
Mazury to nie tylko jeziora, to przede wszystkim ludzie, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo. Jednym z nich jest Karol Dylewski, znany wielu jako „Dylu” – ratownik MOPR w Giżycku, medyk i pasjonat żeglarstwa. Dziś ten silny mężczyzna, który setki razy wyciągał pomocną dłoń do innych, mierzy się z najtrudniejszym przeciwnikiem: agresywnym nowotworem.
Karol to postać, której w Giżycku i okolicach przedstawiać nie trzeba. Aktywny, wysportowany, zawsze gotowy, by ruszyć na ratunek, nawet w najtrudniejszych warunkach na wodzie. Prywatnie – mąż i tata dwójki dzieci. Niestety, życie napisało scenariusz, którego nikt się nie spodziewał. Wszystko zaczęło się od pozoru niegroźnego upadku.
Dramatyczna diagnoza po miesiącach niepewności
Początkowo lekarze podejrzewali jedynie krwiaka w nodze. Karol przeszedł kilka operacji, jednak zamiast poprawy, jego stan z każdym tygodniem się pogarszał. Od stycznia ratownik przebywa w szpitalu, zmagając się z narastającym bólem i osłabieniem.
Dopiero po czterech miesiącach wyczerpujących badań padła diagnoza, która brzmi jak wyrok: angiosarcoma (naczyniakomięsak tkanek miękkich). To niezwykle rzadki, złośliwy i agresywny nowotwór. Guz w udzie Karola osiągnął już niemal 13 centymetrów, zajmując kluczowe mięśnie.
Walka o życie i sprawność
Obecnie „Dylu” przebywa w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie. Przyjmuje wyniszczającą chemioterapię i radioterapię. Stawka jest ogromna – Karol walczy nie tylko o życie, ale także o zachowanie nogi. Lekarze nie wykluczają amputacji, co dla tak aktywnego człowieka i sportowca jest ciosem prosto w serce.
- Karol nigdy nie zrobił kroku w tył, gdy chodziło o ludzkie życie. Teraz to on potrzebuje, byśmy my nie zrobili kroku w tył – mówią jego najbliżsi.
Rodzina prosi o wsparcie
Choroba odebrała Karolowi możliwość pracy, co postawiło rodzinę w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Koszty, które czekają ich w najbliższym czasie, są przytłaczające: intensywne i niestandardowe leczenie onkologiczne, kosztowna rehabilitacja, terapie przeciwbólowe i specjalistyczny sprzęt medyczny, potencjalny zakup protezy.
Żona Karola, która obecnie sama utrzymuje dom i opiekuje się dziećmi, prosi o wsparcie. Mazurska społeczność nieraz pokazała, że potrafi się jednoczyć w trudnych chwilach. Pomóżmy ratownikowi wrócić do zdrowia – tak, jak on pomagał nam przez lata na wodach mazurskich akwenów.
Jak możesz pomóc? Każda wpłata, udostępnienie informacji o zbiórce czy słowo wsparcia ma teraz znaczenie. Pieniądze można przekazywać poprzez oficjalną zbiórkę.
Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/dy7dsj






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!