
Przydrożne aleje, będące jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu Warmii i Mazur, zyskały potężnego sojusznika. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, we współpracy z resortami obrony oraz infrastruktury, zapowiada twarde „nie” dla masowej wycinki wiekowych drzew.
Historyczne zadrzewienia mają być odtąd chronione nie tylko ze względów ekologicznych, ale także – co jest nowością w debacie publicznej – z powodów ściśle militarnych, stanowiących istotny element bezpieczeństwa państwa.
Pierwsze efekty nowej polityki są już widoczne w regionie, gdzie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie odniosła się negatywnie do dwóch pierwszych wniosków w sprawie wycinek drzew wzdłuż przydrożnych alej.
O uzgodnienie tych działań zwróciła się gmina Barciany, do której wcześniej stosowny wniosek złożył Wojewódzki Zarząd Dróg w Olsztynie. Stanowcza postawa olsztyńskiego RDOŚ-u to jasny sygnał, że dotychczasowa praktyka bezpowrotnego usuwania drzew pod pretekstem modernizacji tras przechodzi do historii, a pierwszeństwo zyskuje ochrona unikalnego dziedzictwa przyrodniczego i krajobrazowego Polski.
Ekologia, klimat i strategiczna obronność kraju
Przydrożne aleje Warmii i Mazur stanowią naturalną infrastrukturę adaptacji do zmiany klimatu i pełnią przy tym konkretne, mierzalne funkcje środowiskowe. Przede wszystkim ocieniają nawierzchnię i obniżają temperaturę otoczenia podczas fal upałów, a także osłaniają drogi przed silnym wiatrem i zawiewaniem śniegiem w okresie zimowym.
Dodatkowo dojrzałe drzewa skutecznie ograniczają erozję gleb, zatrzymują wodę w krajobrazie i stanowią kluczowe korytarze ekologiczne dla dzikiej fauny. Eksperci i urzędnicy zgodnie podkreślają, że tych dojrzałych drzew nie zastąpią z dnia na dzień tradycyjne nasadzenia kompensacyjne, ponieważ młode drzewo osiąga porównywalną skuteczność środowiskową dopiero po kilkudziesięciu latach.
W obronie mazurskich alej ramię w ramię z ekologami staje jednak Ministerstwo Obrony Narodowej, które potwierdza, że ochrona tych zadrzewień to inwestycja w bezpieczeństwo militarne. Gęste korony drzew rosnących wzdłuż dróg znacząco ograniczają możliwości obserwacji i rozpoznania terenu z powietrza, w tym z użyciem nowoczesnych dronów, oraz wydatnie zwiększają odporność infrastruktury transportowej na potencjalne zagrożenia. Z tego powodu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wypracowuje wspólne podejście w tej sprawie zarówno z resortem obrony, jak i z Ministerstwem Infrastruktury, nadając przydrożnej zieleni rangę strategiczną.
Inżynieria zamiast siekiery. Jak pogodzić bezpieczeństwo?
Przez lata koronnym argumentem zwolenników wycinania przydrożnych drzew było bezpieczeństwo kierowców, jednak nowe wytyczne wyraźnie pokazują, że ochrona alej i bezpieczna jazda wcale się nie wykluczają. Współczesna inżynieria drogowa dysponuje wieloma środkami, które realnie ograniczają ryzyko wypadków, takimi jak nowoczesne bariery ochronne, czytelne oznakowanie, rozwiązania uspokajające ruch czy też skuteczniejsze egzekwowanie ograniczeń prędkości.
Właściwą odpowiedzią na zagrożenia na drodze powinno być zatem projektowanie bezpiecznych dróg, a nie masowa wycinka drzew rosnących przy nich od dziesięcioleci. W przypadku wszelkich zadrzewień bezwzględną zasadą musi stać się najpierw rzetelna analiza wariantów oszczędzających drzewa, wycinka wyłącznie tam, gdzie nie ma absolutnie żadnej innej alternatywy oraz pełna, rygorystycznie egzekwowana kompensacja przyrodnicza.
Miliony z Narodowego Funduszu na Zieloną Tarczę Wschód
Doskonałym przykładem skutecznego łączenia celów ochrony środowiska i obronności kraju jest Zielona Tarcza Wschód, czyli przyrodniczy komponent szerokiego Programu Tarcza Wschód, rozwijany przez resort klimatu we współpracy z MON.
W ramach tego projektu wprowadzono już istotne zmiany w gospodarce leśnej na gruntach Skarbu Państwa, w tym ograniczenie zrębów zupełnych oraz przygotowano pakiet kompleksowych działań ukierunkowanych na odtwarzanie ekosystemów wodnych i od wód zależnych.
Te kluczowe inwestycje przygotowują obecnie regionalne dyrekcje ochrony środowiska w Białymstoku, Lublinie, Olsztynie, Rzeszowie i Warszawie, a także liczne parki narodowe, w tym Narwiański, Wigierski, Poleski, Roztoczański, Biebrzański, Bieszczadzki i Białowieski.
Komponent ten obejmuje również zaawansowane projekty na obszarach leśnych, takie jak rozszerzenie programu małej retencji nizinnej oraz program „Lasy dla mokradeł”, realizowane przez regionalne dyrekcje Lasów Państwowych w Białymstoku, Krośnie i Olsztynie.
Uzupełnieniem tych działań jest projekt „Wetlands Green Life” prowadzony przez Biuro Urządzenia Lasu i Geodezji Leśnej na siedliskach podmokłych, bagiennych i torfowiskowych, które zostały odwodnione wskutek wieloletnich melioracji. Na wszystkie działania renaturyzacyjne, w tym w ramach Zielonej Tarczy Wschód, trafi łącznie aż 450 milionów złotych.
Te ogromne środki, przeznaczone dla samorządów i organizacji pozarządowych, są już dostępne w nadzorowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gwarantując finansowanie odtwarzania mokradeł, małej retencji oraz skutecznej ochrony cennych zadrzewień.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.