
Kto strzeli więcej goli na MŚ 2026? Mistrzostwa świata to arena zmagań najlepszych napastników świata. Kto będzie lepszy w pojedynku Mbappé vs Haaland? Kto strzeli więcej goli na MŚ 2026? Przeanalizujmy to!
W 104 meczach, jakie odbędą się na mistrzostwach świata 2026, zmierzy się ze sobą wiele znakomitych drużyn. Nie jest natomiast tajemnicą, że owa znakomitość poszczególnych reprezentacji bierze się od indywidualności, które posiadają w swoich składach. Każda strona mundialowej batalii będzie chciała zaproponować jak najskuteczniejszych zawodników, którzy mają zagwarantować jej grad bramek i poprowadzenie ich do wielkiego sukcesu. Rzecz jasna, choć gra w piłkę nożną do trudnych nie należy, kolekcjonowanie cyferek w rubryce „goals” takie proste nie jest. Regularnie w swoich meczach przekonują się o tym kapitalni przecież snajperzy. A kto, jak się wydaje, może zabłysnąć na mundialu 2026 i kto założy strzelecką koronę? Nazwisk jest wiele, ale dwa na pewno przyciągają szczególną uwagę. To Erling Haaland oraz Kylian Mbappe. Obu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Haaland to supergwiazda przebogatego Manchesteru City, która kolekcjonuje tytuły dla najlepszego strzelca w angielskiej Premier League – przez wielu uważanej za najlepszą ligę świata (nie bez powodu). Jego Norwegia uda się dopiero na pierwszy wielki turniej w XXI wieku i wszyscy są tam głodni sukcesu. „Lwy” mają obecnie złote pokolenie piłkarzy, bo oprócz Haalanda imponują też takie nazwiska, jak Martin Odegaard, Alexander Sorloth czy Antonio Nusa. Sam Erling Haaland zaś jest w wybitnej dyspozycji i niemal wszędzie, gdzie gra, zdobywa więcej bramek, niż rozgrywa meczów.
Rzecz jasna głównym konkurentem Haalanda będzie Kylian Mbappe, czyli supergwiazdor, tyle że Realu Madryt, w przeszłości reprezentujący barwy Monaco czy przede wszystkim Paris Saint-Germain. W strefie UEFA niewielu jest dziś piłkarzy dorównujących umiejętnościami słynnemu Mbappe. Trzeba pamiętać, że Francuz to król strzelców mistrzostw świata, który nie jest jednak typowym napastnikiem – Erling Haaland to klasyczna „dziewiątka”. Mbappe zaś lepiej czuje się na skrzydle, choć w tym sezonie w Realu znacznie częściej widuje się go na szpicy, gdzie obsługiwać go próbuje m.in. Vinicius Junior. Piekielnie szybki 27-latek ma doświadczenie ze strzelaniem na mundialach. Może w kadrze nie jest tak rozpędzony jak Erling Haaland u siebie, ale asystentów dookoła będzie miał z topowej półki, jak m.in. Michael Olise czy Ousmane Dembele.
Rzecz jasna nie tylko Haalandem i Mbappe człowiek żyje. Jest przecież na świecie kilku zawodników, którzy prezentują podobnie galaktyczny poziom. W kontekście MŚ 2026 należy wymienić bezapelacyjnie Harry'ego Kane'a. Napastnik Bayernu Monachium spisuje się rewelacyjnie i najwyraźniej dobrze zrobiło mu opuszczenie Premier League. Mimo tego i tak Kane pozostaje gwiazdą i liderem reprezentacji Anglii, która – jak co mundial – ma chrapkę na wygraną.
W notowaniach bukmacherów znakomicie stoją też szanse Lionela Messiego. Niziutki Argentyńczyk pokonał Mbappe w finale poprzednich mistrzostw, choć z indywidualnego punktu widzenia to Francuz skompletował wówczas hat-tricka. „Albicelestes” na pewno po raz kolejny będą grali dla i pod Messiego, przez co ten parę razy piłkę w siatce zapewne umieści. Ale czy w wieku 39 lat będzie takim samym motorem napędowym jak przed czterema laty?
Skoro Messi, to i Cristiano Ronaldo. Niezmordowany Portugalczyk ma 41 lat, ale chce zdobywać goals na kolejnym już wielkim turnieju. Według notowań bukmacherów szanse CR7 na tytuł strzelecki są niższe niż Messiego, a o Mbappe już nie wspominając, co każe powątpiewać w wiarę, jaką pokładają w Portugalii bukmacherzy. Kto może zaszaleć oprócz tego? Oczy wszystkich znowu będą śledzić poczynania młodziutkiego Hiszpana Lamine'a Yamala czy zdobywcy Złotej Piłki w barwach Paris Saint-Germain Ousmane'a Dembele. A może na amerykańskim mundialu wystrzeli ktoś zupełnie nieoczywisty?
Kylian Mbappe (Francja) - kurs 7.00
Lionel Messi (Argentyna) - kurs 12.50
Erling Haaland (Norwegia) - kurs 15.00
Lamine Yamal (Hiszpania) - kurs 15.00
Ousmane Dembele (Francja) - kurs 20.00
Cristiano Ronaldo (Portugalia) - kurs 20.00
Nick Woltemade (Niemcy) - kurs 20.00
Lautaro Martinez (Argentyna) - kurs 25.00
Vinicius Junior (Brazylia) - kurs 25.00
Julian Alvarez (Argentyna) - kurs 40.00
Luis Suarez (Kolumbia) - kurs 40.00
Mikel Oyarzabal (Hiszpania) - kurs 40.00
Richarlison (Brazylia) - kurs 40.00
Cody Gakpo (Holandia - kurs 40.00
Romelu Lukaku (Belgia) - kurs 40.00
Oczywiście nie można w tym wątku nie poruszyć tematu, jaki wzbudza Robert Lewandowski. Polski napastnik także do młodych już nie należy. Ma 37 lat, a jego najlepszy czas z reprezentacją Biało-Czerwonych już chyba za nim. Nie jest aż tak skuteczny, coraz mniejszą sportową rolę odgrywa też w Barcelonie. Jednakże Polska go potrzebuje, bo zawodnika takiego formatu „Orły” nie miały już dawno, zaś równie jakościowej alternatywy na horyzoncie nie widać.
Oczywiście należy w tym miejscu przypomnieć, że drużyna Polski, jeśli chce w ogóle, by Robert Lewandowski powalczył o koronę króla strzelców, musi najpierw na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku awansować. Biało-Czerwoni, prowadzeni przez trenera Jana Urbana, mają przed sobą do rozegrania dwumecz barażowy. Na pierwszy rzut idzie spotkanie w Warszawie z Albanią. Na drugi? Wyjazdowa rywalizacja z kimś z dwójki Ukraina – Szwecja.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!