
Jest w północno-wschodniej Polsce linia, która przez stulecia dzieliła państwa, wiarę i politykę. Dzisiaj malownicza szosa łącząca Świętą Lipkę z Reszlem zachwyca sielskim krajobrazem, jednak jej historia kryje w sobie dramatyczne zwroty akcji, religijne prześladowania i niezwykły powrót do dawnej świetności. O tym wszystkim opowiada ciekawie w materiale filmowym Tadeusz Sakowski.
Od cudownej lipy do wyciętego drzewa
Sercem tej opowieści od wieków pozostaje Święta Lipka, gdzie historia kultu sięga późnego średniowiecza. Według podań skazaniec wznoszący modły do Matki Boskiej rzeźbił w drewnie figurkę, którą następnie umieścił na dorodnej lipie, a miejsce to szybko stało się celem licznych pielgrzymek.
Wzniesiono tam kaplicę, jednak wszystko zmieniło się w 1525 roku wraz z sekularyzacją zakonu i powstaniem świeckiego Księstwa Pruskiego. Nowo powstałe państwo przyjęło luteranizm i kategorycznie zabroniło praktykowania religii katolickiej, wydając rygorystyczne dekrety nakazujące zniszczenie sanktuarium.
W ramach tych działań święte drzewo zostało wycięte, kapliczkę zburzono i starannie zasypano po niej ślady, a cudowną figurkę Matki Boskiej wrzucono do pobliskiego jeziora, co miało raz na zawsze położyć kres pielgrzymkom.
Prześladowania, które wzmocniły wiarę
Polityczne dekrety i fizyczne niszczenie miejsc kultu nie przyniosły jednak oczekiwanego przez pruskie władze rezultatu, gdyż po drugiej stronie niewidzialnej granicy leżał katolicki Reszel, podlegający polskim biskupom warmińskim.
Mimo surowych zakazów i niebezpieczeństwa grożącego za ich złamanie, polskojęzyczni mieszkańcy Mazur oraz pątnicy z całej Polski wciąż nielegalnie przekraczali granicę, by modlić się w miejscu dawnej kaplicy. Tradycja pielgrzymkowa okazała się silniejsza niż państwowe zakazy, a gdy w kolejnych stuleciach sytuacja religijna uległa złagodzeniu, ruch pielgrzymkowy wybuchł ze zwielokrotnioną siłą. W XVIII wieku, aby upamiętnić trudy pątników zdążających z Reszla do odbudowywanej Świętej Lipki, zdecydowano się na wyjątkową inwestycję i wzniesienie okazałego założenia kalwaryjnego.
Barokowa kalwaria przy drodze
Wzdłuż traktu łączącego obie miejscowości wybudowano 15 stacji Drogi Krzyżowej, przy czym zamiast skromnych drewnianych krzyży powstały misternie zaprojektowane, murowane i tynkowane kapliczki. W ich wnętrzach, umieszczonych w specjalnie przygotowanych niszach, ustawiono rzeźby szczegółowo ilustrujące Mękę Pańską.
Jadąc tą trasą dzisiaj, trudno nie ulec zachwytowi, ponieważ mimo upływu stuleci, wojen i zmian ustrojowych, barokowe obiekty przetrwały w zdumiewająco dobrym stanie.
Wzdłuż drogi przeprowadzono kompleksowe prace renowacyjne, dzięki którym część odnowionych stacji lśni już nowością, a cały ten zabytkowy kompleks stopniowo odzyskuje swój pierwotny, pełen majestatu wygląd.
Zamek, który różnił się od innych
Równie ciekawy finał ma podróż na drugim końcu tego szlaku, gdzie nad Reszlem wznosi się imponujący gotycki zamek. Choć na pierwszy rzut oka przypomina on inne mazurskie warownie krzyżackie, jego historia układała się diametralnie inaczej.
Pierwsze umocnienia budowano wprawdzie w okresie walk z Prusami, jednak po spacyfikowaniu terenu Reszel znalazł się w granicach dominium biskupów warmińskich. Tutejsza twierdza nie była klasyczną, surową strażnicą wojsk zakorzenionych w regule rycerskiej, lecz reprezentacyjną rezydencją katolickiego biskupstwa.
Dziś przejazd drogą ze Świętej Lipki do Reszla zajmuje zaledwie kilka minut, warto jednak zwolnić i pamiętać, że każdy metr tej trasy był kiedyś świadkiem wielkiej historii, religijnego oporu i niezwykłego hartu ducha lokalnych mieszkańców.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!