
Fala upałów zebrała swoje żniwo na Mazurach. W jeziorze Gołdapiwo doszło do masowego śnięcia ryb. Problem dotknął przede wszystkim stynki – gatunku niezwykle wrażliwego na zmiany w środowisku wodnym. Eksperci jako główną przyczynę wskazują drastyczny spadek natlenienia wody.
Niebezpieczny spadek tlenu. Co wydarzyło się w akwenie?
Sytuacja na jeziorze Gołdapiwo jest stale monitorowana przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Jak wynika z pierwszych ustaleń ekspertów, za katastrofę odpowiadają niekorzystne warunki meteorologiczne – przede wszystkim utrzymujące się wysokie temperatury, które doprowadziły do tzw. przyduchy.
Stynka to gatunek wyjątkowo wrażliwy na wahania temperatury oraz spadki natlenienia wody, dlatego ucierpiał głównie on. Obecnie nie jest możliwe precyzyjne określenie liczby śniętych ryb - poinformowała Urszula Buzun z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wód Polskich w Białymstoku.
Przedstawiciele instytucji zaznaczają, że dalszy rozwój wypadków zależy od pogody w najbliższych dniach. Ochłodzenie i wiatr mogłyby pomóc w naturalnym natlenieniu zbiornika, jednak kolejne gorące dni stwarzają ryzyko nawrotu problemu.
Co istotne dla mieszkańców i turystów wypoczywających w regionie, podobnych zjawisk nie odnotowano na innych mazurskich zbiornikach.
Stynka – wskaźnik czystej wody i mazurski przysmak
Stynka to niewielka ryba o charakterystycznych, srebrzystych bokach i ciemniejszym grzbiecie. W polskich wodach występują dwie jej odmiany: morska oraz słodkowodna. Ta druga zamieszkuje wyłącznie głębokie, chłodne i czyste jeziora w północnej oraz północno-wschodniej części kraju.
Jak podkreśla Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, stynka jeziorowa jest rybą wybitnie „czystej wody” – stąd jej wyjątkowo niska tolerancja na wszelkie zanieczyszczenia i niedobory tlenu.
Dla lokalnej gastronomii i turystów śnięcie tych ryb to także spory cios. Stynki są bowiem chlubą mazurskich restauracji i smażalni. Serwowane w całości, smażone w głębokim tłuszczu, zyskały wręcz miano kultowej lokalnej przekąski, nazywanej powszechnie „rybnymi frytkami”.
Sytuacja pod kontrolą?
Wody Polskie zapewniają, że sytuacja nad jeziorem Gołdapiwo jest na bieżąco kontrolowana. Służby pozostają w gotowości, a dalsze decyzje będą podejmowane w zależności od rozwoju sytuacji pogodowej.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!