
To miało być spokojne, wakacyjne popołudnie w Giżycku. Wystarczyło jednak zaledwie dwadzieścia minut, by w Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego (CKRW) rozległy się dwa alarmy. Dzięki błyskawicznej reakcji ratowników MOPR, służb medycznych oraz niezwykłej odwadze 15-letniego chłopca, oba zdarzenia zakończyły się uratowaniem ludzkiego życia.
Dramat na plaży miejskiej. Walka o życie 11-miesięcznego malucha
Pierwsze dramatyczne zgłoszenie wpłynęło do służb chwilę po godzinie 13:00. Na plaży miejskiej nad jeziorem Niegocin przytomność straciło 11-miesięczne dziecko. U niemowlęcia doszło do zatrzymania krążenia.
Jako pierwsi do akcji ruszyli ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR), którzy zabezpieczali pobliskie kąpielisko. Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Walka o podjęcie pracy serca u tak małego dziecka wymagała niezwykłej precyzji i zimnej krwi.
Czynności życiowe udało się przywrócić na miejscu. Przytomniejszego maluszka przekazano załodze karetki wodnej, która przetransportowała go do śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pod opieką podniebnej załogi mały pacjent trafił bezpośrednio do szpitala w Olsztynie.
Bohater ze Szczecina. 15-latek ratuje tonącego w Kanale Łuczańskim
Zaledwie kilkanaście minut po dramacie na plaży, CKRW odebrało kolejne porażające zgłoszenie. W Kanale Łuczańskim zaczął tonąć mężczyzna, u którego również doszło do zatrzymania krążenia.
O wielkim szczęściu w nieszczęściu może mówić poszkodowany, obok którego przechodził akurat 15-letni Młodszy Ratownik ze Szczecina. Nastolatek nie wahał się ani chwili – bezmyślnie wskoczył do wody, wyciągnął tonącego na brzeg i od razu przystąpił do resuscytacji.
Chłopak wykazał się niezwykłą dojrzałością i odwagą. Jego natychmiastowa reakcja dała poszkodowanemu drugą szansę na życie.
Chwilę później na miejscu pojawiły się wezwane służby: strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz ratownicy MOPR, którzy przejęli prowadzenie akcji. Podobnie jak w przypadku niemowlęcia, i tym razem udało się przywrócić czynności życiowe. Mężczyzna w stanie stabilnym został przetransportowany do miejscowego szpitala.
Służby apelują o rozwagę
Oba te zdarzenia pokazują, jak cienka jest granica między zwykłym wypoczynkiem a tragedią. Tylko błyskawiczna reakcja ratowników na plaży, niezłomna postawa 15-letniego przechodnia oraz sprawne współdziałanie wszystkich służb sprawiły, że ten dzień nie zakończył się czarną serią na Mazurach.
Służby ratownicze przypominają, by nad wodą nie tracić czujności ani na moment – zwłaszcza gdy pod naszą opieką znajdują się najmłodsi.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.