Opuszczone wsie na Mazurach. Pozostały po nich tylko cmentarze

Historia23 października 2020, 9:253 Komentarzy
Opuszczone wsie na Mazurach. Pozostały po nich tylko cmentarze
 fot. mazury24.eu

Istniały przez kilkaset lat. Ludzie tam się rodzili, żyli i umierali. Stanowiły stały element mazurskiej historii. Niestety II wojna światowa, a właściwie jej koniec był też końcem istnienia wielu mazurskich osad. W wielu przypadkach pozostały po nich jedynie opuszczone cmentarze.

Tu był Sowiróg

Najbardziej znaną zagubioną wioską jest Sowiróg (Eulenwinkel, Lotterswalde) nad Jeziorem Nidzkim. A to za sprawą literatury – ta niewielka wioska założona w 1563 roku, „pod 22stopniem długości wschodniej oraz 53 i ½ stopnia szerokości północnej” – została z detalami opisana przez Ernsta Wiecherta w powieści „Dzieci Jerominów”.

„W pewnym starym dokumencie można było przeczytać o Sowimrogu, że był wioską bartniczą , lokacją krzyżacką w celu pozyskiwania miodu dzikich pszczół…”

Przez ponad cztery stulecia w tej wybudowanej tuż nad Jeziorem Nidzkim wiosce żyli ludzie utrzymujący się głównie z eksploatacji puszczy i jeziora. Na przełomie XIX i XX wieku, na skraju osady wybudowano szkołę, która w okresie wakacyjnym służyła jako schronisko, w którym wędrowcy przemierzający puszczę mogli przenocować. Podczas spisu ludności z 17 maja 1939 roku we wsi mieszkało 169 osób. Podczas II wojny wioska nie uległa zniszczeniu: w 1948 roku było jeszcze 10 domów, murowana szkoła i cmentarz otoczony ogrodzeniem z siatki i murowaną bramą, ale decyzją władz powiatu mrągowskiego wszystkie budynki zostały rozebrane i w 1949 roku wioska zniknęła z mapy administracyjnej.

Obecnie po tej ukrytej w puszczy osadzie pozostały tylko zdziczałe krzewy i drzewa owocowe: grusze, krzaki agrestu, róży oraz potężny dąb, który dawniej stał w środku wsi, zapewne przy gospodzie. W zaroślach odnaleźć można pojedyncze cegły, kamienie z podmurówki, a na skraju wsi resztki betonowych fundamentów szkoły. Na brzegu jeziora widać wyraźne pozostałości nasypu, do którego kiedyś przybijały łodzie mieszkańców.

Pozostał też cmentarz z 19-toma nagrobkami (w większości lastrykowe) oraz trudna do określenia ilość mogił ziemnych. Tylko na kilku grobach pozostały tablice (wszystkie z okresu II wojny światowej) świadczące o tym, kto jest w nich pochowany.

Tu był Wądołek

Inną miejscowością zapisaną w historii Mazur był Wądołek (Wondolek, Wondollen) gdzie istniała największa w Prusach Wschodnich huta żelazna. Uruchomiona w 1805 roku działała do 1880 dzięki bogatym złożom limonitu znajdującym się w Prusach Nowowschodnich oraz wodzie ze strugi przepływającej przez osadę. Po zlikwidowaniu huty nadal istniała osada, z leśniczówką i znajdującą się tuż obok gospodą z miejscami noclegowymi. W osadzie znajdowały się też pokoje do wynajęcia (Privatpensionen), a to dlatego, że w I poł. XX wieku Wądołek był chętnie odwiedzany przez turystów. Główną atrakcję stanowiły ruiny huty z urządzeniami hydrotechnicznym (jazy, turbiny, miechy dmuchaw etc). Nad Młyńskim Stawem, z którego spływająca woda napędzała turbiny huty, wybudowano dla turystów altankę widokową. Po II wojnie z osady pozostała już tylko leśniczówka Jeleni Bór, którą zupełnie niepotrzebnie rozebrano pod koniec XX w. Obecnie po wiosce pozostały resztki urządzeń hydrotechnicznych, fundamenty budynków, brukowana droga biegnąca do Jeży.

Na południe od osady znajduje się spory i obecnie bardzo zaniedbany cmentarz. Odnaleźć można na nim około 65 grobów. Teren jest zarośnięty trawą, mchem i krzakami, więc przypuszczalnie istnieje większa liczba mogił oraz inskrypcji nagrobnych.

Najstarszy dający się odcyfrować jest nagrobek z 1885 roku dwuletniego Paula Schmidta (najprawdopodobniej syna leśniczego z Wądołka, który po upadku huty zamieszkał w mieszkaniu jej dyrektora).

