
Złota polska jesień, szelest opadających liści i szum mazurskich lasów, a zamiast gwizdu lokomotywy – cichy szum rowerowych łańcuchów. Powiat Szczycieński kryje w sobie niezwykłą perełkę: trasę rowerową „Rowerem po kolei”, która powstała w miejscu dawnej linii kolejowej nr 262. To idealny przepis na weekendową przygodę blisko natury, pełną historii i niezapomnianych widoków dla każdego, kto pragnie zwolnić tempo i zachwycić się jesienną odsłoną Mazur.
42 kilometry komfortu i całkowitej swobody
Trasa na odcinku Szczytno – Dźwierzuty – Biskupiec liczy około 42 kilometry i jest wprost stworzona dla każdego. Dzięki wygodnej, asfaltowej nawierzchni doskonale poradzą sobie na niej zarówno doświadczeni cykliści, jak i rodziny z dziećmi czy mniej wprawieni rowerzyści.
Szlak prowadzi z dala od zgiełku samochodów, wijąc się przez urokliwe mazurskie lasy, w pobliżu czystych jezior i klimatycznych, wiejskich krajobrazów. Brak stromych podjazdów, wynikający z dawnego przeznaczenia nasypu pod pociągi, pozwala cieszyć się beztroską jazdą bez nadmiernego wysiłku.
Żywa lekcja historii na kolejowym szlaku
Podróżując dawnym nasypem kolejowym, mijamy wyjątkowe, historyczne stacje i punkty, które nadają tej wyprawie niepowtarzalny klimat. Wycieczka rozpoczyna się w Szczytnie, gdzie znajduje się dawna stacja z doskonale zachowanym budynkiem. Następnie szlak prowadzi przez Ochódno, kameralną miejscowość sprzyjającą wyciszeniu, oraz Nowe Kiejkuty z klimatyczną, dawną stacją kolejową.

W dalszej części trasy rowerzyści mijają Jabłonkę, urokliwą osadę położoną na skraju lasu, a także Dźwierzuty – malowniczą miejscowość otoczoną lasami i jeziorami. Kolejne przystanki to zatopiona w mazurskiej naturze Targowska Wola oraz Kobułty, stanowiące idealne miejsce na odponenek i złapanie oddechu. Z kolei w Rudziskach można podziwiać doskonale zachowaną infrastrukturę kolejową, stanowiącą prawdziwą atrakcję dla miłośników zabytków techniki. Finałem tej niezwykłej podróży jest Biskupiec – historyczne miasto pełne zabytków i wyjątkowej atmosfery.
Jesienny spektakl natury. Żurawie i leśne głusze
„Rowerem po kolei” to jednak nie tylko lekcja historii w terenie, ale przede wszystkim bliskie spotkanie z przyrodą. Przejeżdżając w okolicach Łąk Dymerskich, warto na chwilę się zatrzymać, gdyż wiosną i jesienią można tam podziwiać imponujące zlotowisko żurawi oraz wiele innych rzadkich gatunków ptaków.
Całości dopełniają leśne odcinki trasy, które obfitują w niespodziewane spotkania z dziką naturą – przy odrobinie szczęścia i ciszy łatwo dostrzec sarny, jelenie czy lisy w ich naturalnym środowisku.
Wygoda na trasie i lokalne smaki
Z myślą o pełnej wygodzie cyklistów na całej trasie przygotowano bezpieczne miejsca do odpoczynku, a także punkty widokowe idealne do zrobienia pamiątkowych zdjęć. Przemyślana infrastruktura pozwala w pełni cieszyć się lokalnymi smakami oraz okolicznymi atrakcjami. To idealne miejsce, by na chwilę się zatrzymać, popatrzeć, posłuchać, poczuć prawdziwą bliskość Mazur oraz po prostu zwolnić.
Nie warto zwlekać – wystarczy spakować rower, zabrać bliskich i ruszyć na szlak, by połączyć aktywność fizyczną z regenerującym relaksem na świeżym powietrzu.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!