ReklamaA1 - Marina Piaski

O krok od tragedii w Giżycku. 11-latek wbił się skuterem wodnym w stację paliw

Bieżące18 lipca 2026, 13:40Komentarzy: 1
O krok od tragedii w Giżycku. 11-latek wbił się skuterem wodnym w stację paliw
 fot. Nadesłane.

Do groźnego i nietypowego wypadku doszło wczoraj późnym popołudniem na jeziorze Niegocin w Giżycku. 11-letni chłopiec, który siedział za sterami skutera wodnego, nagle dodał gazu i z impetem uderzył w nawodną stacji paliw. W wyniku zdarzenia rany odniosły trzy osoby, w tym samo dziecko.

Chłopiec w w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Według wstępnych ustaleń maszyna znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji benzynowej, a tuż za małoletnim sternikiem siedział jego ojciec. W pewnym momencie nastolatek nie opanował jednak potężnej mocy pojazdu. Manetka gazu została wciśnięta zbyt gwałtownie, co zapoczątkowało fatalny w skutkach ciąg zdarzeń.

Jak relacjonował Michał Tomasik z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR), bliskość brzegu, ustawienie innych łodzi oraz obecność barierek sprawiły, że nagły przyrost mocy wyrzucił skuter prosto na nabrzeże.

W trakcie tego niekontrolowanego wystrzału ojciec chłopca stracił równowagę i wpadł do wody. Sam skuter z olbrzymią siłą podbił się na przycumowanym do stacji housebocie, wybił w powietrze na wysokość około trzech metrów i uderzył w budynek.

Tymczasem nam świadkowie zdarzenia przekazali jeszcze inną wersję zdarzeń. Według nich, mężczyzna "poza kolejką" podpłynął do stacji skuterem wodnym, na którym znajdowało się również dziecko. Po zacumowaniu miał pozostawić uruchomiony skuter i wejść na teren stacji. W pewnym momencie dziecko nacisnęło manetkę gazu. Skuter gwałtownie ruszył, uderzył w tył houseboata, a następnie wjechał na pomost stacji paliw.

Skala zniszczeń na miejscu była widoczna gołym okiem. Z relacji ratownika wynika, że uszkodzony został pokład rufowy zakotwiczonej jednostki pływającej, barierka na stacji uległa lekkiemu wykrzywieniu, a sam skuter został mocno obdrapany. Z kolei dziób rozpędzonej maszyny delikatnie wniósł konstrukcję budynku stacji paliw, w którego dach ostatecznie uderzył.

Najpoważniejszych obrażeń doznał 11-latek, u którego stwierdzono urazy głowy oraz nogi – ze względu na powagę sytuacji na miejsce wezwano helikopter LPR, który przetransportował chłopca do szpitala.

Pomocy medycznej wymagały również dwie inne osoby, które w momencie wypadku znajdowały się na terenie stacji paliw i odniosły obrażenia.

Okoliczności tego skrajnie niebezpiecznego zdarzenia, w tym kwestię dopuszczenia dziecka do sterowania tak potężną maszyną, szczegółowo wyjaśnia teraz policja.

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 3

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 1
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 2
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PAN Wierzba

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Kuternoga
ReklamaA2 - Grota Giżycko