
Bliskość rozległych kompleksów leśnych, malowniczych jezior i urokliwych terenów zielonych to największy atut Warmii i Mazur. Ta wyjątkowa przyroda niesie jednak ze sobą istotne wyzwanie dla kierowców. Na lokalnych drogach spotkanie z dziką zwierzyną nie należy do rzadkości, a wzmożona uwaga może uchronić nas przed poważnym wypadkiem.
Do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło kilka dni temu na drodze wojewódzkiej łączącej Kętrzyn z Bartoszycami. Kierująca samochodem osobowym zderzyła się z łosiem, który niespodziewanie wbiegł na jezdnię. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, kobieta może mówić o ogromnym szczęściu.

Z ustaleń wynika, że kierująca oplem poruszała się trasą, gdy nagle na jezdni pojawił się duży łoś. Kobieta nie miała wystarczająco dużo czasu na wykonanie bezpiecznego manewru i doszło do uderzenia.
Szczęśliwy finał groźnego zdarzenia
Mimo sporej siły uderzenia i znacznych uszkodzeń pojazdu, kierująca oplem wyszła z tego zdarzenia bez żadnych obrażeń. Na miejscu nie była wymagana pomoc medyczna.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji zabezpieczyli teren kolizji, wprowadzili niezbędne procedury oraz przeprowadzili czynności wyjaśniające i zmierzające do przywrócenia pełnej płynności ruchu.
Policjanci przypominają, że jesień to okres szczególnej aktywności dzikich zwierząt. W tym czasie zwierzyna często przemieszcza się w poszukiwaniu pożywienia, przechodząc lokalne i wojewódzkie drogi – zwłaszcza we wczesnych godzinach porannych oraz po zmroku.
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie, w tym roku na Warmii i Mazurach doszło do 8 wypadków z udziałem dzikiej zwierzyny, w których 10 osób zostało rannych. Policjanci byli też wzywani do ponad 900 kolizji ze zwierzętami.
Kogo możemy spotkać na drodze?
Jak wskazują dane policji, najczęstszymi sprawcami zdarzeń drogowych w regionie są sarny oraz jelenie. Zwierzęta te przemieszczają się zazwyczaj w stadach, dlatego kierowcy powinni pamiętać o podstawowej zasadzie: po wbiegnięciu na jezdnię pierwszego osobnika, za nim bardzo często podążają kolejne.
Kolejnym zagrożeniem są dziki. Masywne i silne zwierzęta pojawiają się na skrajach lasów oraz pól uprawnych głównie od zmierzchu do świtu, a zderzenie z nimi potrafi doszczętnie zniszczyć pojazd. Niezwykle niebezpieczny jest również kontakt z łosiami. Choć występują rzadziej, na Mazurach ryzyko ich napotkania pozostaje stosunkowo wysokie.
Ze względu na znaczną masę i wysokość łosia, uderzenie często kończy się wpadnięciem zwierzęcia do wnętrza pojazdu przez przednią szybę.
Nie można zapominać także o mniejszych ssakach – lisach, borsukach, kunach, zającach czy jenotach, których nagłe pojawienie się pod kołami prowokuje do niebezpiecznych odruchów omijania.
Gdzie i kiedy ryzyko jest największe?
Kierowcy powinni zachować szczególną czujność na odcinkach przebiegających przez gęste puszcze oraz w sąsiedztwie otwartych pól i łąk, gdzie zwierzęta poszukują pożywienia. Równie niebezpieczne są trasy biegnące w pobliżu jezior i mokradeł stanowiących naturalne dojścia do wodopoju. Warto zwracać szczególną uwagę na znak ostrzegawczy A-18b („Uwaga, dzikie zwierzęta”), stawiany w miejscach o potwierdzonej statystycznie wyższej liczbie kolizji.
Największa aktywność zwierzyny przypada na godziny nocne, zmierzch oraz świt. Ryzyko to wzrasta dodatkowo w okresie jesiennym, od września do listopada, ze względu na trwające migracje i wzmożoną aktywność leśnych mieszkańców.
Jak zareagować na zagrożenie?
Głównym sprzymierzeńcem kierowcy jest redukcja prędkości w obszarach zalesionych, co zapewnia cenne ułamki sekund na podjęcie reakcji. Ważne jest baczne obserwowanie poboczy – w ciemności światła reflektorów często odbijają się w oczach zwierząt, ujawniając ich obecność w trawie.
Gdy zwierzę nagle pojawi się na jezdni, najważniejszą zasadą jest mocne hamowanie na własnym pasie ruchu. Gwałtowne manewry skrętu mogą doprowadzić do wypadnięcia z drogi lub zderzenia z drzewem czy innym pojazdem. Warto pamiętać, że oślepione światłami zwierzę często zastyga w bezruchu – w takiej sytuacji pomocne bywa krótkie użycie sygnału dźwiękowego.
Jeśli mimo ostrożności dojdzie do kolizji, należy natychmiast zabezpieczyć miejsce zdarzenia światłami awaryjnymi oraz trójkątem i wezwać służby pod numerem 112. Do rannego zwierzęcia pod żadnym pozorem nie należy podchodzić – będąc w szoku, może okazać się niezwykle agresywne i niebezpieczne.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!