
Cisza zamiast warkotu silnika, nocne ładowanie zamiast tankowania i rejs, który bardziej przypomina spokojne sunięcie po wodzie niż klasyczną motorowodną jazdę — tak wygląda spotkanie z Nautinerem E43 Emy Discovery. Ten jacht dostępny we flocie MazuryMyLove w Lowen Marina w Giżycku nie jest już ciekawostką z pogranicza nowinek i ekologii, ale bardzo konkretną propozycją dla tych, którzy chcą pływać komfortowo, nowocześnie i bez niepotrzebnych obaw o napęd elektryczny.
Właśnie tu pojawia się pytanie, które zadaje sobie wielu przyszłych czarterujących: czy jacht elektryczny na pewno sprawdzi się w codziennym użytkowaniu? W przypadku Nautinera E43 Emy Discovery odpowiedź brzmi: w 100% tak. Ta jednostka to nie eksperyment, lecz świadomie zaprojektowany, nowoczesny jacht do śródlądowej żeglugi turystycznej.
Ten model od początku powstał jako jednostka z napędem elektrycznym, a nie klasyczny jacht przerobiony z myślą o modnym rozwiązaniu. Producent podkreśla elektryczny napęd oparty na 13-kW silniku, zasilanie z baterii litowo-jonowych (LFP) i możliwość zastosowania range extendera, czyli agregatu prądotwórczego o mocy 15 kW, który całkowicie rozwiązuje obawy o zasilanie jednostki.
Nie bez znaczenia jest również to, że Emy Discovery dostępny jest we flocie MazuryMyLove z bazy w Lowen Marina w centrum Giżycka (dawny "satary LOK").
Największa obawa? Zwykle dotyczy ładowania. W praktyce armator wskazuje, że pełne ładowanie trwa około 12 godzin, więc naturalnym momentem uzupełnienia energii jest po prostu nocny postój w marinie. Przy dobrym porcie i odpowiednim natężeniu prądu nie powinno być problemu, by przez noc naładować baterie do pełna.
To ważne, bo na Mazurach rytm rejsu i tak sprzyja takiemu rozwiązaniu. Wieczorne cumowanie, kolacja w porcie, nocleg i poranny start są dla wielu załóg czymś zupełnie naturalnym, więc ładowanie nie wymaga przebudowy planu dnia, tylko wpisuje się w wakacyjny rytm wypoczynku na jeziorach.

GPS z mapami Mazur i świetna widoczność z kokpitu
To drugie pytanie wraca niemal zawsze. W tym konkretnym jachcie rozwiązaniem bezpieczeństwa jest agregat prądotwórczy, oferowany przez producenta jako wariant i zamontowany na pokładzie jednostki dostępnej w MazuryMyLove.
Dzięki temu elektryczny rejs nie oznacza pozostawienia załogi z niepokojem o wskaźnik baterii. To ważny praktyczny argument dla osób, które chcą spróbować nowoczesnego napędu, ale jednocześnie cenią poczucie zapasu i przewidywalności podczas wielodniowego rejsu.
O osiągach Nautinera E43 warto mówić nie tylko w kontekście samego silnika, ale też konstrukcji kadłuba. Jednostka została zaprojektowana tak, by ograniczać opory hydrodynamiczne, szczególnie przy żegludze śródlądowej, na kanałach i rzekach, czyli tam, gdzie liczy się płynność i ekonomika pływania bardziej niż efektowna prędkość.
Według danych od armatora najlepsza prędkość jachtu to 6 km/h – czyli taka jaka obowiązuje na kanałach. Wówczas jednostka zużywa jedynie około 6 kW/h energii.
Zwiększenie prędkości powoduje znaczny wzrost zapotrzebowania na prąd co za tym idzie zużycie energii wzrasta w sposób wykładniczy. Dla 10 km/h to już 6,5 kW, a dla 13 km/h to 13 kW, co dobrze pokazuje, że ta jednostka najlepiej czuje się w spokojnym, turystycznym rytmie rejsu.

