ReklamaA1 - Piękny Brzeg

Dramatyczny finał obozu żeglarskiego na jeziorze Seksty. Policja bada czy organizatorzy narazili młodzież na niebezpieczeństwo

Akcja ratownicza.
Akcja ratownicza. fot. Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe/facebook

Śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Piszu wyjaśniają okoliczności groźnego wypadku, do którego doszło na jeziorze Seksty. Czynności prowadzone są pod kątem narażenia uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Na miejscu policjanci zidentyfikowali organizatorów i opiekunów grupy oraz przeprowadzili wstępne rozpytania świadków i uczestników obozu. Przebadano również sterników pod kątem obecności alkoholu w organizmie – wszyscy byli trzeźwi – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.

Obecnie policjanci z Pisza prowadzą czynności z art. 160 Kodeksu karnego. Śledczy badają, czy ze strony organizatorów oraz kadry opiekunów nie doszło do zaniedbań, które mogłyby narazić młodzież na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, osobom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo uczestników rejsu grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia, około godziny 20:00. Grupa 37 osób — w tym 29 nieletnich — płynęła pięcioma jachtami ze sternikami na trasie z Okartowa do miejscowości Kaczerajno.

Nad akwenem gwałtownie zmieniła się pogoda: nadciągnęła burza, której towarzyszył silny wiatr oraz gęsta ulewa. Załogi próbowały dobić do brzegu, jednak trudne warunki atmosferyczne to uniemożliwiły. Zaledwie 100 metrów od lądu cztery z pięciu jednostek przewróciły się i poszły na dno.

Wszyscy uczestnicy rejsu zdołali wyskoczyć do wody przed zatonięciem łodzi. Kluczowy dla ich bezpieczeństwa okazał się fakt, że żeglarze mieli na sobie kamizelki ratunkowe. W sprawne podejmowanie poszkodowanych z wody włączyli się świadkowie oraz wezwane na miejsce służby ratunkowe. Wszystkich ewakuowano na brzeg.

Bilans wypadku okazał się wyjątkowo łaskawy – poważniejszych obrażeń doznał jedynie 17-latek, który z podejrzeniem urazu barku trafił do szpitala.

ReklamaC1 - Wodnik Duch Puszczy

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 1
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Resort Niegocin

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Tawerna Szymonka
ReklamaA2 - Mazurskie Mini Zoo 2025