
Trwa spór wokół przyszłości stacji ratowniczej nad jeziorem Śniardwy. Mazurska Służba Ratownicza wystosowała oficjalne oświadczenie będące odpowiedzią na komunikat burmistrza Pisza, Dariusza Kińskiego. Ratownicy odrzucają zarzuty o próbę przejęcia miejskiego gruntu i apelują o podjęcie rozmów dotyczących dalszej dzierżawy terenu, na którym działają od blisko pół wieku.
Brak roszczeń do gruntu i apel Rady Miejskiej
Zarząd MSR stanowczo podkreśla, że nie podważa prawa własności Gminy Pisz do działki, która została przekazana samorządowi przez Skarb Państwa w 1995 roku z przeznaczeniem na cele ratownictwa wodnego.
Organizacja odrzuca sugestie burmistrza, jakoby podjęte inwestycje miały służyć wrogiemu przejęciu nieruchomości. Ratownicy przypominają, że w kwietniu 2026 roku Rada Miejska w Piszu skierowała do burmistrza apel o wydzierżawienie terenu stowarzyszeniu, co w ich ocenie pozwoliłoby uniknąć procedury eksmisyjnej i zabezpieczyć ciągłość działań ratowniczych.
Kwestia obiektów i zarzuty o samowolę budowlaną
Odnosząc się do kwestii tzw. samowoli budowlanych, MSR wskazuje, że zarzuty władz miasta są wyolbrzymione. Chodzi o niewielkie obiekty techniczne i użytkowe powstałe ponad 25 lat temu, niezbędne do funkcjonowania stacji. Stowarzyszenie przypomina, że część budynków została zalegalizowana przez Urząd Rejonowy w Piszu jeszcze w 1998 roku, a samorząd przez lata posiadał wiedzę o ich istnieniu i wydawał zgody na prace remontowe.
Zerwane negocjacje i przyszłość bezpieczeństwa na wodzie
Przedstawiciele MSR przedstawili również swoją wersję wydarzeń dotyczących rozmów w sprawie służebności gruntowej. Ratownicy odmówili podpisania bezwarunkowych dokumentów ze względu na brak jakichkolwiek gwarancji dotyczących możliwości dalszego użytkowania terenu.
Jak zaznaczają, po tym gdy Rada Miejska wycofała działkę ze sprzedaży, a wojewoda nie dopatrzył się uchybień w tej uchwale, burmistrz całkowicie odstąpił od dialogu. Zarząd MSR deklaruje gotowość do kompromisu i ostrzega, że usunięcie służby z dotychczasowej bazy stworzy bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa osób wypoczywających nad Śniardwami.
Poniżej cała treść oświadczenia Mazurskiej Służby Ratowniczej.
W związku z oficjalnym oświadczeniem Burmistrza Pisza dotyczącym naszej Stacji Ratowniczej, Mazurska Służba Ratownicza czuje się zobowiązana do sprostowania szeregu informacji oraz przedstawienia faktycznego stanu prawnego i intencji naszego stowarzyszenia.
Od blisko pół wieku dbamy o bezpieczeństwo na wodzie i zależy nam wyłącznie na prawdzie oraz możliwości dalszego pełnienia naszej misji.
1. Pełne uznanie własności Gminy Pisz i brak zamiaru przejęcia działki
Nigdy nie zaprzeczaliśmy i nie zaprzeczamy, że właścicielem działki jest Gmina Pisz.
Jednakże podkreślamy, że Skarb Państwa podarował tę działkę Gminie Pisz na cele związane z prowadzeniem stacji ratownictwa wodnego. Nastąpiło to w dniu 16.02.1995 r. w momencie, gdy Mazurska Stacja Ratownicza działała na przedmiotowej nieruchomości już ponad 17 lat.
Szanujemy prawomocne wyroki sądowe. Pragniemy jednak stanowczo podkreślić, że MSR nie ma zamiaru przejęcia tej nieruchomości na własność.
