
Cztery jachty wywróciły się podczas gwałtownej burzy na jeziorze Seksty. W wodzie znalazły się 32 osoby uczestniczące w obozie żeglarskim. Łódź Mazurskiej Służby Ratowniczej jako pierwsza dotarła na miejsce i rozpoczęła akcję ratunkową. Jedna osoba trafiła do szpitala.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia, wieczorem na jeziorze Seksty.
O godz. 20:21 Mazurska Służba Ratownicza otrzymała telefoniczne zgłoszenie bezpośrednio od jednej z uczestniczek wypadku. Z przekazanych informacji wynikało, że podczas gwałtownej burzy wywróciły się cztery jachty, a w wodzie znalazła się duża grupa uczestników obozu żeglarskiego.
Skala zdarzenia okazała się ogromna. Pomocy wymagały łącznie 32 osoby.
Załoga Mazurskiej Służby Ratowniczej natychmiast ruszyła na miejsce. Łódź ratownicza MSR jako pierwsza dotarła do rozbitków i rozpoczęła podejmowanie ludzi z wody. Ratownicy uratowali 11 osób.

fot. Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Do akcji spontanicznie włączyli się również mieszkańcy Zdor. Własną łodzią oraz skuterem wodnym ruszyli w kierunku poszkodowanych i podjęli z wody kolejnych 6 osób.
Pozostałych uczestników zdarzenia uratowały załogi Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Straży Pożarnej.
Jedna osoba w wyniku zdarzenia wymagała przewiezienia do szpitala.
Pozostali uczestnicy wypadku zostali przetransportowani do Stacji Ratowniczej Mazurskiej Służby Ratowniczej, gdzie znaleźli bezpieczne schronienie i mogli dojść do siebie po niezwykle trudnych przeżyciach.

fot. Mazurska Służba Ratownicza
Mazurska Służba Ratownicza szczególnie podkreśla postawę mieszkańców Zdor, którzy widząc skalę zagrożenia, natychmiast ruszyli z pomocą.
Ich szybka reakcja miała ogromne znaczenie w sytuacji, w której jednocześnie w wodzie znajdowały się dziesiątki osób.
– Chcemy z całego serca podziękować mieszkańcom Zdor. W takiej sytuacji liczy się każda minuta. Ruszyli na pomoc własnym sprzętem, bez wahania i z ogromnym zaangażowaniem – podkreśla Mazurska Służba Ratownicza.
MSR dziękuje również wszystkim służbom uczestniczącym w akcji za sprawną współpracę, profesjonalizm i szybkie skoordynowanie działań.
Po zakończeniu nocnej akcji działania na jeziorze nie dobiegają końca. W piątek rano ratownicy Mazurskiej Służby Ratowniczej ponownie wyruszają na miejsce zdarzenia, aby rozpocząć działania związane z podniesieniem wywróconych jednostek.

Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Wypadek na jeziorze Seksty pokazuje, jak gwałtownie mogą zmieniać się warunki pogodowe na Wielkich Jeziorach Mazurskich.
Mazurska Służba Ratownicza apeluje do żeglarzy i wszystkich osób wypoczywających na wodzie o regularne sprawdzanie prognoz i ostrzeżeń meteorologicznych oraz reagowanie na pierwsze oznaki pogorszenia pogody.
Na wodzie decyzję o szukaniu bezpiecznego schronienia należy podejmować odpowiednio wcześnie. W czasie gwałtownej burzy na reakcję może być już za późno.
Dzięki sprawnej koordynacji i natychmiastowemu wejściu ratowników do działań, wszystkich poszkodowanych udało się sprawnie ewakuować na pokłady jednostek ratowniczych i bezpiecznie przetransportować na brzeg.
Bilans tej groźnie wyglądającej katastrofy okazał się niezwykle łaskawy. Mimo tak dużej liczby osób w wodzie, nikt nie odniósł obrażeń zagrażających życiu lub zdrowiu. Zaledwie cztery osoby z drobnymi otarciami i niegroźnymi stłuczeniami zostały przekazane pod opiekę ratowników medycznych z Zespołów Ratownictwa Medycznego.

Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Incydent na jeziorze Seksty po raz kolejny pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być pogoda na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Służby ratownicze przypominają, że woda to potężny żywioł, który nie wybacza błędów ani zlekceważonych ostrzeżeń. Każdy żeglarz i motorowodniak powinien na bieżąco monitorować prognozy pogodowe oraz ostrzeżenia przed silnym wiatrem.
Gdy tylko pojawią się pierwsze sygnały o nadciągającym załamaniu pogody, należy niezwłocznie skierować się do najbliższego bezpiecznego portu lub do brzegu. Jeśli dopadnie nas gwałtowna zmiana aury i powrót do portu stanie się niemożliwy, wszyscy na pokładzie muszą bezwzględnie założyć kamizelki ratunkowe lub kapoki asekuracyjne. W sytuacji wywrotki to właśnie one decydują o życiu.
Mimo, że tym razem historia zakończyła się szczęśliwie, ten nocny incydent powinien stanowić ostrzeżenie dla wszystkich wypoczywających nad wodą.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.