
Niezwykle dramatyczne zdarzenie rozegrało się w minioną niedzielę (21 czerwca 2026 r.) na jeziorze Dargin w miejscowości Harsz. Przy jednym z lokalnych portów życie o mało nie stracił 72-letni obywatel Czech. Mężczyzna wszedł do wody ze swoim towarzyszem i w pewnym momencie nagle zniknął pod jej powierzchnią.
Dzięki natychmiastowej, bohaterskiej reakcji kolegi oraz świadków zdarzenia, którzy bez wahania ruszyli z pomocą, nie doszło do najgorszego.
Po wydobyciu poszkodowanego na brzeg okazało się, że 72-latek nie oddycha. Świadkowie niezwłocznie przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO). To właśnie ich zdecydowane działanie i znajomość zasad pierwszej pomocy sprawiły, że funkcje życiowe mężczyzny zostały przywrócone jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych.
Następnie poszkodowany został przekazany załodze pogotowia i przetransportowany do szpitala.
Śmiertelnie niebezpieczny duet: alkohol i woda
Przeprowadzone później badanie stanu trzeźwości wykazało, że 72-latek znajdował się pod znacznym działaniem alkoholu. To kolejny czarny scenariusz na Mazurach, który potwierdza policyjne statystyki – brawura połączona z procentami regularnie prowadzi nad wodą do sytuacji zagrażających życiu.
Policjanci z Warmii i Mazur po raz kolejny stanowczo przypominają o mechanizmach, jakie zachodzą w organizmie po spożyciu alkoholu.
Przede wszystkim: drastycznie osłabia on koncentrację i zdolność właściwej oceny ryzyka, zaburza koordynację ruchową i orientację w przestrzeni, spowalnia czas reakcji, co w wodzie uniemożliwia szybką obronę w krytycznym momencie.
Policja apeluje: liczy się każda sekunda
Mundurowi nieustannie apelują do turystów i żeglarzy o rozwagę podczas trwającego sezonu urlopowego. Przypominają, że w sytuacjach zagrożenia życia nie ma czasu na wahanie, a historia z Harsza jest najlepszym dowodem na to, jak kluczowa jest umiejętność prowadzenia RKO.
Wchodzenie do jeziora po alkoholu, przecenianie własnych umiejętności pływackich czy brak uwagi mogą w ułamku sekundy doprowadzić do tragedii. Bezpieczeństwo na mazurskich akwenach zależy przede wszystkim od naszej osobistej odpowiedzialności.
Służby apelują również o natychmiastowe reagowanie i alarmowanie ratowników (MOPR/112) za każdym razem, gdy widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy na wodzie lub brzegu.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!