ReklamaA1 - Piękny Brzeg

Tragedia na Mazurach. Prokuratura bada śmierć 18-letniego maturzysty

Jezioro Juksty na Mazurach.
Jezioro Juksty na Mazurach. fot. mazury24.eu

Mrągowska prokuratura wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 18-latka, który utonął w jeziorze Juksty na Mazurach. Nastolatek zginął po tym, jak wywrócił się rower wodny, którym pływał wraz z kolegami. Na jaw wychodzą nowe, szczegóły dotyczące okoliczności tego zdarzenia – uczestnicy wypadku byli pod wpływem alkoholu i nie posiadali na sobie kamizelek ratunkowych.

Do dramatu doszło w trakcie wypoczynku grupy czterech nastolatków, tegorocznych maturzystów pochodzących z województwa mazowieckiego. Młodzi ludzie postanowili popływać rowerem wodnym po jeziorze Juksty. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w trakcie rejsu pasażerowie podjęli próbę przesiadania się na rowerze, co doprowadziło do utraty stabilności i gwałtownego wywrócenia się jednostki.

Sytuacja w wodzie natychmiast stała się dramatyczna. Dwóm nastolatkom rzutem na taśmę udało się samodzielnie dopłynąć do brzegu. Trzeciego, skrajnie wyczerpanego, zdołali wyciągnąć wezwani na miejsce strażacy. Czwarty z młodych mężczyzn zniknął pod powierzchnią wody.

Trudna akcja poszukiwawcza

Służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, w której brali udział strażacy z Mrągowa, Giżycka oraz Olsztyna. Działania trwały nieprzerwanie przez ponad osiem godzin. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny. Ciało 18-latka zlokalizowano na głębokości aż 24 metrów, około stu metrów od linii brzegowej. Jak potwierdziła policja, zwłoki zostały już oficjalnie zidentyfikowane przez członka najbliższej rodziny zmarłego.

Śledztwo prokuratury: alkohol i brak kapoków

W środę Prokuratura Rejonowa w Mrągowie poinformowała o formalnym wszczęciu śledztwa, którego głównym celem jest dokładne wyjaśnienie przyczyn oraz dokładnych okoliczności śmierci nastolatka. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza.

Jednocześnie policja ujawniła kluczowe fakty, które mogły mieć bezpośredni wpływ na tak tragiczny przebieg zdarzeń. Jak się okazało, żaden z czterech nastolatków przebywających na rowerze wodnym nie miał na sobie kapoka ani kamizelki ratunkowej. Co gorsza, badanie stanu trzeźwości ocalałych nastolatków wykazało obecność alkoholu w ich organizmach. 

Dwie osoby z uratowanej trójki znajdowały się w stanie nietrzeźwości, mając powyżej 0,5 promila alkoholu, natomiast jedna była „po użyciu alkoholu”, uzyskując wynik poniżej 0,5 promila.

Służby ratownicze na Mazurach niezmiennie apelują o rozsądek, bezwzględne zakładanie kamizelek ratunkowych oraz kategoryczny zakaz łączenia alkoholu ze sportami wodnymi – chwila nieuwagi, zwłaszcza w tak głębokich akwenach, potrafi kosztować ludzkie życie.

Przypomnijmy, że do podobnej tragedii na Mazurach doszło w lipcu ubiegłego roku. Wówczas w gminie Jedwabno trzech młodych chłopców - dwóch 18-latków i 17-latek z woj. łódzkiego - zginęło w wodach jeziora Małszewskiego. Z ustaleń śledczych wynikało, że chłopcy, którzy nocą wypłynęli kajakiem na jezioro, nie posiadali kamizelek ratunkowych na sobie.

ReklamaC1 - Wodnik Duch Puszczy

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Marina Pro

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Pod Dębem - Ogólny
ReklamaB2 - Marina Bajana
ReklamaA2 - Mazurska Jagnięcina