ReklamaA1- Family Homes

Co naprawdę niszczy mazurskie akweny? Prześwietlamy główne zagrożenia i sposoby ochrony naszych wód

Bieżące28 października 2026, 9:34
Zdjęcie poglądowe.
Zdjęcie poglądowe. fot. mazury24.eu

Turystyka, ścieki komunalne, ubytek trzcinowisk czy rosnący ruch motorowodny – mazurskie jeziora zmagają się z coraz większą presją środowiskową. O tym, co zagraża polskim akwenom oraz jak nowocześnie dbać o ich czystość, mówią najnowsze badania przeprowadzone w ramach polsko-litewskiego projektu ekologicznego.

Jakość wód w Wielkich Jeziorach Mazurskich zależy od tego, co trafia do nich z bezpośredniego otoczenia, a eksperci wskazują szereg czynników, które w ostatnich latach przyspieszają degradację zbiorników wodnych w naszym regionie.

Ścieki, rolnictwo i turyści. Skąd bierze się nadmiar biogenów?

Głównym problemem mazurskich akwenów jest nadmierny dopływ biogenów, przede wszystkim związków azotu i fosforu. Pochodzą one ze ścieków komunalnych, nieszczelnych przydomowych oczyszczalni, rolniczych nawozów mineralnych oraz spływów powierzchniowych z terenów zurbanizowanych i deszczówek.

W sezonie letnim dołącza do tego ogromne obciążenie lokalnej infrastruktury sanitarnej przez napływ turystów. Efektem tego jest gwałtowny rozwój procesu eutrofizacji, a skutkiem nadmiaru biogenów są dobrze znane żeglarzom i plażowiczom letnie zakwity sinic, drastyczny spadek przejrzystości wody, intensywny wzrost fitoplanktonu oraz powstawanie groźnych deficytów tlenowych w warstwach przydennych.

Śruby motorówek a fosfor z dna

Nie bez znaczenia pozostaje intensywna rekreacja wodna. Częsty i szybki ruch łodzi motorowych na popularnych trasach rekreacyjnych powoduje resuspensję osadów dennych.

Śruby jednostek wzbijają w górę muł, uwalniając nagromadzone w nim przez lata fosforany. To wtórne uwalnianie biogenów prosto do kolumny wody dodatkowo potęguje zakwity glonów i obniża przejrzystość akwenów, co jest szczególnie dostrzegalne na popularnych szlakach rekreacyjnych.

Betonowanie brzegów niszczy naturalne filtry

Kolejnym poważnym zagrożeniem jest zanik naturalnych stref buforowych, czyli pasów szuwarów i roślinności przybrzeżnej.

Rozbudowa infrastruktury turystycznej, wycinka trzcin pod prywatne plaże, mariny czy zabudowę mieszkaniową niszczy biologiczny filtr regionu. Gęste pasy trzcinowisk nie tylko stabilizują brzegi i chronią je przed erozją, ale przede wszystkim zatrzymują zanieczyszczenia, w tym wszechobecny mikroplastik, czyli cząsteczki poniżej 5 milimetrów powstające z rozpadu tworzyw sztucznych.

Ubytek roślinności czyni jeziora bezbronnymi wobec dopływu toksyn z lądu, przyspieszając degradację całego ekosystemu.

Rtęć w rybach i podwodne zanieczyszczenia chemiczne

W wodach gromadzą się także groźne substancje chemiczne, takie jak pestycydy rolnicze, substancje ropopochodne spływające z dróg oraz trwałe zanieczyszczenia organiczne. Kumulują się one w łańcuchu pokarmowym, wpływając na plankton, ryby drapieżne oraz ptaki wodne.

W niektórych akwenach okresowo notuje się przekroczenia norm dla rtęci, co negatywnie wpływa na bioróżnorodność, stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i stwarza bariery dla prowadzenia komercyjnego rybactwa.

Nowoczesny monitoring: drony, satelity i automatyczne boje

Jak skutecznie ratować mazurskie akweny? Eksperci podkreślają, że kluczowe jest połączenie tradycyjnych metod z nowoczesną technologią. Ochrona wód wymaga systematycznego odtwarzania stref buforowych, ograniczania dopływu biogenów poprzez modernizację oczyszczalni i sieci kanalizacyjnych oraz ciągłego monitoringu.

Współczesna gospodarka wodna coraz chętniej wykorzystuje obserwacje satelitarne, zdjęcia lotnicze, automatyczne boje pomiarowe oraz drony powietrzne i pływające do szybkiego mapowania zakwitów oraz oceny stanu przybrzeża.

Wybory mieszkańców i żeglarzy mają znaczenie

Ochrona wód nie zależy wyłącznie od instytucji i technologii, gdyż równie kluczowa jest codzienna postawa mieszkańców oraz odwiedzających region turystów. Używanie ekologicznych środków czystości, rezygnacja z nawozów sztucznych w przydomowych ogródkach nad jeziorem, odpowiedzialne mycie sprzętu motorowodnego czy prawidłowe gospodarowanie odpadami to proste działania, które mają bezpośredni wpływ na stan wód.

Artykuł powstał na podstawie badań i rekomendacji dr Ewy Babkiewicz z Zakładu Hydrobiologii Instytutu Ekologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, opracowanych w ramach projektu „Program ochrony i rewitalizacji rzek, jezior i innych siedlisk wodnych na obszarze przygranicznym”, współfinansowanego z programu Interreg Lithuania-Poland przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich.

ReklamaC1 - Restauracja Kormoran

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Domki Paprotki

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Kuternoga
ReklamaA2 - Mazurska Jagnięcina