ReklamaA1 - Piękny Brzeg

Dramatyczne zdarzenie na jeziorze Roś. Kamizelki ratunkowe i błyskawiczna akcja MOPR zapobiegły tragedii

Jezioro Roś na Mazurach.
Jezioro Roś na Mazurach. fot. mazury24.eu

Groźnie wyglądający wypadek na mazurskim akwenie zakończył się szczęśliwie wyłącznie dzięki odpowiedzialności młodych żeglarzy i natychmiastowej reakcji służb ratunkowych. W pobliżu popularnego ośrodka wypoczynkowego Rybitwy na jeziorze Roś zatonęła pięciometrowa łódź rekreacyjna z sześciorgiem pasażerów na pokładzie. Choć jednostka całkowicie poszła na dno, nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń.

Pięciometrowa łódź motorowo-rekreacyjna, którą podróżowała grupa młodych ludzi, z nieustalonych jeszcze przyczyn zaczęła nagle i gwałtownie nabierać wody. Woda zalewała pokład na tyle szybko, że załoga nie była w stanie opanować sytuacji ani podjąć skutecznej próby jej wypompowania. W konsekwencji jednostka straciła pływalność i poszła na dno.

Decydujące sekundy i kluczowa rola kapoków

O powodzeniu całej akcji oraz fakcie, że wypadek nie zakończył się tragedią, zadecydował jeden kluczowy element: odpowiedzialność uczestników rejsu. Wszyscy młodzi ludzie znajdujący się na pokładzie mieli na sobie prawidłowo założone kamizelki ratunkowe. Gdy łódź zaczęła tonąć, pasażerowie bezpiecznie ewakuowali się do wody, a kapoki utrzymały ich na powierzchni i umożliwiły sprawne przedostanie się w stronę brzegu.

Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostkę ratowniczą Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy zabezpieczyli rejon zdarzenia oraz upewnili się, że wszyscy poszkodowani są bezpieczni i nie potrzebują specjalistycznej pomocy medycznej.

Na pokładzie było sześć osób. Wszyscy młodzi ludzie mieli na sobie kamizelki ratunkowe. Łódź o długości około 5 metrów zaczęła nabierać wody. Pasażerowie zostali na górze, a łódka poszła na dno. Wszyscy bezpiecznie dostali się do brzegu. Nikomu nic się nie stało, choć było dużo strachu – powiedział w rozmowie z Radiem Olsztyn Dariusz Luma, dyspozytor Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego MOPR w Giżycku.

Lekcja bezpieczeństwa na środku akwenu

Zdarzenie na jeziorze Roś stanowi niezwykle wymowne przypomnienie dla wszystkich turystów i żeglarzy wypoczywających nad mazurskimi jeziorami. Przepisy i zalecenia dotyczące noszenia kamizelek ratunkowych nierzadko bywają bagatelizowane, zwłaszcza przy sprzyjającej pogodzie. Przykład tej sześcioosobowej grupy dowodzi jednak, że awaria sprzętu lub nagłe rozszczelnienie kadłuba mogą nastąpić w ciągu zaledwie kilku minut.

Gdyby nie odpowiedzialna postawa i założone jeszcze przed wypłynięciem kapoki, panika i nagłe wpadnięcie do głębokiej wody mogłyby doprowadzić do wycieńczenia, a w konsekwencji do nieszczęścia. Dzięki przestrzeganiu podstawowych zasad bezpieczeństwa, skończyło się jedynie na strachu i stratach materialnych związanych z zatonięciem łodzi.

Służby ratunkowe po raz kolejny apelują do wszystkich użytkowników sprzętu pływającego o bezwzględne sprawdzanie stanu technicznego jednostek przed wypłynięciem na otwartą wodę oraz o stałe używanie kapoków na pokładzie.

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 1
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PAN Wierzba

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Pod Dębem - Ogólny
ReklamaA2 - Mazurskie Mini Zoo 2025