ReklamaA1 - OW Wodnik

Pijany sternik motorówki na Mazurach ukarany przez sąd

Bieżące24 września 2026, 10:03Komentarzy: 1
Zdjęcie poglądowe.
Zdjęcie poglądowe. fot. KPP Pisz.

Beztroski rejs po Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich zakończył się dla 45-letniego turysty z województwa mazowieckiego na sali sądowej. Zamiast udanego wypoczynku i dobrych wspomnień z wakacji, mężczyzna wraca do domu z zasądzoną wysoką grzywną oraz zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu wodnym.

Przed Sądem Rejonowym w Piszu zapadł surowy wyrok, który powinien być wyraźnym ostrzeżeniem dla wszystkich amatorów wypoczynku nad wodą, którzy łączą pływanie łodziami ze spożywanym alkoholem.

Rutynowy patrol policyjnych wodniaków

Do zdarzenia doszło w sierpniu bieżącego roku na jeziorze Bełdany. To właśnie tam służbę pełnił patrol policyjnych wodniaków z Komisariatu Policji w Rucianem-Nidzie. Funkcjonariusze, których zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo osób wypoczywających na wodzie, zwrócili uwagę na płynącą łódź motorową i postanowili skontrolować jej sternika.

Podczas czynności kontrolnych policjanci od razu nabrali podejrzeń co do stanu trzeźwości mężczyzny stojącego za sterami. Przeprowadzone badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia mundurowych, wykazując u 45-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie.

Choć do progu przestępstwa zabrakło niewiele, konsekwencje prawne i tak okazały się dla turysty wyjątkowo dotkliwe.

Wyrok Sądu Rejonowego w Piszu

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Piszu, który nie zastosował wobec łamiącego przepisy sternika żadnej taryfy ulgowej. Właśnie zapadł wyrok, w którym wymierzono mężczyźnie surowe sankcje finansowe oraz zakaz prowadzenia łodzi.

Sąd skazał 45-latka na karę grzywny w wysokości 2500 złotych oraz obciążył go kosztami postępowania sądowego w kwocie 320 złotych.

Co niezwykle istotne, orzeczono również środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu wodnym na okres 6 miesięcy. Oznacza to, że ukarany turysta przez najbliższe pół roku nie będzie mógł legalnie usiąść za sterami żadnej motorówki, skutera wodnego ani innego pojazdu napędzanego silnikiem na jakimkolwiek zbiorniku wodnym w kraju.

Granica między relaksem a zagrożeniem

Sprawa z jeziora Bełdany pokazuje, jak niewiele trzeba, by letni wypoczynek zamienił się w poważne kłopoty prawne. Prowadzenie łodzi motorowej pod wpływem alkoholu, nawet w granicach kwalifikowanych jako wykroczenie, stwarza realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia innych użytkowników akwenu. W szczycie sezonu na mazurskich jeziorach panuje ogromny ruch, a obok szybkich łodzi motorowych pływają jachty żaglowe, kajaki, rowery wodne oraz osoby zażywające kąpieli.

Alkohol drastycznie obniża czas reakcji, zaburza ocenę odległości oraz prędkości, a w połączeniu z palącym słońcem i kołysaniem fal działa na organizm ze zdwojoną siłą.

Wodna policja z Rucianego-Nidy zapowiada, że pobłażliwości dla osób łamiących przepisy na wodzie nie było i nie będzie. Wyrok piskiego sądu stanowi jasny sygnał dla wszystkich turystów, że odpowiedzialność na wodzie obowiązuje bez wyjątku każdego, a chwila beztroski ze szklanką alkoholu w ręku za sterami może kosztować tysiące złotych i utratę prawa do prowadzenia łodzi.

ReklamaC1 - Wodnik Duch Puszczy

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PTTK Ukta

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Pod Dębem - Ogólny
ReklamaA2 - Mazurskie Mini Zoo 2025