
Siedmioosobowa grupa, w tym troje dzieci, znalazła się w wodzie po tym, jak w rejonie Okartowa zatonęła ich łódź motorowa. Szybka i zdecydowana reakcja innych żeglarzy pomogła rozbitkom, zanim na miejsce dotarły wyspecjalizowane służby ratunkowe.
W sobotnie popołudnie, o godzinie 14:20, Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego odebrało alarmujące zgłoszenie. W okolicach miejscowości Okartowo na jeziorze Śniardwy zaczęła tonąć motorówka.
Na jej pokładzie znajdowało się siedem osób: czterech dorosłych oraz troje dzieci. Do akcji natychmiast ruszyli ratownicy z pobliskiej stacji Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie, wysyłając w rejon zdarzenia zarówno łódź ratunkową, jak i zespół lądowy.
Żeglarska pomoc na wodzie
Gdy na miejsce dotarł pierwszy ratownik MSR, okazało się, że najgroźniejszy etap akcji został już zakończony. Kluczową rolę zagrali przepływający w pobliżu żeglarze, którzy bez wahania ruszyli na pomoc i podjęli wszystkich siedmiu rozbitków z wody na swoje pokłady, przemieszczając ich bezpiecznie na brzeg.
Pierwszy na miejscu ratownik natychmiast zajął się wyciągniętymi z wody poszkodowanymi, w pierwszej kolejności udzielając pomocy silnie wychłodzonemu dziecku.
Wkrótce potem na brzegu pojawiły się kolejne patrole i ratownicy: Policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego, któremu formalnie przekazano wszystkich uczestników wypadku pod dalszą opiekę medyczną.
Masowa mobilizacja i akcja podwodna
Skala zagrożenia postawiła w stan gotowości liczne służby z całego regionu. Na miejscu pojawiły się zastępcze oddziały Państwowej Straży Pożarnej z Pisza, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Orzysza, Góry i Drozdowa oraz ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Załoga łodzi ratunkowej MSR zabezpieczyła oraz oznakowała akwen, w którym zatonęła motorówka, aby uniknąć kolizji z innymi jednostkami. Działania na miejscu zdarzenia nadal trwają – kolejnym etapem operacji będzie akcja podwodna z udziałem nurków MSR, których zadaniem jest bezpieczne wydobycie zatopionej łodzi z dna jeziora.
Wydarzenie to po raz kolejny przypomniało, jak fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa na Wielkich Jeziorach Mazurskich ma wzajemna odpowiedzialność.
Ratownicy kierują szczególne słowa uznania do żeglarzy, którzy jako pierwsi znaleźli się przy tonącej łodzi. To właśnie dzięki ich natychmiastowej postawie nie doszło do tragedii, co stanowi najlepszy przykład prawdziwej solidarności na wodzie.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!