają także Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz inne organizacje związane ze strażą pożarną. Wszystkie podmioty zgodnie wskazują, że obecny sposób finansowania ratownictwa wodnego utrudnia skuteczne działanie i modernizację sprzętu ratowniczego.
Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Calkowicie popieram twoją propozycję, mniej bezcelowych wydatków ….
To drobnostka dla kasy urlopowej, w zamian za bezpieczeństwo, a sumując bardzo duża pomoc dla ratowników!!!
Zwolnić statystów państwowych i politycznych darmozjadów , którzy do niczego nie są potrzebni to będzie kasa na bardzo ważną organizację jaką jest MSR !!!