
Pośród bujnej mazurskiej zieleni, tuż za przejazdem kolejowym w kierunku Lasowca i jeziora Głębokiego w gminie Mrągowo, kryje się miejsce zupełnie wyjątkowe. To Kapliczka św. Marcina w Marcinkowie – cichy zakątek, w którym lokalna historia splata się z tradycyjną snycerką oraz tajemniczą opowieścią przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Niezwykłość tego obiektu zaczyna się od samego materiału, z którego został wykonany. Rzeźba powstała ze starego jaworu, który ucierpiał podczas gwałtownej nawałnicy.
Dzięki inicjatywie i talentowi przyjaciela Koła Gospodyń Wiejskich w Marcinkowie, powalone drzewo otrzymało drugie życie, stając się unikalnym elementem lokalnego dziedzictwa.
Architektura zakorzeniona w mazurskiej tradycji
Przyglądając się kapliczce z bliska, trudno nie dostrzec dbałości o dawne rzemiosło i detale architektoniczne regionu. Zwieńczenie konstrukcji zdobi pazdur – tradycyjny, drewniany element ozdobny, stanowiący niegdyś charakterystyczne wykończenie dachów w dawnej zabudowie mazurskiej.
Wewnątrz kapliczki znajduje się misternie wyrośnięta w drewnie postać św. Marcina. Męczennik został przedstawiony w formie pustelnika trwającego w skupieniu, modlitwie i poście. Konstrukcja stoi samotnie wśród drzew, idealnie współgrając z surowym, refleksyjnym charakterem postaci świętego.
Legenda o dzwonie spoczywającym na dnie jeziora
Pod dachem kapliczki wisi niewielki dzwon, z którym wiąże się intrygujące podanie ludowe. Jak głosi lokalna legenda, prawdziwy dzwon z tą historią spoczywa na samym dnie pobliskiego jeziora Marcinkowskiego.
„Tylko dzieci urodzone w niedzielę, tylko w maju i podczas pełni księżyca, wiosłując po jeziorze, mogą zobaczyć dzwon i usłyszeć jego bicie” – mówi dawna opowieść.
Czy w tej historii kryje się ziarno prawdy? Tego sekretu czujnie strzeże sam św. Marcin. Dla odwiedzających to miejsce przygotowano tabliczkę z pełną treścią tej niezwykłej historii, pozwalającą zagłębić się w mały świat mazurskiego folkloru.
Idealny cel na spacer poza utartym szlakiem
Choć nieopodal Marcinkowa przebiega popularny, czerwony szlak pieszy Pięciu Jezior, sama kapliczka wymaga od wędrowców chwilowego zejścia z głównej trasy. Zboczenie ze ścieżki nagradzane jest jednak wyjątkową atmosferą – ciszą, zapachem lasu oraz obcowaniem z żywą historią.
Kapliczka św. Marcina to doskonały cel na weekendowy spacer lub krótką mikrowyprawę dla każdego, kto szuka na Mazurach miejsc z duszą, z dala od zgiełku i utartych szlaków turystycznych.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!