
Kraina Wielkich Jezior Mazurskich kojarzy się przede wszystkim z żeglarstwem, gęstymi lasami i bogatą historią. Jednak pod warstwą malowniczych krajobrazów kryje się zupełnie inny wymiar tego regionu – mapa tak zwanych „miejsc mocy”. Radiesteci, geomanci i badacze zjawisk ezoterycznych od lat przemierzają Mazury z wahadłami oraz różdżkami, twierdząc, że to właśnie tutaj dochodzi do wyjątkowej koncentracji energii Ziemi i Kosmosu.
Pojęcie miejsca mocy wiąże się bezpośrednio z geomancją oraz radiestezją – dziedzinami zajmującymi się badaniem subtelnych promieniowań otoczenia. Do oceny nasycenia energetycznego danego punktu radiesteci powszechnie stosują skalę Bovisa (lub jej modyfikację BSM).
Według tego założenia neutralny poziom dla zdrowego człowieka wynosi około 6500 jednostek, natomiast obszary, w których wartości przekraczają 18 000 jednostek, uznaje się za miejsca o silnym, stymulującym wibracyjnie oddziaływaniu. Co ciekawe, punktami tymi niezwykle często okazują się lokalizacje o bogatej przeszłości – dawne pruskie miejsca kultu, wzgórza zamkowe oraz unikalne obiekty architektoniczne.
Piramida w Rapie. Słynny węzeł promieniowania
Najbardziej rozpoznawalnym punktem na radiestezyjnej mapie Mazur jest niepowtarzalny grobowiec rodu von Fahrenheid w Rapie, usytuowany nieopodal granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Wzniesiona na początku XIX wieku budowla o wysokości blisko 16 metrów została zaprojektowana na wzór piramidy Cheopsa, ze ściśle zachowanym kątem nachylenia ścian (około 51°52′).
Radiesteci twierdzą, że lokalizacja piramidy nie była przypadkowa. Według ekspertyz geomantycznych ma to być punkt skrzyżowania trzech silnych linii promieniowania ziemskiego (tzw. linii ley), łączących znane ośrodki energetyczne w Europie i na świecie. Pomiary wskazują tam natężenie sięgające około 23 000 jednostek w skali Bovisa.
Zwolennicy teorii o miejscach mocy przekonują, że to właśnie ten układ energii – połączony z unikalną geometrią budowli – stworzył mikroklimat sprzyjający naturalnej mumifikacji ciał członków rodu Fahrenheidów, a także sprawia, że owady omijają wnętrze grobowca.
Święta Lipka i dawne uroczyska Prusów
Kolejnym punktem o wyjątkowym natężeniu wibracyjnym jest sanktuarium w Świętej Lipce. Zanim wzniesiono tam słynne barokowe bazylikowe założenie odpustowe, w miejscu tym znajdowało się pogańskie uroczysko dawnych plemion pruskich. Sercem kultu było dorodne drzewo lipowe, z którym wiązano opowieści o niezwykłych uzdrowieniach i objawieniach.
Badania radiestezyjne kościołów i dawnych miejsc kultu religijnego wskazują, że budowniczowie dawnych epok z niezwykłą intuicją wybierali tereny o podwyższonym promieniowaniu. W Świętej Lipie pomiary radiestezyjne w rejonie dawnego pogańskiego dębu i lipy wskazują wartości przekraczające granice standardowego tła promieniowania.
Radiesteci argumentują, że krzyżujące się pod ziemią cieki wodne oraz siatka diagonalna tworzą w tym miejscu przestrzeń sprzyjającą wyciszeniu, medytacji oraz regeneracji sił witalnych.
Głazy, kurhany i grodziska. Energia ukryta w naturze
Miejsca mocy na Mazurach to nie tylko obiekty stworzone ręką człowieka. Radiesteci szczególną uwagę poświęcają ukształtowaniu terenu oraz pozostałościom po dawnych osadach i cmentarzyskach kurhanowych.
Rozsiane po mazurskich lasach eratyki (głazy narzutowe) pozostawione przez lodowiec często wykazują właściwości skupiania energii. Miejsca takie jak pogańskie głazowiska wokół jezior czy w okolicach Węgorzewa uważane są za punkty emitujące promieniowanie w odcieniach bieli i złota, utożsamiane w radiestezji z działaniem harmonizującym.
Dawne wzniesienia obronne Prusów (np. w okolicach Mikołajek czy Giżycka) sytuowano na wzgórzach, pod którymi przebiegają tak zwane ślepe źródła lub strefy spiętrzeń promieniowania kosmotellurycznego.
Wyspa Gilma na jeziorze Dobskie
To bardzo tajemnicze miejsce, przede wszystkim ze względu na swoją przeszłość. Miejscowe legendy wskazują, że było to ważne miejsce kultu dla plemion pruskich. Znawcy tematu twierdzą nawet, że na wyspie znajduje się czakram – czyli tzw. „miejsce mocy”.
Wyspa jest również atrakcyjna ze względu na swoje walory historyczne. Podania głoszą, że na jej terenie bronili się Prusowie przed atakami Zakonu Krzyżackiego. Tutaj do końca trwał w swojej warowni - Yzegups, ostatni wódz Galindów. Na wyspie znajdują się pozostałości XIII-wiecznego grodziska pruskiego.
Po podbiciu Prusów w miejscu grodziska Krzyżacy wybudowali w XIV w. niewielki zameczek. Na samym dole góry można znaleźć szczątki murowanych, kamiennych schodów, które prowadzą aż do budowli.
Podania głoszą również, że z kamieni, które znajdowały się w ruinach zamku na tej wyspie wybudowano w miejscowości Doba w 1844 r. kapliczkę rodu von Schenk zu Tautenberg. Niestety ten obiekt obecnie jest w ruinie. Z budowli zachowały się jedynie dwie ściany – przednia i tylna.
Sceptycyzm nauki a turystyka ezoteryczna
Warto podkreślić, że z punktu widzenia fizyki i oficjalnej nauki pojęcia takie jak „skala Bovisa”, „jednostki bioenergetyczne” czy „linie geoplazmatyczne” nie mają potwierdzenia w mierzalnych parametrach fizycznych. Klasyczna nauka traktuje radiestezję jako zjawisko z pogranicza pseudonauki, a zjawisko mumifikacji w Rapie tłumaczy sprawnym systemem wentylacji oraz specyficznymi warunkami gruntowo-wodnymi.
Nie zmienia to jednak faktu, że mazurskie miejsca mocy przyciągają co roku wielu poszukiwaczy tajemnic, różdżkarzy oraz turystów pragnących odetchnąć od miejskiego zgiełku.
Bez względu na to, czy przypiszemy niezwykłość tych punktów działaniu czakramów Ziemi, czy też wpływowi natury i unikalnej historii, wyprawa śladem mazurskich tajemnic pozostaje fascynującym sposobem na odkrywanie tego regionu.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!