
Z polskich lasów co roku wywozi się średnio około 80 tysięcy metrów sześciennych śmieci, co odpowiada ponad 800 w pełni załadowanym naczepom ciężarowym. Sprzątanie oraz likwidacja dzikich wysypisk kosztują Lasy Państwowe od 30 do 34 milionów złotych rocznie. Środki te mogłyby zostać przeznaczone na budowę nowej infrastruktury edukacyjnej, ścieżek dydaktycznych czy hodowlę i ochronę nowych drzewostanów.
Jak wskazują leśnicy z Nadleśnictwa Maskulińskie, na Mazurach problem ma swoją własną specyfikę. Oprócz drobnych śmieci pozostawianych przez turystów przy szlakach i brzegach jezior, stałą plagą są odpady gabarytowe i budowlane potajemnie wywożone w głąb lasu, często przez samych mieszkańców okolicznych miejscowości.
W wodzie i na wybrzeżach wciąż odnajdywane są stare opony, sprzęt kempingowy, a nawet porzucone rowery i wózki.
Dlatego uczniowie ze Szkoły Podstawowej im. Agnieszki Osieckiej w Rucianem-Nidzie wspólnie z Nadleśnictwem Maskulińskim ruszli do miejscowego Lasu Społecznego, aby uporządkować wyznaczony odcinek drogi leśnej. Wyjście w teren było nie tylko okazją do usunięcia odpadów, ale przede wszystkim praktyczną lekcją odpowiedzialności za środowisko.
Najpierw teoria, potem praca w terenie
Zanim dzieci przystąpiły do zbierania śmieci, pracownik Nadleśnictwa Maskulińskiego przeprowadził dla nich prelekcję w terenie. Leśnik wyjaśnił, jak ogromnym zagrożeniem dla ekosystemu są porzucane odpady oraz jak długo w naturalnym środowisku rozkładają się poszczególne materiały, takie jak plastikowe butelki czy metalowe puszki. Uczestnicy dowiedzieli się również, że porzucone śmieci drastycznie zwiększają ryzyko pożarowe w lasach, zanieczyszczają wody i stanowią śmiertelną pułapkę dla zwierząt.
Po części edukacyjnej uczniowie z dużym zaangażowaniem przystąpili do działania. Zaledwie z kilometrowego odcinka leśnej ścieżki i jej poboczy zebrano kilka pełnych worków różnorodnych odpadów.
Przykład dla dorosłych
Postawa uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Rucianem-Nidzie pokazała, że troska o przyrodę nie zależy od wieku. Ich praca dała czytelny sygnał całej lokalnej społeczności: las nie jest wysypiskiem, a każdy wyrzucony bezmyślnie papierek czy puszka może nieść za sobą tragiczne konsekwencje dla leśnego ekosystemu. Uporządkowany odcinek drogi leśnej stał się dowodem na to, że odpowiednia edukacja szybko przynosi widoczne i pożyteczne efekty.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!