Burmistrz Dariusz Kiński w swoim oświadczeniu sugeruje zagrożenie, jakoby dotychczasowy najemca próbował przejąć grunt w wyniku realizacji „inwestycji przewyższających wartość działki”. Twierdzenie to jest całkowicie bezpodstawne. Istniejące na działce nieruchomości to w rzeczywistości rozpadająca się ruina, która wymaga natychmiastowych nakładów, a nie luksusowy obiekt deweloperski. Wyrok sądu potwierdza własność Gminy Pisz, co w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie, aby Gmina Pisz mogła dalej dzierżawić ten teren naszej służbie w celu ratowania ludzkiego życia. Tym bardziej, że Rada Miejska w Piszu w dniu 7.04.2026 r. wystosowała do Pana Burmistrza Kińskiego apel o wydzierżawienie przedmiotowej działki Mazurskiej Służbie Ratowniczej.
Zatem wyłącznie w gestii Pana Burmistrza pozostaje zawarcie umowy dzierżawy, co uczyni wyrok Sądu i dalsze działania eksmisyjne – bezprzedmiotowymi.
2. Kwestia tzw. "samowoli budowlanych"
Odnosząc się do zarzutów o rzekome „samowole budowlane”: MSR nigdy nie zaprzeczała ich istnieniu. Chcemy jednak wyraźnie sprostować narrację kreowaną przez Pana Burmistrza, która sugeruje dynamiczny proces nielegalnych budów mających służyć wrogiej modyfikacji statusu działki.
Wspomniane obiekty powstały ponad 25 lat temu i są niewielkie, (np. w odniesieniu do jednego budynku samowola budowlana to wynosi 1,5 metra), o charakterze czysto użytkowym, technicznym i niezbędnym do podstawowego funkcjonowania Stacji Ratowniczej. Większość budynków jest w pełni legalna.
Co więcej, Gmina Pisz pozyskując od Agencji Rolnej przedmiotową działkę, otrzymała ją z istniejącymi na niej już budynkami, które teraz Burmistrz Dariusz Kiński nazywa samowolami budowlanymi. Ponadto w roku 1998 Urząd Rejonowy w Piszu, czyli poprzednik Urzędu Gminy w Piszu zalegalizował te istniejące budynki i wydał zgodę na ich użytkowanie.
A co do ich istnienia Gmina Pisz miała o nich wiedzę, bo wielokrotnie wyrażała zgodę na ich remonty. Przedstawianie ich w oficjalnym komunikacie jako wielkich, celowych inwestycji mających doprowadzić do utraty gruntu przez samorząd jest rażącą manipulacją i wyolbrzymieniem stanu faktycznego.
3. Służebność gruntowa a zerwane rozmowy
Kulisy negocjacji w sprawie służebności wyglądały zupełnie inaczej, niż przedstawiają to władze samorządowe. Burmistrz Pisza żądał od MSR podpisania bezwarunkowej i bezterminowej służebności na rzecz Gminy. Jednocześnie kategorycznie odmawiał przedstawienia jakichkolwiek gwarancji dalszej dzierżawy terenu dla ratowników wodnych na bezpieczny okres (np. 10 lat). Podpisanie takiego dokumentu w ciemno oznaczałoby dla nas natychmiastowy wyrok eksmisji bez prawa obrony.
Co kluczowe, gdy w kwietniu 2026 roku Rada Miejska w Piszu podjęła uchwałę wycofującą tę działkę ze sprzedaży, Pan Burmistrz zaskarżył bezskutecznie tę uchwałę do Wojewody i całkowicie odciął się od dialogu oraz odmówił jakichkolwiek dalszych rozmów negocjacyjnych. Jeśli grunt nie miał już trafić pod młotek, naturalnym krokiem powinno być uregulowanie długoterminowej współpracy z ratownikami dla dobra mieszkańców. Zamiast tego wybrano drogę konfrontacji i egzekucji komorniczej.
Podsumowanie
Apelujemy do Burmistrza Pisza o zaprzestanie budowania atmosfery zagrożenia i rzekomego „przejmowania majątku publicznego” przez organizację pożytku publicznego. Nie chcemy działki na własność – chcemy jedynie na niej działać, tak jak robimy to od 48 lat. Usunięcie MSR z tego miejsca to bezpośrednie uderzenie w system bezpieczeństwa na Śniardwach. Jesteśmy otwarci na kompromis, o ile druga strona wykaże minimum dobrej woli do rozmów, a nie tylko do egzekwowania nakazów opuszczenia Stacji Ratowniczej, którą stworzyliśmy własnymi rękami.
Zarząd Mazurskiej Służby Ratowniczej






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!