
W ełckiej Pracowni Prószyńskich powstaje biżuteria, która wyróżnia się autorskim charakterem, starannym wykonaniem i inspiracją mazurską przyrodą. To miejsce dla osób szukających niepowtarzalnych wyrobów, a także tych, którzy chcą przywrócić blask ulubionej, rodzinnej biżuterii.
Ta nietuzinkowa biżuteria to przede wszystkim obserwacja i podpatrywanie życia w zgodzie z przyrodą. Pracownia Prószyńskich, prowadzona przez Pawła Prószyńskiego, tworzy autorskie wyroby, w których widać wyczucie detalu, dbałość o formę i unikalny styl. Klienci doceniają zarówno oryginalne projekty, jak i wysoką jakość wykonania. Szeroki wybór produktów sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie - od biżuterii na co dzień po bardziej wyraziste, artystyczne kompozycje.

Niektóre historie trafiają na papier, inne zostają zaklęte w srebrze. W Pracowni Prószyńskich w Ełku inspiracją do stworzenia biżuterii może być kamień, pomysł klienta albo nieoczekiwany zbieg okoliczności. Tak było z czaplą i żurawiem — bohaterami wiersza, który najpierw pojawił się w domowym życiu twórcy, a chwilę później powrócił jako temat zamówienia. Każdy przedmiot powstaje od podstaw, a o jego charakterze decydują ręczna obróbka metalu i indywidualny pomysł
Ciekawi mnie jak czasami kosmos układa pewne sprawy. Kilka tygodni temu, moja córka miała przygotować wiersz o tematyce miłosnej, padło na „Czapla i Żuraw”. W ciągu następnego tygodnia świetnie poznaliśmy perypetie obu ptaków. Dwa dni po tym jak wiersz stał się przeszłością, do mojego facebookowego okienka zapukała klientka z pytaniem. Czy mam coś w tematyce czapki i żurawia? Okazało się, że to ulubiony wiersz jej i jej męża. Znałem historię obu ptaków więc nie było problemów z przełożeniem tego na biżuterię.

„Czapla i Żuraw”
Pracownia oferuje również renowację i naprawę biżuterii. Dzięki temu ulubione przedmioty - pierścionki, zawieszki, kolczyki czy pamiątki rodzinne - mogą odzyskać dawny blask i zyskać nowe życie. To szczególnie ważne w przypadku biżuterii o wartości sentymentalnej, która oprócz materiału niesie wspomnienia i historię. Staranna naprawa pozwala zachować jej charakter, a jednocześnie przywrócić funkcjonalność i estetykę. Za pracą Pawła Prószyńskiego kryje się również pewien dylemat: żeby stworzyć coś nowego, czasem trzeba pożegnać to, co już istnieje. Tymczasem artysta, jak sam przyznaje, najchętniej ratowałby każdy element biżuterii trafiający do jego pracowni.
„Moja praca to moje przekleństwo. Jak już wiele osób wie, robię wszystko, aby uratować każdy element biżuterii, który trafia do mojej pracowni. Serce mi pęka, gdy muszę coś przetopić”.
Przed jedną z edycji Otwartych Pracowni potrzebował srebra do kolejnych realizacji. Wtedy zgłosiła się klientka ze szkatułką pozrywanych bransoletek i łańcuszków, które chciała sprzedać. Splątana kulka srebra wydawała się odpowiedzią na jego problem. Dopiero przy rozplątywaniu okazało się, że większość ozdób można uratować: wystarczyłby drobny lut, nowe ogniwo, a niekiedy samo umycie.

Pracownia Prószyńskich jest także częścią mazurskiego środowiska twórców związanych z akcją „Otwarte Pracownie na Mazurach”. Wydarzenie, organizowane przez Stowarzyszenie „Nasze Talki”, otwiera drzwi do lokalnych pracowni, galerii i warsztatów, pozwalając odwiedzającym zobaczyć proces twórczy i porozmawiać z artystami. W 2026 roku w czwartej edycji projektu wzięło udział 52 mazurskie pracownie. To okazja, by odkryć miejsca rozsiane poza głównymi szlakami turystycznymi i zobaczyć, jak lokalna przyroda oraz kultura regionu inspirują twórców. Dla Pracowni Prószyńskich udział w takim wydarzeniu to naturalne przedłużenie jej filozofii - bliskiego kontaktu z odbiorcą, rzemiosła tworzonego z pasją i czerpania inspiracji z mazurskiego krajobrazu.
Pracownia Prószyńskich – Biżuteria Artystyczna znajduje się w Ełku przy ul. Słowackiego 15g/1. Oferta jest dostępna stacjonarnie, a także online poprzez oficjalny butik na platformie Artyferia, z dostawą na terenie całego kraju.
To jedno z miejsc na Mazurach, gdzie rękodzieło łączy się z lokalnym charakterem i szacunkiem dla natury a biżuteria staje się nie tylko ozdobą, lecz także opowieścią o regionie.
Paweł nie zachowuje swoich talentów w tajemnicy - chętnie dzieli się umiejętnościami z osobami, które chcą rozpocząć przygodę ze sztuką złotniczą. Prowadzi warsztaty w tradycyjnej formule „mistrz i uczeń”, w kameralnych grupach trzyosobowych, maksymalnie czteroosobowych; możliwe są także zajęcia w parach.
Nauka odbywa się raz w tygodniu przez godzinę, cztery razy w miesiącu. Uczestnicy poznają podstawy metaloplastyki, lutowania srebrem oraz fakturowania miedzi, a po każdych zajęciach wychodzą z biżuterią wykonaną własnymi rękami.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!