ReklamaA1 - Papugarnia Wilkasy

Wyremontowali stary dom na Mazurach. Teraz jest to Siedlisko nad Łąkami

Bieżące25 listopada 2022, 11:01Komentarzy: 2
Wyremontowali stary dom na Mazurach. Teraz jest to Siedlisko nad Łąkami
 fot. Siedlisko nad Łąkami/facebook

Rodzina spod Warszawy kupiła i wyremontowała prawie 100-letni dom położony na Mazurach Garbatych. Krzysztof opowiedział reporterom portalu noizz.pl o tym, dlaczego razem ze swoją partnerką Magdą się na to zdecydowali i jak przebiegały prace.

Krzysztof Pędziwiatr: Siedlisko kupiliśmy z miłości do Mazur i z potrzeby życia blisko natury. Wiedzieliśmy, że nie będzie nam łatwo znaleźć czegoś, co sprosta naszym oczekiwaniom, które były dość złożone. Szukaliśmy domu położonego w pięknym wiejskim otoczeniu, z miejscem na wyjątkową agroturystykę oraz z budynkiem gospodarczym, który w przyszłości miał nam posłużyć jako pracownia. W związku z tym nasze miejsce zostało skrupulatnie wybrane spośród kilkuset obejrzanych w ciągu siedmiu lat. W końcu znaleźliśmy Siedlisko położone w krainie Wzgórz Szeskich na skraju Puszczy Boreckiej. Przy okazji nieoczekiwanie staliśmy się rolnikami, ponieważ nabyliśmy też 17 hektarów łąk i pastwisk.

Dom zastali w stanie pierwotnym, praktycznie niezmienionym, z oryginalnymi oknami, drzwiami, podłogami, okuciami drzwi itd. Ściany działowe były na swoim miejscu, w budynku nie było właściwie żadnych przeróbek poza jednym oknem w jadalni, które kiedyś zostało zamurowane. W środku znajdowały się trzy ogromne piece kaflowe, dwa z nich ze względu na swoją dekoracyjną koronę zostawili na swoim miejscu i obecnie czekają na renowację.

- Największym problemem były przeciekające dachy w domu, w budynku gospodarczym i w stodole. W miejscach przecieków krokwie i belki stropowe były spróchniałe, więc trzeba było się nimi zająć w pierwszej kolejności. W domu nie było kanalizacji i instalacji hydraulicznej. Funkcję toalety pełnił wychodek postawiony za stodołą. Najbardziej ucieszyliśmy się ze stanu drewnianych podłóg zrobionych z szerokich desek modrzewiowych, które pozostały z nami do dziś, podobnie jak futryny i drzwi – wspomina Krzysztof. - Dla nas ważny był przede wszystkim duch tego miejsca. Tam po prostu czuć historię. Zresztą dzisiaj koszty postawienia domu o takiej powierzchni, budynku gospodarczego i stodoły liczone byłyby milionach. Współcześnie cegłę wykorzystuje się głównie jako element ozdobny wnętrz czy elewacji, a nasz dom jest cały zbudowany z cegieł, które na szczęście nie zostały zasłonięte styropianem. Ten budynek przetrwał tak wiele lat bez wilgoci i przykrych zapachów, bo na całym jego obwodzie tuż nad kamiennymi fundamentami znajdują się ceramiczne otwory wentylacyjne, które wentylują wnętrze.

Ponieważ mieli bardzo ograniczony budżet, postawili w większości na pracę własną. Ekipy z zewnątrz zatrudnili do wymiany poszycia dachowego i uszkodzonych krokwi we wszystkich budynkach.

- Oryginalnych okien nie udało się uratować, ale znaleźliśmy stolarza, który zrobił nowe na wzór starych. Oczywiście odebraliśmy je w stanie surowym, bez szyb, więc cała reszta pracy nad nimi należała do nas. W stodole stworzyliśmy tymczasową przestrzeń, która posłużyła nam do ich malowania. To są wielkie okna i jest ich 17, więc całkiem sporo. Po wstawieniu okien przyszedł czas na tynki, którymi zajęła się profesjonalna ekipa. Później jeszcze ociepliliśmy poddasze, przy czym wsparli nas nasi przyjaciele. Całą resztę zrobiliśmy sami, nawet blaty do kuchni – wspomina bohater reportażu. Nasz dom został odtworzony z dużą starannością. Na zewnątrz budynku pozostała odsłonięta cegła, która wymagała jedynie wyczyszczenia, a na dach wróciły wyczyszczone i zaimpregnowane stare dachówki. Kolor okien zgadza się z oryginalnym zielonym, który odkryliśmy pod kilkoma warstwami farb. Tralki do okien zamówiliśmy u innego stolarza i też je zamontowaliśmy na wzór poprzednich. Wejście do domu wzbogaciliśmy o ganek, który wykonał miejscowy stolarz (tylko konstrukcję, bo całą resztę zrobiliśmy sami). Mieliśmy też dużo szczęścia, że udało nam się wykopać spod ziemi kawałek oryginalnej wiatrownicy i wróblownicy, które dzisiaj zdobią nasz dom, jak niegdyś. W kuchni, w pomieszczeniu gospodarczym i w korytarzu ułożyliśmy podłogę z czerwonej cegły tak, że dzisiaj nikt nie wie, czy ona jest stara, czy nowa.

Goście, wchodząc do tego domu, mówią, że czują się, jakby cofnęli się do czasów, kiedy na tych ziemiach były jeszcze Prusy Wschodnie.

- Najpierw zajęliśmy się domem, a następnie stworzyliśmy "Siedlisko nad Łąkami", czyli miejsce dla naszych gości, z którymi chcieliśmy się podzielić pięknem tego terenu. Urządziliśmy trzy pokoje z łazienkami, osobną kuchnię oraz toaletę dla rowerzystów i gości restauracyjnych. Wszystko połączone jest wielką przestrzenią wspólną z widokiem na Puszczę Borecką. Agroturystyka urządzona jest w stylu rustykalnym i działa głównie w okresie letnim, gdzie prowadzimy również restaurację. Posiłki przygotowujemy z warzyw z naszego sadu i ogrodu. Przyjmujemy również rowerzystów pod namiot, głównie tych, którzy przemierzają rowerowy szlak Green Velo i potrzebują odpoczynku, posiłków czy ciepłej wody z prysznica. W przypadku awarii sprzętu mogą również skorzystać z naszego warsztatu – mówi Krzysztof.

Do Siedliska przeprowadzili się na stałe w marcu 2020 r., kiedy wybuchła pandemia.

- Na nasze szczęście w firmach zaproponowano nam pracę zdalną, więc ciągnęliśmy tak jeszcze przez rok. Praca biurowa w czasie remontu (bez ogrzewania oraz w pyle i w brudzie) była jednak strasznie trudna. Dla dobra domu i naszego własnego postanowiliśmy pracować sami na siebie i zajęliśmy się rolnictwem oraz naszą agroturystyką. Na szczęście mamy 17 hektarów pól i łąk oraz wiele innych możliwości, nad którym aktualnie pracujemy. Wychodzi na to, że zajmiemy się utrzymaniem polskiej rasy koni huculskich oraz owiec rasy Skudde, bo agroturystyka działa tylko w okresie letnim – dodaje.

Więcej: Rodzina odnowiła stary dom na Mazurach.

ReklamaC1 - Quicksilver 2021

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 16

  • 14
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 1
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 1
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Sasanka

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Lamdo
ReklamaA2 - Sunport, keje czarterowe