
Spór o atrakcyjnie usytuowany teren nad jeziorem w Okartowie wkracza w decydującą fazę. Konflikt pomiędzy Mazurską Służbą Ratowniczą a władzami Gminy Pisz osiągnął punkt wrzenia, gdy próba egzekucji prawa i przejęcia nieruchomości przez gminnych urzędników zakończyła się fiaskiem.
Sprawa ma charakter wielowątkowy. Z jednej strony stoi dotychczasowy najemca, który od lat prowadzi w tym miejscu działalność związaną z ratownictwem wodnym.
Z drugiej strony znajduje się samorząd, który powołuje się na litery prawa i konieczność ochrony mienia komunalnego. W tle pojawiają się zarzuty dotyczące samowoli budowlanych oraz obawy gminy przed utratą gruntów na rzecz prywatnych lub stowarzyszeniowych podmiotów.
W odpowiedzi na narastające kontrowersje włodarz miasta wydał oficjalne oświadczenie, przedstawiając racje samorządu i odpierając zarzuty o chęć „puszczenia terenu pod młotek”.
Stanowisko Burmistrza Pisza Dariusza Kińskiego
„Nie ma już swobody w tej sprawie, bo gmina jest zobowiązana realizować prawomocny wyrok. Chcemy odzyskać naszą działkę, która jest własnością Gminy Pisz, by móc na swoich zasadach zarządzać działką.
Jesteśmy zobowiązani do tego, by działka miała przeznaczenie związane z prowadzeniem stacji ratownictwa wodnego i urządzeń sportowo-rekreacyjnych dla potrzeb mieszkańców Gminy. Urzędnicy gminy próbowali odzyskać nieruchomość, ale nie zostali wpuszczeni na jej teren. By mieć wpływ na to w jaki sposób będzie realizowany ten cel musimy mieć dostęp do działki.
Ponadto, na działce zostały ujawnione samowole budowlane. Dotychczasowy najemca nie przyznał się do realizacji tych samowoli. Gmina Pisz nie może dopuścić, by powstały kolejne inwestycje i samowole, które – w wyniku inwestycji przewyższających wartość działki – mogłyby spowodować możliwość przejęcia działki przez najmującego. Burmistrz jest zobowiązany do obrony interesu mieszkańców Gminy Pisz.
Podsumowując – chcemy odzyskać działkę, by przeciwstawić się jej przejęciu. Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej w Piszu z kwietnia 2026 r., nie ma takiej możliwości, by działkę przeznaczyć na sprzedaż” – czytamy w oświadczeniu burmistrza gminy Pisz.
Teren nadal dla ratowników i celów rekreacyjnych, twierdzi Dariusz Kiński
Burmistrz przekonuje, że gmina nie zamierza zrezygnować z przejęcia spornego terenu. Dariusz Kiński zaznacza, że nieruchomość ta nadal będzie przeznaczona na cele ratownictwa wodnego oraz rekreacyjno-sportowe, a zgodnie z uchwałą radnych miejskich z kwietnia, nie przewiduje się jej sprzedaży.
Kluczem do rozwiązania patowej sytuacji wydaje się zatem egzekucja wyroku sądowego oraz zapowiadana przez ratusz inwentaryzacja naniesień na działce.
Obie strony pozostają jednak na z góry upatrzonych pozycjach, a przyszłość stacji w Okartowie zależeć będzie od tego, jak szybko samorządowi uda się objąć fizyczne władanie nad własną nieruchomością.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!