
Z końcem miesiąca oficjalnie zamyka się tegoroczny sezon żeglugowy na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Choć statystyki ruchu turystycznego i żeglarskiego wyglądają imponująco, dla wodniaków oraz gospodarzy wód był to czas wyjątkowo trudny, zdominowany przez deficyt opadów i drastycznie niski stan wody w akwenach.
Tysiące jednostek na mazurskich śluzach
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Białymstoku przedstawił dane, z których wynika, że mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych i hydrologicznych, ruch na mazurskich drogach wodnych był bardzo intensywny.
Najlepszym miernikiem aktywności na szlaku są statystyki pracy obiektów hydrotechnicznych. Na trzech mazurskich śluzach wykonano w tym sezonie ponad 7 tysięcy śluzowań, co umożliwiło bezpieczne przemieszczanie się dla ponad 17 tysięcy jednostek. Wśród nich znalazły się zarówno prywatne jachty żaglowe i motorowe, jak i statki żeglugi pasażerskiej.
Ostateczne zamknięcie dróg wodnych następuje wraz z końcem września, co wpisuje się w standardowy harmonogram nawigacyjny, jednak końcówka lata upłynęła pod znakiem ciągłej walki z brakiem wody.
- Na trzech śluzach mieliśmy ponad 7 tysięcy śluzowań. Przepłynęło ponad 17 tysięcy jednostek. Z końcem września zamykamy sezon. Cały czas podajemy komunikaty. Ze względu na niski stan wody ostatnio zamknęliśmy szlak żeglugowy na rzece Pisie. Mamy duży deficyt opadów. Liczyliśmy na to, że śnieżna zima pomoże nam odbudować zasoby wodne. Zrealizujemy to tam, gdzie będzie to możliwe - podsumował dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku Marian Magnuszewski.
Wysychająca Pisa i apetyt na śnieżną zimę
Obniżający się poziom wód w jeziorach i połączonych z nimi rzekach wymusił na służbach wodnych stałe monitorowanie sytuacji oraz publikowanie bieżących ostrzeżeń nawigacyjnych.
Najbardziej odczuwalnym skutkiem trwającej suszy stało się całkowite zamknięcie szlaku żeglugowego na rzece Pisie, stanowiącej kluczowe połączenie południowej części Mazur z Narwią i Wisłą. Z powodu zbyt niskich stanów wody bezpieczne żeglowanie na tym odcinku przestało być możliwe.
Hydrolodzy i zarządcy wód nie kryją, że sytuację może uratować jedynie zmiana trendów pogodowych w nadchodzących miesiącach. Kluczowa okaże się nadchodząca zima, ponieważ obfite opady śniegu oraz powolne, wiosenne roztopy są niezbędne, aby odbudować zasoby wód gruntowych i retencyjnych w całym dorzeczu.
Trwają remonty. Przyszły rok pod znakiem kolejnych inwestycji
Mimo trudności hydrologicznych, tegoroczny sezon na Mazurach stał również pod znakiem intensywnych prac modernizacyjnych na infrastrukturze wodnej. Odnowiona sieć kanałów ma w przyszłości zapewnić większe bezpieczeństwo oraz wyższy komfort żeglugi.
Obecnie prace budowlane i odtworzeniowe trwają na dwóch ważnych drogach wodnych, czyli na Kanale Grajewko oraz Kanale Niegocińskim. To jednak nie koniec planów inwestycyjnych Wód Polskich, gdyż służby techniczne już przygotowują się do kolejnego etapu prac. W przyszłym roku planowane jest rozpoczęcie remontu Kanału Nidzkiego.
Wraz z nadejściem października mazurskie porty i przystanie opustoszeją, a jachty trafią na place zimowego przechowywania. Nadchodzące miesiące będą czasem odpoczynku dla wodniaków, ale dla gospodarzy wód okresem przygotowań do kolejnego sezonu oraz oczekiwania na poprawę bilansu wodnego w regionie.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Inna sprawa, że tuski reżim nigdy nie ma na porządne prospołeczne działania dość pieniążków, bo zawsze chętnie i posłusznie odda miliardy kryminalnej pedowilczej złodziejącej zorganizmowanej kościotrupie matolickiej na relignijne gwałcenie umysłowe bezbronnych dzieci i na fundupsko kościotrupie, które opłaca emerytalne składki chytreńkich, oślizłych panów w zwiewnych szatkach, żeby mieli w przyszłości, za swoją aktywną aktywność wśród najmłodszych, godne emeryturki, na które będą zapędalały na kasie w Biedlu te gwałcone umysłowo i pupkowo dzieci, jak dorosną...
W tym (...)raju za wszę będzie przepięknie, za wszę będzie normalnie...