
W piątkowe popołudnie w miejscowości Piaski doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia – samochód osobowy z dwiema osobami w środku wjechał prosto do wody. Gdyby nie natychmiastowa i odważna reakcja jednego ze świadków, sytuacja mogła skończyć się tragicznie.
Służby ratownicze na Mazurach nie mogą narzekać na nudę, a bieżący weekend zaczął się dla nich niezwykle dynamicznie. Zgłoszenie o dramatycznym zajściu wpłynęło do Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego MOPR w Giżycku o godzinie 13:33.
Informacja przekazana przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie stawiała ratowników w stan najwyższej gotowości: do wody na terenie portu Korektywa w miejscowości Piaski wjechał samochód osobowy.
Błyskawiczna mobilizacja MOPR
Ze względu na specyfikę zgłoszenia i bezpośrednie zagrożenie życia ludzkiego, do akcji natychmiast skierowano wyspecjalizowane siły. Ze Stacji Ratownictwa Wodnego w Mikołajkach w kierunku portu Korektywa ruszyły dwie jednostki – łodzie ratownicze R-5 oraz R-9. Na pokładzie jednej z nich znajdował się płetwonurek, którego zadaniem miało być jak najszybsze przeszukanie zatopionego pojazdu.
Każda minuta w takich sytuacjach jest na wagę złota, jednak jeszcze przed przybyciem MOPR na miejscu rozegrały się kluczowe sceny.
Bohater na miejscu zdarzenia
Zanim ratownicy dotarli na teren portu, ogromnym męstwem wykazał się jeden ze świadków zdarzenia. Widząc tonący samochód, bez wahania ruszył na pomoc i zdołał wydostać z wnętrza pojazdu dwie znajdujące się tam osoby.
Kiedy jednostki MOPR dotarły do portu Korektywa, poszkodowani byli już na brzegu. Ratownicy natychmiast zabezpieczyli rejon zdarzenia, a płetwonurek zszedł pod wodę, by dokładnie zweryfikować stan zatopionego auta. Zgodnie z procedurami konieczne było upewnienie się, że w kabinie nie pozostał nikt inny.
Płetwonurek potwierdził, że pojazd jest pusty. Z informacji przekazanych przez ratowników wynika, że uczestnicy zdarzenia mieli ogromne szczęście – ich zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
MOPR apeluje o rozwagę
Wpis opublikowany przez Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratownicze w mediach społecznościowych zaczyna się od wymownego komentarza: „To dopiero piątek, czyli początek weekendu, a już mamy sporo pracy”. Zdarzenie z portu Korektywa to mocne przypomnienie o tym, jak niewiele trzeba, by wypoczynek nad wodą zmienił się w sytuację kryzysową.
Przyczyny, dla których samochód wjechał do portowego basenu, będą wyjaśniane przez policję. MOPR po raz kolejny apeluje do wszystkich osób przebywających nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi – zarówno żeglarzy, kierowców, jak i pieszych – o zachowanie maksymalnej ostrożności, uwagi oraz zdrowego rozsądku. Wystarczy chwila dekoncentracji, by doszło do niebezpiecznego wypadku.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!