
Granica powiatu nie powinna oznaczać końca bezpiecznej drogi. Zniszczona nawierzchnia na trasie z Klus przez Ogródek do Skomacka Wielkiego od lat utrudnia życie mieszkańcom i turystom. Teraz pojawiła się realna nadzieja na zmianę – sprawą zajął się radny powiatowy, a Muzeum Michała Kajki przechodzi od słów do czynów i apeluje do władz o natychmiastowe działania.
Inicjatywa, która łączy mieszkańców i turystów
Trasa łącząca Ogródek ze Skomackiem Wielkim to nie tylko lokalna droga codziennego użytku dla okolicznych mieszkańców. To również kluczowy szlak dojazdowy do Muzeum Michała Kajki w Ogródku – jednej z najważniejszych placówek pielęgnujących historyczne i kulturowe dziedzictwo Mazur.
Fatalny stan nawierzchni odcinka drogi powiatowej nr 1885N każdego dnia wystawia na próbę cierpliwość kierowców, a przede wszystkim stwarza realne zagrożenie w ruchu drogowym.
W sprawę zaangażował się radny Powiatu Piskiego Marek Wysocki, który złożył wniosek o uwzględnienie remontu i przebudowy drogi nr 1885N na odcinku Klusy–Ogródek w budżecie powiatu na 2027 rok. Informacja ta spotkała się z ogromną aprobatą ze strony władz muzeum oraz lokalnej społeczności.
Dziękujemy radnemu Markowi Wysockiemu za dostrzeżenie problemu i podjęcie inicjatywy. Mamy nadzieję, że propozycja spotka się z przychylnością władz, a remont drogi znajdzie się wśród zadań przewidzianych do realizacji w 2027 roku – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez placówkę.
Od słów do czynów. Muzeum apeluje do urzędników
Władze Muzeum Michała Kajki nie ograniczyły się jedynie do słów podziękowania. Aby sprawa nie utknęła w miejscu, skierowały do odpowiednich instytucji oficjalne pismo z apelem o podjęcie natychmiastowych działań.
Wystosowany apel zwraca uwagę na fundamentalne kwestie: bezpieczeństwo i komfort użytkowników ruchu drogowego, jakość życia lokalnej społeczności dojeżdżającej codziennie do pracy i szkół, spójność komunikacyjną regionu, która przekłada się bezpośrednio na rozwój mazurskiej turystyki.
Absurd granic administracyjnych
Sytuacja na trasie Ogródek–Skomack Wielki dobitnie naświetla szerszy problem, z jakim boryka się wiele polskich regionów – podział odpowiedzialności za infrastrukturę drogową pomiędzy sąsiadujące samorządy.
Z perspektywy kierowcy granica administracyjna powiatu jest całkowicie niezauważalna... aż do momentu, gdy gładki asfalt nagle ustępuje miejsca głębokim wyrwom i zniszczonej jezdni.
Nie może być tak, że remont kończy się na granicy administracyjnej, a kierowcy jadący dalej muszą mierzyć się z drogą, której stan pozostawia tak wiele do życzenia – podkreślają przedstawiciele muzeum.
Nadzieja na konkretne decyzje
Mieszkańcy oraz władze muzeum mają głęboką nadzieję, że skierowany do urzędów apel nie trafi do „urzędniczej szuflady”, lecz stanie się impulsem do podjęcia konkretnych kroków inwestycyjnych.
Zarówno mieszkańcy Mazur, jak i licznie przybywający w te rejony turyści zasługują na nowoczesną i bezpieczną infrastrukturę – bez względu na to, po której stronie granicy powiatu się znajdują. Czy radni i zarząd powiatu przychylą się do wniosku i zabezpieczą środki na 2027 rok? Do sprawy będziemy wracać.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!