
Ponad stuletnia poewangelicka świątynia w Białutach pod Nidzicą od pół wieku milczy, a od trzech dekad jej dach dosłownie wpada do środka. Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Konserwator Zabytków nakazał pilne zabezpieczenie obiektu. Dla lokalnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej to z jednej strony szansa na ocalenie cennego zabytku przed ostatecznym unicestwieniem, z drugiej zaś ogromne wyzwanie finansowe, które grozi paraliżem jej codziennej działalności.
Postępująca ruina i decyzja konserwatora
Wjeżdżając do Białut, trudno przeoczyć malowniczą, choć przerażająco osamotnioną sylwetkę ceglanego kościoła. Do dziś zachowały się solidne ściany obwodowe, fragmenty spękanego dachu oraz pozostałości konstrukcji wieży, która niegdyś dominowała nad okolicznym krajobrazem.
Obecnie zamiast dzwonów słychać tu jedynie szum wiatru hulającego wewnątrz nawy. Świątynia nie pełni funkcji liturgicznych od około 50 lat, a jej konstrukcja dachowa od trzech dekad znajduje się w stanie trwałej ruiny.
Postępująca degradacja obiektu skłoniła służby konserwatorskie do zdecydowanej reakcji. Jak potwierdził Bartłomiej Skrago z urzędu konserwatorskiego, Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał decyzję nakazującą zabezpieczenie kościoła ze względu na jego stale pogarszający się stan techniczny.
Ogromne koszty i apele parafii
Dla Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Nidzicy, która sprawuje opiekę nad obiektem, decyzja konserwatora oznacza konieczność podjęcia natychmiastowych kroków, chociaż nakaz nie przewiduje pełnej odbudowy kościoła, a jedynie zabezpieczenie istniejącej struktury przed dalszym niszczeniem.
W pierwszej kolejności planowane jest przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej, zabezpieczenie i oznakowanie terenu oraz zamknięcie obiektu dla osób postronnych. Szacunki finansowe są jednak dla niewielkiej wspólnoty przytłaczające, gdyż przygotowanie samej dokumentacji to koszt około 50 tysięcy złotych, natomiast samo zabezpieczenie dachu może pochłonąć aż pół miliona złotych.
Jak podkreśla proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Nidzicy ks. Roland Zagóra: - Kościół w Białutach od 50 lat nie spełnia swoich funkcji liturgicznych, stoi w stanie ruiny, od 30 lat konstrukcja dachowa jest trwale zniszczona.
Duchowny nie ukrywa, że koszty te przekraczają możliwości finansowe wspólnoty: - Nie jesteśmy w stanie od razu i w całości zabezpieczyć obiektu, bo to bardzo duża kwota. Podcina nam to skrzydła w bieżącej, codziennej działalności parafii. Nie mamy zdolności samofinansowania.
Z tego powodu prace mają być prowadzone etapami, a parafia zamierza starać się o dofinansowanie ze środków budżetu państwa.
Ponad sto lat burzliwej historii
Warto przypomnieć, że kościół w Białutach ma niezwykle bogatą dzieje, sięgające początku XX wieku. Został zbudowany i poświęcony w 1904 roku, a jego powstanie wsparł specjalny fundusz utworzony z okazji 200. rocznicy koronacji Fryderyka I na króla Prus. Wzniesienie świątyni współfinansowali także właściciel miejscowego majątku Alfred Oehlrich oraz Towarzystwo Gustawa Adolfa.
Szybki rozwój lokalnej wspólnoty doprowadził do utworzenia w Białutach w 1907 roku samodzielnej parafii ewangelickiej. Po II wojnie światowej, w 1955 roku, administrację nad budynkiem przejęła Parafia Ewangelicko-Augsburska w Nidzicy, jednak z powodu stopniowego odpływu wiernych stację kaznodziejską w Białutach formalnie rozwiązano 1 lipca 1972 roku.
Od tego czasu nieużytkowany obiekt zaczął popadać w zapomnienie i ruinę. O randze historycznej tego miejsca świadczy fakt, że w 2019 roku kościół wraz z dawnym cmentarzem przykościelnym został oficjalnie wpisany do rejestru zabytków.
Na terenie cmentarza przykościelnego mieści się również kwatera wojenna z betonowym krzyżem i tablicą upamiętniającą ośmiu żołnierzy armii niemieckiej poległych w latach 1914–1915, a w pobliżu znajduje się także odrębny cmentarz rodowy z drugiej połowy XIX wieku.
Czy uda się pozyskać dotacje i powstrzymać dalszą degradację tej wyjątkowej pamiątki przeszłości? Czasu jest niewiele, a każda kolejna zima stwarza realne zagrożenie dla przetrwania osłabionych murów.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!