
Przez pięć miesięcy przecinali korki i docierali tam, gdzie tradycyjny ambulans utknąłby w zatorze. Motocyklowa jednostka ratunkowa z Warmii i Mazur zakończyła sezon z bilansem 232 interwencji. W ratownictwie medycznym liczy się każda minuta, a mobilny ratownik po raz kolejny udowodnił, że jest bezcennym wsparciem w walce o ludzkie życie.
Gdy w grę wchodzi nagłe zatrzymanie krążenia, poważny uraz czy utrata przytomności, czas reakcji jest kluczowy. W okresie od wiosny do jesieni, gdy drogi regionu obciążone są wzmożonym ruchem turystycznym, dojazd karetki do poszkodowanego bywa mocno utrudniony. Odpowiedzią na te wyzwania była motocyklowa jednostka ratunkowa, która działała na Warmii i Mazurach od 1 maja do 30 września, codziennie w godzinach 7:00–19:00.
Wyścig z czasem na zatłoczonych trasach
Dzięki kompaktowym gabarytom jednośladu ratownik sprawnie omijał drogowe korki i docierał do poszkodowanych w miejscach, do których szybki dojazd samochodem był mocno utrudniony. Niewielki, ale kompleksowo wyposażony motocykl pozwalał na natychmiastowe podjęcie medycznych czynności ratunkowych – jeszcze przed przybyciem podstawowego lub specjalistycznego zespołu ambulansu.
W minionym sezonie do najczęstszych powodów wyjazdów motocyklowego ratownika należały: omdlenia i zapaści, nagłe zatrzymania krążenia, urazy różnych części ciała.
– Motocyklowa jednostka ratunkowa to rozwiązanie, które ma jedno bardzo konkretne zadanie – skrócić czas dotarcia z pomocą do osoby, która jej potrzebuje. 232 wyjazdy w tym sezonie pokazują, że takie wsparcie jest potrzebne. Ratownik na motocyklu może szybko dotrzeć na miejsce zdarzenia, ocenić stan poszkodowanego i rozpocząć działania ratunkowe jeszcze przed przyjazdem ambulansu. W ratownictwie każda minuta ma znaczenie, dlatego liczy się nie tylko to, czym jedziemy do pacjenta, ale przede wszystkim jak szybko możemy rozpocząć udzielanie pomocy – zaznacza Magdalena Mil, rzeczniczka prasowa Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Bilans i koszty funkcjonowania
W ciągu pięciu miesięcy funkcjonowania jednostka obsłużyła 232 zgłoszenia na terenie regionu. Łączny koszt utrzymania i działania motocykla ratowniczego w tym sezonie wyniósł ponad 285 tysięcy złotych.
Liczby oraz praktyka pokazują, że szybka ocena stanu zdrowia pacjenta i wstępne zabezpieczenie go na miejscu zdarzenia przez mobilnego ratownika stanowią jedno z najbardziej efektywnych rozwiązań w miejscach o natężonym ruchu drogowym.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!