Tajemnice Mazur. Czy w zamku na Mazurach ukryto św. Graala?

BieżąceHistoria15 stycznia 2020, 13:541 Komentarzy
Tajemnice Mazur. Czy w zamku na Mazurach ukryto św. Graala?
 fot. mazury24.eu

Ze średniowiecznymi zamkami związane są rozmaite legendy – mniej lub bardziej fantastyczne. Podobnie jest z tego typu obiektami zlokalizowanymi na Mazurach. Jednak jedna jest naprawdę rewelacyjna. Czy w tym mazurskim zamku faktycznie przechowywany jest najbardziej słynny kielich – do którego skapywała krew Jezusa Chrystusa? Czy św. Graal może znajdować się na Mazurach?

Czym jest Graal?

Tajemniczy przedmiot - najczęściej kielich lub misa - występujący w legendach arturiańskich. W niektórych ich wersjach jest to kielich, którym posłużył się Jezus Chrystus w czasie Ostatniej Wieczerzy, a później użyty przez Józefa z Arymatei do zebrania krwi Jezusa po ukrzyżowaniu.

Najbardziej poszukiwany przedmiot na świecie od wieków. Według legend miał zapewnić posiadaczowi nieśmiertelność i wielką moc. Motyw Graala w pieśniach i poezji po raz pierwszy pojawia się około 1180 roku, w Percevalu, w cyklu legend arturiańskich, spisanych przez Chrétiena de Troyes. Jego opiekunem był Król Rybak. Chrétien de Troyes nie określił, czym jest Graal, używał formy un graal, z czego wynika, że autor uważał, że Graal jest jednym z przedmiotów należących do większego zbioru graali. Nie łączył go z osobą Jezusa. Wolfram von Eschenbach przedstawił Graal jako kamień, Lapsit Excillis. Około 1199 Robert de Boron w Joseph d’Arimathie po raz pierwszy przedstawił Graala jako kielich użyty podczas Ostatniej Wieczerzy, który następnie został wykorzystany przez Józefa z Arymatei do zebrania krwi Jezusa.

Jeden z tropów wiedzie na Mazury

Jedno jest pewne, jeśli nawet faktycznie taki kielich, misa istniały, przepadły bez śladu. Choć na przestrzeni wieków poszukiwacze wskazywali różne tropy. Jeden z nich prowadzi…na Mazury, konkretnie do miejscowości Bezławki, do zamku krzyżackiego z końca XIV wieku.

Na początku XV wieku Krzyżacy przeznaczyli go na siedzibę Świdrygiełły, brata króla Władysława Jagiełły, z którym walczył przy pomocy zakonu o władzę. 

Według legend, właśnie w tym zamku może być gdzieś ukryty św. Graal. Słynny kielich Jezusa Chrystusa miał w XI wieku znajdować się w Anglii jako własność króla Harolda Godwinsona, który zginął w bitwie z Normanami pod Hastings.

Jego synowie w obawie przed prześladowaniami uciekli z kraju i chcieli dotrzeć do Bizancjum. Jednak w końcu mieli osiąść na Litwie. W ten sposób 300 lat później Graal trafił do księcia litewskiego Świdrygiełły, który w 1402 roku przybył z nim do Bezławek. Książe litewski miał legendarny kielich odziedziczyć po swoim ojcu Giedyminie. Ród Giedymina według jednej z legend wywodził się od Godwina - syna angielskiego króla Haralda II, który zginął pod Hastings w 1066 r. Godwin, uciekając z Anglii, zabrać miał ze sobą królewskie skarby, wśród nich św. Graala.

Co ciekawe, ówcześni kronikarze potwierdzają, że Świdrygiełło przywiózł ze sobą do zamku w Bezławkach dwa kielichy, nazywane greckim i angielskim. Podobno zostawił je w zamku, a gdy w 1520 roku podeszli pod mury Tatarzy, Święty Graal został zamurowany gdzieś w zamienionej już na kościół budowli.

Zobacz jak wygląda obecnie kościół w Bezławkach

Tyle legenda. Czy prawdziwa? Warto sprawdzić na miejscu. Jednak ciekawostką jest też to, że co jakiś czas kościół w Bezławkach odwiedzają członkowie średniowiecznego zakonu rycerskiego bożogrobców – to zakon, którego celem miała być ochrona grobu Chrystusa. Stąd już niedaleko do …Św. Graala i Templariuszy.

Wiele tajemnic i badania archeologów

Kolejna nierozwiązana tajemnica. Podczas remontu kościoła w latach 1985-1989 w krypcie grobowej kościoła odnaleziono 8 metalowych pustych trumien. Dlaczego były puste i wykonane z metalu? Tego nie wiadomo do dziś.

Dawny zamek, a obecnie świątynia katolicka, jest w kręgu zainteresowania archeologów ze względu na znajdujące się w pobliżu cmentarzysko. Od kilku lat na terenie kościoła i w okolicy prowadzone są badania. Dzięki nim naukowcy ustalili, jak na przestrzeni wieków zmieniał się zamek, a później kościół. Ich wyniki przestawiono w postaci zdjęć i plansz, umieszczonych na pustych ścianach.

Prace archeologiczne doprowadziły do odkrycia cmentarzyska, na którym chowano zmarłych pruskich Bartów. Ustalono, że byli oni grzebani w obrządku chrześcijańskim, jednak wiele wskazuje na żywe jeszcze zwyczaje pogańskie. Zbadano i zabezpieczono około 200 szkieletów ludzkich. Takie cmentarzysko jest unikatowe, gdyż zazwyczaj  stare pochówki były niszczone przez coraz to nowsze. W tym wypadku jest inaczej, ponieważ cmentarz został przeniesiony w rejon nowego kościoła, a stary mógł przetrwać do dnia dzisiejszego.

Będąc na Mazurach w okolicach Świętej Lipki warto odwiedzić również obecny kościół w Bezławkach i pomyszkować w jego zakamarkach – może trafimy na jakiś ślad legendy?


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 64

  • 40
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 15
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 6
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 2
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 1
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB2 - QuickSilver Boats