
W samym sercu Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, z dala od ruchliwych dróg i miejskiego zgiełku, powstało miejsce, które pokazuje Mazury z zupełnie innej strony. Nie ma tu tłocznych promenad, hałaśliwych kurortów ani pośpiechu. Są za to lasy, jeziora, śpiew ptaków i przestrzeń, która pozwala naprawdę odpocząć.
To właśnie tutaj, w niewielkim Witowie koło Szczytna, znajduje się Osada JurtCamp – kameralny, całoroczny glamping z jedynymi w Polsce tradycyjnymi jurtami kazachskimi. To miejsce stworzone dla rodzin, par i wszystkich tych, którzy chcą choć na kilka dni zwolnić, pobyć razem i odpocząć w otoczeniu natury, nie rezygnując z komfortu.
Nie bez powodu Osada została wyróżniona prestiżową nagrodą Kormorany 2025 w kategorii „Pomysł”, przyznawaną na Warmii i Mazurach.
Największym wyróżnikiem Osady są tradycyjne jurty kazachskie – jedyne takie w Polsce. Cztery unikalne jurty, tutaj nazwane BABAMI, z których każda ma do zaoferowania coś wyjątkowego i charakterystycznego.
Choć z zewnątrz nawiązują do wielowiekowej tradycji, wewnątrz oferują wszystko, czego oczekujemy od komfortowego wypoczynku. Każda z czterech jurt została urządzona w innym stylu i posiada własny charakter: Baba na Safari, Baba na Łące, Baba w Górach oraz Baba w Lesie. Każda przeznaczona jest dla maksymalnie pięciu osób i posiada przestronną antresolę do spania, w pełni wyposażoną kuchnię, łazienkę oraz prywatny, blisko 60-metrowy taras z jacuzzi.

Całoroczne jurty kazachskie
Jurta to tradycyjny, okrągły namiot mieszkalny, który od setek lat służył ludom tureckim i mongolskim. Jej nazwa wywodzi się z języków tureckich, a sama konstrukcja była szczególnie popularna na rozległych terenach Azji Środkowej — od okolic Morza Kaspijskiego aż po Ałtaj.
Tradycyjna jurta powstaje z drewnianych paneli, które po rozłożeniu tworzą cylindryczną ścianę. Całość przykrywa kopułowe poszycie z charakterystycznym otworem w centralnej części dachu. Pełnił on funkcję otworu dymnego, umożliwiając odprowadzanie dymu z paleniska oraz dopływ światła do wnętrza.
Jurty projektowano tak, aby można było je szybko rozłożyć, złożyć i przenieść w inne miejsce. Dzięki okrągłemu kształtowi są odporne na wiatr, a ich wnętrze łatwo ogrzać zimą i przewietrzyć latem.
Ciekawostką jest orientacja wejścia. W tradycyjnych jurtach mongolskich kieruje się je zazwyczaj na południe, natomiast w jurtach kazachskich — na wschód. Współczesne jurty zachowują charakterystyczny kształt i klimat dawnych domów, ale mogą być wyposażone w łazienkę, kuchnię, ogrzewanie, wygodne łóżka, a nawet luksusowe udogodnienia, takie jak jacuzzi.

Jurty zapraszają na relaksującą kąpiel w wannie
Osada została zaprojektowana tak, aby każdy znalazł tutaj swoje miejsce. Na terenie powstało kilka niezależnych stref wypoczynku. Przestronna wiata biesiadna z letnią kuchnią, grillem, bilardem i kącikiem dla dzieci, całoroczna strefa SPA z sauną i zadaszonym jacuzzi, basen, duży plac zabaw, klimatyczne miejsce na ognisko oraz strefy z hamakami i leżakami sprawiają, że każdy znajdzie tutaj przestrzeń dla siebie.
Cały teren zaplanowano tak, aby goście mogli wspólnie spędzać czas, a jednocześnie zachować prywatność, kameralność i poczucie swobody. Poszczególne strefy są od siebie oddalone, dzięki czemu rodziny z dziećmi, pary czy grupy przyjaciół mogą odpoczywać we własnym rytmie, nie zakłócając sobie nawzajem spokoju.
Zaledwie kilkaset metrów od Osady znajduje się prywatna plaża nad Jeziorem Brajnickim z pomostem. Do dyspozycji gości są kajaki, łódka oraz deski SUP. Kilka minut spacerem znajduje się także jedno z najczystszych jezior w Polsce – Jezioro Świętajno.

