
Kilka dni temu informowaliśmy o wypadku, do jakiego doszło w miejscowości Piaski. Tam w jeziorze Bełdany utonął samochód z dwiema osobami w środku. Na szczęście interweniował obecny tam mężczyzna, który pomógł im się wydostać z auta. Policja ujawnia kulisy tego wydarzenia.
Przypomnijmy, że do niezwykle groźnie wyglądającego, a zarazem nietypowego zdarzenia doszło w miniony piątek, 14 sierpnia w miejscowości Piaski na terenie gminy Ruciane-Nida. Auto osobowe z impetem wjechało do portu, uszkodziło motorówkę i wpadło prosto do jeziora Bełdany.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 76-letni kierowca samochodu marki Nissan, wjeżdżając na teren kompleksu, w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji.
Z nieustalonych dotąd przyczyn kierowca nie zatrzymał auta, lecz gwałtownie zwiększył prędkość. Auto ruszyło drogą dojazdową prowadzącą bezpośrednio do portu. Przejeżdżając przez teren ośrodka, nissan uderzył w elementy infrastruktury nadbrzeża oraz w zacumowaną przy pomostach łódź motorową, po czym z impetem wpadł do wody.
Na miejscu natychmiast zareagowali świadkowie zdarzenia. Dzięki ich zdecydowanej i sprawnej postawie z zatapiającego się auta zdołano wyciągnąć zarówno 76-letniego kierowcę, jak i podróżującą z nim 75-letnią pasażerkę. Oboje seniorzy wyszli z tego niebezpiecznego zajścia bez żadnych obrażeń.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji przebadali kierującego na zawartość alkoholu w organizmie — badanie wykazało, że 76-latek był całkowicie trzeźwy. Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia, w tym przyczynę nagłego przyspieszenia pojazdu tuż przed wjechaniem do portu.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!