ReklamaA1 - Marina Piaski

Saperzy wkroczą do rzeki Orzyszy. Rusza akcja oczyszczania koryta z powojennych niewybuchów

Rzeka Orzysza na Mazurach.
Rzeka Orzysza na Mazurach. fot. mazury24.eu

Niezwykle ważna i wymagająca doskonałej koordynacji akcja oczyszczania koryta rzeki Orzyszy z niebezpiecznych pozostałości po I i II wojnie światowej stanie się faktem. Wojskowi specjaliści oczyszczą kluczowy odcinek rzeki, co ma diametralnie wpłynąć na bezpieczeństwo mieszkańców oraz odwiedzających region turystów.

Podpisane właśnie porozumienie otwiera drogę do szeroko zakrojonych prac, które zaplanowano na wrzesień. Mieszkańcy muszą jednak przygotować się na czasowe utrudnienia, a nawet ewakuacje.

Niebezpieczne dziedzictwo wojen w sercu Mazur

Problem rzeki Orzyszy i zalegających w niej niewybuchów nie jest nowy. Od lat w korycie rzeki regularnie odnajdywane są groźne materiały wybuchowe, będące pamiątką po burzliwych konfliktach zbrojnych ubiegłego stulecia.

W ostatnich latach niebezpieczne znaleziska zaczęły pojawiać się coraz bliżej miejsc codziennej aktywności mieszkańców i turystów. Stało się jasne, że doraźne interwencje patroli saperskich już nie wystarczają. Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo, niezbędne było podjęcie systemowych, kompleksowych kroków i dokładne przebadanie całego koryta rzeki.

Wojskowa precyzja i oficjalne porozumienie

Kluczem do rozwiązania problemu okazała się współpraca samorządu z wojskiem i instytucjami państwowymi. Gmina Orzysz zwróciła się o pomoc bezpośrednio do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Decyzją gen. broni Marka Sokołowskiego, Dowódcy Generalnego RSZ, do tego arcytrudnego zadania wyznaczono wyspecjalizowaną jednostkę – 16. Orzyski Pułk Saperów im. gen. Karola Sierakowskiego. To właśnie ci doświadczeni żołnierze będą odpowiedzialni za lokalizację, wydobycie i neutralizację niebezpiecznych obiektów.

Oficjalne zielone światło dla operacji dało podpisanie trójstronnego porozumienia. W obecności zastępcy dowódcy 16. Orzyskiego Pułku Saperów, ppłk. Daniela Winiarza, dokument sygnowali burmistrz Orzysza, reprezentujący lokalny samorząd, Bożena Ziółkowska, dyrektor Zarządu Zlewni w Giżycku Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Gdzie i kiedy ruszą prace?

Oczyszczanie Orzyszy zaplanowano na wrzesień. Wybór tego terminu nie jest przypadkowy – wówczas ruch turystyczny na Mazurach zaczyna powoli opadać, co pozwoli zminimalizować wpływ działań na branżę wypoczynkową.

Wojskowi wezmą pod lupę najbardziej newralgiczny, a zarazem najczęściej uczęszczany odcinek rzeki: od ujścia Kanału Orzysz do rzeki Orzyszy, aż do obszaru sąsiadującego z Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej. To właśnie tam potencjalne zagrożenie dla ludzi było dotychczas największe.

Apel do mieszkańców. Możliwe ewakuacje i utrudnienia

Operacje saperskie tej skali w terenie zurbanizowanym zawsze niosą ze sobą konieczność wdrożenia szczególnych procedur bezpieczeństwa. Władze miasta oraz dowództwo jednostki wojskowej już teraz uprzedzają, że wrześniowe działania mogą wiązać się z poważnymi niedogodnościami.

Mieszkańcy pobliskich budynków oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność w strefie zagrożenia muszą liczyć się z czasowymi utrudnieniami w komunikacji, a w niektórych fazach operacji – z koniecznością przeprowadzenia ewakuacji.

Służby apelują o wyrozumiałość, cierpliwość i bezwzględne stosowanie się do poleceń mundurowych. Ceną za te chwilowe niedogodności będzie całkowite bezpieczeństwo i usunięcie śmiertelnego zagrożenia, które spoczywało na dnie rzeki przez ostatnie dziesięciolecia.

Orzysza to niezwykle malownicza rzeka w województwie warmińsko-mazurskim. Choć liczy zaledwie około 31 kilometrów długości, stanowi jeden z ciekawszych i wciąż nieoczywistych zakątków Krainy Wielkich Jezior.

Swój początek bierze z jeziora Orzysz. Następnie przepływa przez jezioro Wierzbińskie, mija miasto Orzysz, by ostatecznie ujść do jeziora Tyrkło, które bezpośrednio łączy się z największym polskim jeziorem – Śniardwami.

Orzysza to doskonały, spokojny szlak kajakowy. Rzeka mocno meandruje, płynąc na przemian przez gęste lasy, bagniste doliny i otwarte mazurskie łąki. To idealna trasa dla osób szukających ciszy i ucieczki od obleganych szlaków Krutyni.

ReklamaC1 - kampania PGE

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - PAN Wierzba

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1 - Marina Pro
ReklamaB2 - Marina Bajana
ReklamaA2 - Mazurska Jagnięcina