Pomost nad jeziorem w osadzie
Choć wielu osobom Mazury kojarzą się przede wszystkim z wakacjami, Osada JurtCamp zachwyca przez cały rok.
Latem życie toczy się na tarasach, nad jeziorem i we wspólnej strefie biesiadnej. Dzieci spędzają godziny na placu zabaw i w basenie, dorośli korzystają z kajaków, SUP-ów i rowerów, a wieczory kończą się wspólnym grillowaniem, rozmowami przy ognisku i odpoczynkiem pod rozgwieżdżonym niebem.
Jesienią Puszcza Napiwodzko-Ramucka zamienia się w jeden z najpiękniejszych zakątków Mazur. Kolorowe lasy, poranne mgły, grzybobranie i słynne rykowisko jeleni tworzą wyjątkowy klimat. Po spacerze można ogrzać się w saunie lub zanurzyć w gorącym jacuzzi.
Zimą jurty stają się niezwykle przytulnym schronieniem. Rozgrzany piec kaflowy, śnieg za oknem, gorące jacuzzi i cisza sprawiają, że jest to idealne miejsce na romantyczny wyjazd we dwoje lub spokojny rodzinny odpoczynek.
Wiosną wszystko budzi się do życia. Nad pobliskimi łąkami ponownie pojawiają się żurawie, las rozbrzmiewa śpiewem ptaków, a przyroda każdego dnia wygląda inaczej.
Odległość od większych miast:
Warszawa – około 2,5 godziny jazdy samochodem
Olsztyn – około 45 minut
Szczytno – około 20 minut
Gdańsk – około 2,5 godziny
Białystok – około 3 godziny
Dużym atutem jest również Port Lotniczy Olsztyn-Mazury w Szymanach, oddalony od Osady o około 20 minut jazdy samochodem. Dzięki połączeniom lotniczym z Wielką Brytanią i Niemcami coraz częściej odwiedzają to miejsce również goście z zagranicy, wybierający Mazury jako kierunek spokojnego wypoczynku blisko natury.
Łatwo znaleźć ogromną liczbę pozytywnych opinii na temat tego projektu na Google oraz w innych źródłach. Co ciekawe, swoją opinię wyrażają także osoby, które nigdy tu nie były i nie mają pojęcia czym są jurty. Na szczęście osoby dzielące są swoimi autentycznymi opiniami służą pomocnymi informacjami:
Jeśli myślicie, że jurta to „tylko namiot”, to czeka Was miłe zaskoczenie. To bardziej luksus z nutą przygody – idealne miejsce, żeby zgubić się na chwilę… i znaleźć siebie!
Mega polecam! Pięknie, czysto i bardzo nowocześnie. Domek wyposażony we wszystko co potrzeba na tygodnie! Sami właściciele cudowni ludzie, stwarzają rodzinną atmosferę i zawsze chętni do pomocy, mega normalni i życzliwi. Z czystego serca polecam!
Bardzo polecam to miejsce. Komfortowe Jurty, dużo miejsca wokół: do zabawy dla dzieci (nasi 4 i 6 lat). Plac zabaw, kącik zabaw, bilard, jacuzzi, obok domku miejsce do grillowania ale też dużo przestrzeni wspólnych gdybyście chcieli przyjechać ze znajomymi.
Wyjeżdżaliśmy z żalem. Już podczas pobytu zastanawialiśmy się, kiedy będziemy mogli tu wrócić.
Niektórzy goście przedłużają pobyt jeszcze o jeden dzień. Inni już podczas wyjazdu rezerwują kolejny termin. I chyba właśnie to najlepiej podsumowuje Osadę JurtCamp.
To nie jest tylko miejsce na nocleg. To miejsce, z którego wyjeżdża się trochę spokojniejszym – i do którego po prostu chce się wracać.
Zobacz więcej na: Osada JurtCamp






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.