
Planowana na wielką skalę wycinka przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach może zostać niespodziewanie wstrzymana. W sprawę obrony charakterystycznych dla regionu alei zaangażował się osobiście premier Donald Tusk.
Na jego prośbę wojewoda warmińsko-mazurski wystąpił do marszałka województwa o czasowe wyhamowanie działań Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie. Sprawa dotyczy niemal 7 tysięcy drzew i budzi ogromne emocje wśród mieszkańców oraz aktywistów.
List od wojewody i interwencja na szczytach władzy
O przełomie w sprawie wycinki poinformowało Radio Olsztyn, które dotarło do oficjalnego pisma skierowanego przez wojewodę Radosława Króla do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego Marcina Kuchcińskiego. Z dokumentu jednoznacznie wynika, że sygnały o planowanej skali usuwania drzew dotarły na sam szczyt władzy wykonawczej.
– W związku z osobistą prośbą Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska zwracam się do Pana Marszałka o podjęcie działań prowadzących do czasowego wstrzymania prac związanych z usunięciem drzew wskazanych przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie – pisze w swoim wystąpieniu wojewoda Radosław Król.
Z treści korespondencji dowiadujemy się, że uwagę szefa rządu przykuła w szczególności sytuacja w rejonie Kętrzyna. To właśnie tam wyznaczono do usunięcia ponad 4 tysiące drzew, co stanowi aż 63 procent całego wykazanego przez drogowców planu.
W skali całego województwa Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie zamierza usunąć blisko 7 tysięcy pni, argumentując swój wniosek wyłącznymi względami bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Obawy o bezcenne aleje i głos przyrodników
Plany drogowców od samego początku budzą zaniepokojenie aktywistów społecznych i miłośników mazurskiego krajobrazu. Obawiają się oni, że masowa wycinka doprowadzi do bezpowrotnego zniszczenia cennych przyrodniczo i historycznie alei przydrożnych, które stanowią jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli regionu.
Obrońcy drzew podkreślają, że kwalifikowanie roślin do wycięcia często odbywa się zbyt pochopnie, a sam stan zdrowotny drzewa nie zawsze oznacza konieczność jego natychmiastowej wycinki.
– Rozmawiałam z dendrologiem, który zainteresował się tematem. Wiem od niego, że nawet trochę chore drzewo może stać i chorować jeszcze przez wiele, wiele lat, dawać nam tlen i radość i nie znaczy to, że jest zagrożeniem. Drzewa tak jak bardzo długo rosną, bardzo długo odchodzą – zaznacza działaczka społeczna Natalia Tejs.
Bezpieczeństwo na drodze i rygorystyczne procedury
Z drugiej strony barykady stoją zwolennicy uporządkowania przydrożnej pas zieleni, wskazujący na realne zagrożenia, jakie stwarzają konary i pnie stojące w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni.
W regionie znajduje się około 2 tysięcy kilometrów dróg wojewódzkich, przy których rośnie łącznie około 194 tysięcy drzew. Planowana wycinka dotyczy więc ułamka całego księgoszczepu, choć jej skumulowanie w niektórych miejscach rodzi opór.
Warto przy tym pamiętać, że Zarząd Dróg Wojewódzkich nie może podjąć samodzielnej decyzji o usunięciu drzew – każda wycinka wymaga wcześniejszego uzgodnienia i uzyskania formalnej zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). Cześć mieszkańców jest przekonana, że to właśnie te procedury stanowią najlepszy bezpiecznik chroniący wartościowe okazy.
– Żyję przy drodze, której dotyczy wycinka. Mam pełną świadomość, że obecny system prawny jest tak hermetyczny, że nie wierzę w to, żeby Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na wycinkę jakiegokolwiek dobrego drzewa – przekonuje Łukasz Dukiel ze Stowarzyszenia Pasłęk Great Again.
Ostateczne decyzje dotyczące losu tysięcy drzew przy warmińsko-mazurskich trasach będą zależeć od dalszych ustaleń pomiędzy urzędem marszałkowskim, wojewodą oraz służbami ochrony środowiska. Czasowe wstrzymanie procedur daje jednak stronę społeczną nadzieję na ponowne przeanalizowanie każdego przypadku.
źródło: Radio Olsztyn.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!