ReklamaA1 - OW Wodnik

100 lat temu na Mazurach doszło do niecodziennego zdarzenia. Jezioro eksplodowało i ...znikło

BieżąceHistoria15 września 2026, 12:34
Jeziora Tobellus Duży i Mały.
Jeziora Tobellus Duży i Mały. fot. Park Krajobrazowy Puszczy Rominckiej.

Gwałtowna burza, potężny huk i jezioro, które z dnia na noc dosłownie zamieniło się miejscami ze swoim dnem. Latem 1926 roku w Stańczykach doszło do jednego z najbardziej niezwykłych zjawisk w historii przyrody. Wybuch niewielkiego zbiornika Tobellus Mały do dziś pobudza wyobraźnię i przypomina o niezwykłej sile natury.

Gdy pod koniec czerwca 1926 roku nad krajobrazem Puszczy Rominckiej przetaczała się gwałtowna nawałnica, mieszkańcy okolicznych wsi szukali schronienia przed piorunami i ulewą. Nikt nie spodziewał się jednak, że prawdziwa eksplozja nastąpi nie na niebie, lecz na dnie malowniczego, polodowcowego oczka wodnego.

Dzień, w którym zniknęła woda

Samo uderzenie było porażające. Tuż po przejściu głównej fali burzowej z głębi jeziora Tobellus Mały dobiegł ogłuszający huk, przypominający eksplozję ładunku wybuchowego. Chwilę później z tafli wody w powietrze wystrzeliła kilkumetrowa gejzerowa fontanna, niosąca ze sobą potężne ilości mulistego dna, płatów torfu oraz bagnistej mazi.

Miejscowi rolnicy, którzy po burzy wyszli sprawdzić obejścia, zamarli z wrażenia. Lustro wody całkowicie zniknęło, a cała powierzchnia akwenu została pokryta gęstą, grubą warstwą wyrzuconego z dna błota.

Wśród lokalnej społeczności szybko zaczęto mówić o „jeziorze wywróconym”, ponieważ krajobraz wyglądał tak, jakby zbiornik pod wpływem nieznanej siły obrócił się do góry dnem. Naturze zajęło blisko dwa miesiące, zanim opadający powoli muł odsłonił na nowo czystą taflę wody.

Naukowa zagadka pod lupą badaczy

Wieść o niezwykłym fenomenie szybko przekroczyła granice regionu. Sprawą zainteresowali się naukowcy ze słynnego uniwersytetu w Królewcu, którzy przybyli na miejsce, by zbadać przyczyny niecodziennego wybuchu. Ich wnioski rzuciły światło na rzadką kombinację czynników biologicznych i meteorologicznych.

Tobellus Mały przez wieki gromadził na swoim dnie grube pokłady rozkładającej się materii organicznej, a pod zbitą warstwą torfu zbierały się ogromne ilości metanu, czyli wysoce łatwopalnego gazu błotnego.

Przechodzący nad Mazurami front burzowy przyniósł nagły i głęboki spadek ciśnienia atmosferycznego, co osłabiło napór wody na osady denne i umożliwiło gazom gwałtowne pęcznienie.

Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy nagromadzony metan utorował sobie drogę na powierzchnię i uległ natychmiastowemu zapłonowi od wyładowania atmosferycznego, doprowadzając do gwałtownej eksplozji, która wyrzuciła zawartość dna w powietrze.

Cicha pamiątka w cieniu wielkich mostów

Dziś, ruszając szlakiem Puszczy Rominckiej, łatwo przeoczyć to niezwykłe miejsce. Tobellus Mały wygląda niezwykle niepozornie – to spokojny, otoczony gęstą zielenią zbiornik leżący tuż obok majestatycznych, zabytkowych wiaduktów w Stańczykach.

O wydarzeniach z lata 1926 roku przypominają dziś tablice edukacyjne Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej. Choć od wybuchu minęło już całe stulecie, „wywrócone jezioro” pozostaje jedną z najciekawszych i najbardziej tajemniczych pamiątek po niezwykłych kaprysach mazurskiej przyrody.

ReklamaC1 - Ognisty Ptak

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PTTK Ukta

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Pod Dębem - Ogólny
ReklamaA2 - Mazurskie Mini Zoo 2025