Do Piskorzewa prowadziła niebieska droga

Nieopodal Wądołka znajdowało się Piskorzewo, do którego prowadzi niebiesko-turkusowa droga. Swój niecodzienny kolor zawdzięczając pochodzącemu z huty żużlowi, którym ją utwardzano. Piskorzewo (Piskorzewen, Koenigsdorf), powstało w 1758 roku jako osada szkatułowa. Obecnie są tam dwa domy (w tym jeden wybudowany w 2000 roku), liczne fundamenty oraz cmentarz. Administracyjnie do Piskorzowa należała osada Henriettental nazwana Nowy Wadołek, z którego pozostały tylko ruiny porośnięte śnieguliczką.

Wsie, które ewakuowali Niemcy

Od Piskorzewa na wschód znajdowała się wieś Paski (Pasken), po której pozostały też tylko fundament i cmentarz, a na północ, w stronę Pisza Szast (Schiast, Schast), osada szkatułowa powstała w 1704 roku, która w roku 1939 liczyła 94 mieszkańców. W dniu 21 stycznia 1945 o godzinie 7 rano wszyscy mieszkańcy na rozkaz pomocnika gminnego stawili się z wozami przygotowanymi do ucieczki zabierając tylko rzeczy najniezbędniejsze. Ortsbauernfürer ubrany w mundur SA przemówił do mieszkańców wsi i zapewniał, że wszyscy muszą chwilowo opuścić wieś, żeby schronić się parę kilometrów dalej w lesie, że wkrótce powrócą, bo Rosjanie zostaną przepędzeni. Kolumna około 15 wozów udała się w stronę Mrągowa. Mieszkańcy jednak do swojej wsi już nie powrócili…

Przerośl – tu polował książę Albrecht

Kolejną osadą zapisaną w historii Mazur jest Przerośl (Przyroschlen, Przeroscheln, Walddorf) znajdująca się na południowym brzegu jeziora Nidzkiego. Początki osady związane są z myślistwem – żyjący w XVI wieku geograf i historyk Caspara Hennenbergera wymienia Przerośl jako zameczek myśliwski. Także z opisu trasy wycieczkowej z ok. 1935 roku dowiadujemy się, że „stała tu wcześniej książęca buda myśliwska (herzogliche Jagdbude)”. Puszcza była nie tylko ulubionym miejscem polowań, była też schronieniem przed panującą epidemią zarazy. Książę Albrecht, wielki mistrz zakonu krzyżackiego, kilkakrotnie chronił się w puszczy przed zarazą:

Piękne położenie sprawiło, że także w XX wieku miejsce to było chętnie odwiedzane przez turystów. W przewodniku z roku 1927 czytamy: „samotna droga prowadzi nas przez dziki las do ukrytej Przerośli. Tutaj w odludnych lasach na południe od jeziora Nidzkiego, ryczy jeleń, krzyczy bielik. Tu można odnaleźć faunę i florę w pierwotnym stanie.”

We wsi znajdowała się gospoda „Am Niedersee” (Franza i Gertrudy Schoenrock), pomost i przystań dla stateczków spacerowych, ścieżka spacerowa wzdłuż brzegu jeziora oraz kąpielisko. Nieopodal wsi funkcjonował prom (Struga lub Walddorf-Fähre), którym można był przedostać się przez jezioro Nidzkie, do leżącego po drugiej stronie jeziora Sowiegorogu. Tuż przed II wojną w Przerośl liczyła 122 mieszkańców, mieszkających w 26 gospodarstwach.

W Przerośli obecnie – ze wsi ulicówki pozostała tylko ulica, a właściwie piaszczysta droga, a przy niej bezimienny cmentarz, zlokalizowany bardzo nietypowo – w samym środku wsi, między gospodarstwami (w pozostałych opisywanych wioskach miejsca pochówku znajdowały się zawsze poza obrębem wsi).

Tropem Wańkowicza

Jadąc trasą opisaną przez Melchiora Wankowicza w „Na tropach Smętka” natrafiamy na pozostałości wsi Lipa Przednia i Tylna (Hinter Lippa i Vorder Lippa). Po Lipie Przedniej pozostał jeden dom, a na wschód od wioski niewielki porośnięty drzewami cmentarz. Powierzchnia cmentarza jest lekko wyniesiona w stosunku do otaczającego go terenu i głównie dzięki temu jest on jeszcze rozpoznawalny. Nie zachowały się na nim żadne nagrobki – można tylko rozpoznać zarysy ok. 10 mogił ziemnych. Dalej od Pisza, położona była większa, bo licząca 14 numerów osada Lipa Tylnia.

Obecnie z wioski pozostał zaledwie jeden budynek (należący do Nadleśnictwa w Piszu). Kilkaset metrów dalej na południe od wsi znajduje się cmentarz o sztucznie podniesionej powierzchni (jest to cecha charakterystyczna dla nekropolii w tej części puszczy), tak, że odcina się on od otoczenia.

W głębi puszczy natknąć się można na pozostałości leśniczówek Vogelsang (Grodzia), Birkenbruch (Białobrzegi) czy Wolfsbruch.

Źródło: sadybamazury.wordpress.com


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 45

  • 24
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 5
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 4
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 1
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 9
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 1
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 1
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
Reklama