
Monika Ekiert-Jezusek, znana jako Monalli, to fotografka, malarka i lalkarka. Od 16. roku życia zajmuje się fotografią, ale dopiero kilka lat temu utwierdziła się w przekonaniu, że właśnie ta forma wypowiedzi najbardziej jej odpowiada. W swojej twórczości „zdejmuje maski”, dotyka tego, co najgłębsze i najprawdziwsze, a także mierzy się z kanonami piękna. Jej prace łączą realizm z baśniowością, patos z groteską, a dobrą obserwację świata z odrobiną ironii.
Niewyczerpanym źródłem inspiracji jest dla artystki człowiek - jego wnętrze, niepokoje, rozterki i pytania, ale także marzenia oraz sny. Monika Ekiert-Jezusek opowiada proste historie ludzkie, dlatego bohaterami jej zdjęć często są zwyczajni ludzie spotkani na ulicy lub uchwycony w codziennych czynnościach. W zwykłych sytuacjach doszukuje się głębszych znaczeń. Inspiracje czerpie również z własnego „muzeum wyobraźni”, w którym mieszczą się obrazy szczególnie ją poruszające.
W twórczości Moniki Ekiert-Jezusek szczególnie interesuje ją balansowanie na granicy prawdy i fikcji, naturalizmu i baśniowości, patosu i groteski, dobrego smaku i kiczu. Budowanie obrazu to dla niej poszukiwanie równowagi między formą a treścią. Jej zdjęcia często powstają dzięki autorskim scenografiom. Artystka sama maluje, szpachluje, buduje i szyje, tworząc w ten sposób niepowtarzalny klimat oraz wizualny przekaz swoich prac.
Monika Ekiert-Jezusek jest także miłośniczką farb, kolorów, kresek i form. Tworzy lalki kolekcjonerskie, które działają pod nazwą Monalli Dolls. Jej lalki są pracami artystycznymi - pełnymi charakteru, emocji i własnej opowieści. Łączą rzemiosło, wyobraźnię i wrażliwość na detal, dzięki czemu stają się nie tylko obiektem kolekcjonerskim, ale także małym dziełem sztuki.

Artystka pochodzi z Węgorzewa, gdzie przez wiele lat tworzyła i działała w kręgu kultury. Z czasem przeprowadziła się na południe Polski, szukając nowych inspiracji i przestrzeni do dalszego rozwoju twórczego. Jej twórczość pokazuje, że sztuka może łączyć różne dziedziny - fotografię, malarstwo, rzeźbę i lalkarstwo, tworząc spójny, osobisty świat pełen emocji, symboli i ludzkich historii.Historia Moniki Ekiert-Jezusek pokazuje, że nawet mazurski „koniec świata” może być twórczy. Węgorzewo, jeziora, jesienne mgły i miejscowa codzienność mogą stać się źródłem opowieści, obrazów i pomysłów, które później znajdują życie w fotografiach, obrazach czy lalkach.
Prace Moniki Ekiert-Jezusek zapraszają do dłuższego przyjrzenia się. W jej fotografiach i lalkach można odnaleźć zarówno codzienność, jak i sen, realizm i baśń, czułość i niepokój. To sztuka, która nie udziela gotowych odpowiedzi, lecz zachęca do własnych interpretacji. Właśnie w tej przestrzeni między prawdą a wyobraźnią najpełniej objawia się talent Monalli. Niech to będzie inspiracją na długie jesienne wieczory, które mają w sobie coś z zaproszenia do tworzenia. Gdy wcześniej zapada zmrok, a dom otula spokój, rodzą się pomysły na malowanie, szycie, pisanie, fotografowanie i własne, małe światy.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!