Optymalna prędkość to 6 km/h
Za projektem Nautinera E43 stoi Eugeniusz Ginter, projektant jachtów, który podkreśla, że dobra konstrukcja musi wynikać z praktyki, znajomości zachowania jednostki na wodzie, hydrodynamiki i prób przeprowadzanych na wodzie. Ginter zaznaczał też, że jacht nie może „jakoś pływać”, ale od początku powinien być dobrze zaprojektowany pod konkretny akwen i sposób użytkowania.
W przypadku mazurskiego houseboatu z napędem elektrycznym brzmi to szczególnie trafnie. Tu nie chodzi przecież o bicie rekordów, lecz o bezpieczeństwo, przewidywalność, wygodę manewrowania i taki rodzaj pływania, który współgra z charakterem jezior, kanałów i portowych postojów.
Nautiner E-43 to duża i komfortowa jednostka zaprojektowana z myślą o turystyce śródlądowej oraz wielodniowym wypoczynku.
W praktyce największa zaleta takiego jachtu nie zawsze tkwi w tabeli parametrów. Elektryczny napęd oznacza ciszę, brak uciążliwych wibracji i zupełnie inny komfort rozmowy, odpoczynku czy porannego wypłynięcia z portu.
Z napędem elektrycznym można na Mazurach odwiedzić akweny wyłączone dla jednostek z napędem mechanicznym, tj:
To także sposób pływania wyjątkowo dobrze wpisany w mazurski krajobraz. Gdy rejs prowadzi przez kanały, spokojniejsze odcinki szlaku i porty pełne letniego życia, napęd elektryczny przestaje być technologiczną ciekawostką, a staje się po prostu wygodnym, nowoczesnym narzędziem wypoczynku.
Elektryczny jacht przestaje być opowieścią o przyszłości. Na Mazurach już dziś można po prostu wejść na pokład, odcumować i przekonać się, że nowoczesność na wodzie wcale nie musi odbierać rejsowi klimatu — przeciwnie, czasem właśnie ona pozwala poczuć go pełniej.

Mesa w Nautiner E43
W przypadku Nautinera E43 technologia nie kończy się jednak na samym napędzie elektrycznym. Na pokładzie jachtu działa system YachtOS, który pełni funkcję cyfrowego asystenta sternika i załogi. Rozwiązanie integruje najważniejsze informacje dotyczące jednostki w jednym, przejrzystym interfejsie. Na centralnym ekranie można kontrolować między innymi prędkość, kurs, poziom naładowania baterii, zużycie energii oraz podstawowe parametry pracy napędu. Układ systemu został zaprojektowany tak, aby najważniejsze dane były dostępne szybko i bez konieczności korzystania z wielu oddzielnych urządzeń.
YachtOS wspiera codzienne prowadzenie jachtu i zwiększa komfort osób znajdujących się na pokładzie. System nie ogranicza się do stanowiska sternika, lecz staje się rozwiązaniem dostępnym dla całej załogi - modułowa konstrukcja Yacht OS pozwala instalować wyświetlacze także w kabinach. Ich liczba i konfiguracja mogą być dopasowane do układu łodzi oraz wyposażenia poszczególnych pomieszczeń.
Uzupełnieniem systemu pokładowego jest aplikacja mobilna Yacht OS companion. Pozwala ona użytkownikom sprawdzać podstawowe informacje o łodzi bez konieczności przebywania bezpośrednio przy stanowisku sternika.
Sam projekt Mazury My Love to nowa organizacja na rynku czarterów, stworzona przez ludzi z bardzo dużym doświadczeniem. Stawia na nowoczesne spojrzenie na czarter, łącząc większe jednostki, komfort rejsu i rozwiązania, które odpowiadają na potrzeby współczesnych załóg.
Lowen Marina w centrum Giżycka to port będący częścią prestiżowej inwestycji, w której przewidziano własną przystań, plażę i zaplecze sprzyjające wypoczynkowi nad wodą. To miejsce dobrze sprawdza się zarówno jako punkt czarterowy.
Dzisiejsza Lowen Port w Giżycku to dawny teren "starego LOK-u", dlatego wielu żeglarzy nadal kojarzy ten port właśnie jako dawny LOK.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.