
Zegarek odmierzający czas do komorniczej egzekucji nad jeziorem Śniardwy nieubłaganie tyka. Samorząd Pisza wyznaczył Mazurskiej Służbie Ratowniczej ostateczny termin na polubowne przekazanie 44-arowej działki w Okartowie. Choć komornik wyznaczył czynności na 17 września, władze miasta dają stowarzyszeniu czas do 14 września na dobrowolne oddanie nieruchomości.
Burmistrz Dariusz Kiński podczas konferencji prasowej kategorycznie zaprzeczył przy tym pojawiającym się doniesieniom, jakoby cenny teren nad wodą miał trafić w ręce prywatnego inwestora.
Lata bezumownego korzystania i fiasko negocjacji
Trwający od dłuższego czasu spór dotyczy atrakcyjnej działki nr 423/1 w obrębie Zdory w pobliżu Okartowa, będącej własnością gminy Pisz od 1995 roku. Jak informuje samorząd Pisza, od 2021 roku Mazurska Służba Ratownicza użytkuje ten teren bez ważnej umowy dzierżawy. Jak poinformował burmistrz Dariusz Kiński, rozmowy z zarządem stowarzyszenia trwały blisko dwa lata, jednak nie doprowadziły do wypracowania porozumienia.
Mimo wysyłanych pism i wyznaczania kolejnych terminów na wydanie nieruchomości, stowarzyszenie nie przekazało terenu samorządowi. W efekcie sprawa trafiła do kancelarii komorniczej, która rozpoczęła procedurę egzekucyjną. Władze miasta podkreślają, że polubowne rozwiązanie konfliktu przed połową września pozwoli uniknąć nieprzyjemnej procedury – mówi burmistrz Kiński.
Służebność dojazdu i kwestia nielegalnych budowli
Główną kością niezgody między władzami gminy a ratownikami okazał się brak prawnie uregulowanego dojazdu do gminnej działki. Dostęp drogowy jest możliwy jedynie przez sąsiedni teren, znajdujący się w użytkowaniu wieczystym MSR. Burmistrz dążył do ustanowienia bezwarunkowej służebności gruntowej, natomiast stowarzyszenie zgadzało się na udostępnienie drogi jedynie na czas trwania ewentualnej umowy dzierżawy.
Wobec braku porozumienia samorząd skierował w lutym sprawę do sądu. Dodatkowym ciężarem dla budżetu i władz lokalnych jest konieczność uregulowania spraw budowlanych. Na działce w poprzednich latach powstały obiekty bez wymaganych zezwoleń, a gmina oczekuje na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zobowiązujące ją do usunięcia tych samowoli – mówi burmistrz Dariusz Kiński.
Co stanie się z cennym terenem nad jeziorem?
W odpowiedzi na narastające wątpliwości i niepokój mieszkańców burmistrz Pisza stanowczo sprostował krążące w przestrzeni publicznej informacje o rzekomych planach komercyjnej sprzedaży gruntu.
Zgodnie z zapisami aktu notarialnego z 1995 roku działka ma jednoznacznie określone przeznaczenie i musi służyć prowadzeniu stacji ratownictwa wodnego oraz obiektów sportowo-rekreacyjnych. Po odzyskaniu terenu gmina planuje przeprowadzić niezbędne prace porządkowe oraz rozbiórkowe.
Docelowo przestrzeń ma zostać ponownie udostępniona organizacjom zajmującym się ratownictwem na wodzie, jednak na przejrzystych i zgodnych z prawem zasadach – informuje burmistrz Pisza.
Przyszłość MSR i bezpieczeństwo wypoczywających
Jak podkreśla Dariusz Kiński, przejęcie działki przez samorząd nie oznacza braku możliwości działania dla Mazurskiej Służby Ratowniczej.
Stowarzyszenie dysponuje własnymi działkami sąsiednimi, w tym terenem zatwierdzonym w 2024 roku przez sąd jako miejsce przeniesienia działalności, a także może korzystać z gruntów prywatnych należących do członków zarządu – wyjaśnia włodarz Pisza.
Burmistrz przypomniał również, że nad bezpieczeństwem osób wypoczywających nad Śniardwami czuwa wiele powołanych do tego służb. System ratownictwa tworzą między innymi Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, odbudowujące swoje struktury WOPR, Państwowa Straż Pożarna, Policja oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych utrzymywane przez okoliczne gminy.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.