ReklamaA1 - Piękny Brzeg

PGE Dystrybucja przypomina. Gdzie na Mazurach trzeba opuścić maszt na jachcie? 

Zdjęcie poglądowe.
Zdjęcie poglądowe. fot. PGE Dystrybucja

Rozpoczął się kolejny sezon żeglarski, a wraz z nim na mazurskie szlaki powracają tysiące wodniaków. Piękna pogoda i wiatr w żaglach potrafią uśpić czujność nawet doświadczonych sterników. Aby urlop nie skończył się tragedią, PGE Dystrybucja wystartowała z kampanią informacyjną „Bądź bezpieczny”. 

Na szlakach pojawiły się nowe zabezpieczenia, ale energetycy przypominają o jednej, kluczowej zasadzie: w wielu miejscach maszt musi pójść w dół jeszcze zanim wpłyniemy do kanału. 

Wypadki wynikające z zahaczenia masztu o przewody wysokiego lub średniego napięcia to wciąż jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia i życia załóg jachtów.

Prąd nie wybacza błędów – rani, niszczy sprzęt, a w skrajnych przypadkach zabija. Dlatego energetycy z PGE Dystrybucja, ze szczególnym uwzględnieniem Oddziału Białystok, prowadzą dwutorowe działania, polegające na jednoczesnym inwestowaniu w bezpieczną infrastrukturę oraz intensywnej edukacji wodniaków.

Rewolucja pod dnem, czyli linie znikają ze szlaków

Najlepszym sposobem na całkowitą eliminację ryzyka porażenia jest usunięcie napowietrznych kabli znad głów żeglarzy. W ostatnich latach PGE Dystrybucja prowadzi gigantyczne inwestycje polegające na tak zwanym kablowaniu sieci, czyli chowaniu przewodów pod dno jezior i kanałów. 

Dzięki zastosowaniu nowoczesnych, bezwykopowych metod przewiertowych, podwodne kable zastąpiły już tradycyjne linie napowietrzne w wielu najbardziej kolizyjnych i wąskich gardłach Mazur. 

Bezpiecznie, bez konieczności kładzenia masztu z powodu linii energetycznych, przepłyniemy obecnie między innymi przez Kanał Kula, Kanał Tałcki, Kanał Niegociński w Wilkasach, Kanał Łuczański w Giżycku oraz Kanał Piękna Góra. 

Bezpieczniejsze dla żeglarzy stały się również koryta rzek Pisy, Węgorapy i Krutyni. Prace modernizacyjne wciąż trwają, a w tym momencie energetycy skupiają się na przebudowie kolejnych odcinków sieci, w tym na szlakach rzek Wiartelnica w rejonie miejscowości Wiartel i Jaśkowo oraz na rzece Wilkus.

PGE Dystrybucja przypomina. Gdzie na Mazurach trzeba opuścić maszt na jachcie? 

Widoczność po zmroku. Nowe kule i 30 dodatkowych tablic

Mimo miliardowych inwestycji, na mapie Wielkich Jezior Mazurskich wciąż pozostają miejsca, gdzie linie energetyczne krzyżują się ze szlakami wodnymi. Aby ułatwić ich lokalizację, PGE Dystrybucja wprowadziła szereg ulepszeń, które docenią szczególnie fani żeglugi wieczornej i nocnej.

Bezpośrednio na przewodach wiszących nad wodą zamontowano jaskrawe kule ostrzegawcze, które ułatwiają dostrzeżenie przeszkody z dużej odległości. Z kolei nowe znaki żeglugowe zostały pokryte specjalną folią odblaskową, dzięki czemu doskonale odbijają światło szperaczy czy latarek po zmroku i w gęstej mgle. 

Ponadto, aby nikt nie przeoczył niebezpieczeństwa, w tym sezonie na Mazurach pojawi się dodatkowo trzydzieści nowych tablic informacyjnych, precyzyjnie ostrzegających przed zbliżaniem się do napowietrznej sieci energetycznej.

Technologia w służbie żeglarzom – sprawdź aplikację przed rejsem

W dobie smartfonów planowanie bezpiecznej trasy stało się znacznie prostsze, dlatego w ramach współpracy PGE Dystrybucja z Wodami Polskimi gruntownie zaktualizowano mapy oraz bazę danych w dedykowanej żeglarzom aplikacji WIR, czyli Wirtualnym Informatorze Rzecznym. 

Wprowadzono do niej dokładne współrzędne geograficzne wszystkich skrzyżowań szlaków wodnych z liniami energetycznymi, co pozwala na bieżąco kontrolować swoją pozycję na mapie i unikać przykrych niespodzianek.

Dla tradycjonalistów przygotowano również papierowe materiały informacyjne, takie jak drukowane mapy bezpiecznych szlaków, ulotki i plakaty, które trafiły już do większości mazurskich marin, portów, czarterowni oraz urzędów lokalnych. 

Energetycy przy tej okazji przypominają o zjawisku, o którym wielu żeglarzy zapomina, mianowicie że aby doszło do porażenia, maszt wcale nie musi fizycznie dotknąć przewodu.

Przy wysokiej wilgotności powietrza, podczas mgły czy mżawki, a także w czasie letnich upałów, gdy przewody mocniej zwisają, może dojść do przeskoku tak zwanego łuku elektrycznego, który uderzy w jacht na odległość.

Złóż maszt zanim wpłyniesz do kanału

Wszystkie nowoczesne zabezpieczenia, odblaskowe kule i nowe tablice zdadzą się na nic, jeśli w kluczowym momencie zawiedzie ludzki rozsądek i zabraknie wyobraźni. Podstawową, bezwzględną zasadą bezpieczeństwa na wodzie pozostaje manewr kładzenia masztu.

PGE Dystrybucja oraz ratownicy mazurscy apelują do wszystkich sterników, ponieważ w wielu kanałach i przewężeniach obowiązuje bezwzględny nakaz składania masztów jeszcze przed wpłynięciem na odcinki, nad którymi przebiegają linie energetyczne. 

Wykonywanie tego manewru na ostatnią chwilę, pod wpływem silnego prądu wody lub bocznego wiatru w samym kanale, to prosta droga do utraty kontroli nad jednostką i tragicznego w skutkach wypadku. 

Dbajmy o siebie oraz swoje załogi i pamiętajmy, że odpowiedzialność na wodzie to gwarancja, że tegoroczny sezon na Mazurach będzie nie tylko piękny i wietrzny, ale przede wszystkim w pełni bezpieczny.

ReklamaC1 - Ognisty Ptak

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 1
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PAN Wierzba

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Pod Dębem - Ogólny
ReklamaA2 - Mazurskie Mini Zoo 2025